Bydgoszcz
6C
93% wilgotność
Wiatr: 4km/h SSE
H 6 • L 6
7C
Pt
5C
Sob
4C
Nd
5C
Pon
2C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportAdrian Zieliński zbadany wykrywaczem kłamstw. Wariograf potwierdził jego wersję!
Adrian Zieliński - ST
16.10.2017 | 13:31

Adrian Zieliński zbadany wykrywaczem kłamstw. Wariograf potwierdził jego wersję!

Na zdjęciu: Adrian Zieliński utrzymuje, że nie wiedział, iż w jego organizmie znajduje się nandrolon.

Fot. archiwum

Adrian Zieliński został wykluczony ze startu w igrzyskach w Rio de Janeiro po wykryciu w jego organizmie nandrolonu. Teraz sztangista opublikował wyniki badania wariografem, które wykazało, że nie przyjmował świadomie zakazanego środka. 

Dzisiaj publikuję nowy dowód w sprawie, który udowodni moją niewinność i pozwoli uwierzyć niedowiarkom. Niewinność, o którą cały czas walczę jako zawodnik światowej klasy, dla którego kontrole antydopingowe były codziennością – oświadczył w poniedziałek Zieliński. Dodaje też, że statystycznie był najczęściej badany zawodnikiem w Polsce wśród wszystkich sportowców i nigdy nie było zastrzeżeń do wyników.

Po wykryciu środków dopingowych przed startem igrzysk olimpijskich w Brazylii na Zielińskiego nałożono karę czteroletniej dyskwalifikacji. Sztangista złożył odwołanie, a w lipcu poddał się badaniu wariograficznemu w obecności biegłego sądowego. 27-latkowi  zadano trzy pytania. – Każda osoba, którą podejrzewano, mówiła, że nie stosowała dopingu, ale tylko ja się odważyłem na taki krok – zaznacza Zieliński.

Według danych z wykrywacza kłamstw, na wszystkie pytania sportowiec odpowiedział zgodnie z prawdą. – „Pytania krytyczne nie wzbudzały u niego niepokoju. To pozwala na stwierdzenie, że pan Adrian Zieliński nie ukrywa informacji w sprawie ujawnionego w jego organizmie nandrolonu i w sposób świadomy nie zażywał tego związku chemicznego od mistrzostw świata, które odbywały się w 2015 roku w USA” – czytamy w raporcie., ponieważ nie mam nic do ukrycia!

Jak tłumaczy Zieliński, w zaistniałej sytuacji kara wynosi od nagany do dwóch lat. Teraz jego pełnomocnik będzie wnioskował o zastosowanie najłagodniejszego wyroku. Sprawa ma być rozstrzygana 24 października.

Powiązane treści