Bydgoszcz
-4C
85% wilgotność
Wiatr: 3km/h S
H -4 • L -4
-11C
Wt
-11C
Sr
1C
Czw
2C
Pt
2C
Sob
PILNE: Awaria tramwaju T7 na moście Pomorskim. Linie nr 4, 7 i 8 w kierunku r. Toruńskiego skierowane objazdem przez Babią Wieś.
Metropolia BydgoskaMETROPOLIA LITEKulinariaAlchemia i Amory w kuchni [ZDJĘCIA]
alchemia i amory
12.02.2016 | 21:13

Alchemia i Amory w kuchni [ZDJĘCIA]

Powiedzenie „przez żołądek do serca”, to szczera prawda...

Na zdjęciu: Walentynkowt turniej kulinarny „Alchemia i Amory w Kuchni”, to nie tylko potrawy, to także aranżacje stołów walentynkowych.

Fot. Stanisław Gazda

Zespół Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego w Grubnie zaprosił nas na czwartą edycję walentynkowego turnieju kulinarnego „Alchemia i Amory w Kuchni”. Propozycja brzmiała tak kusząco, że nie sposób było odmówić…

Kusił nie tylko temat kulinarnego spotkania, ale także jego wyzwanie: przystawka z serc drobiowych, polędwiczka wieprzowa z pasternakiem, zioła i kwiaty jadalne oraz deser walentynkowy według własnego przepisu. Z tymi produktami zmierzyły się dwuosobowe reprezentacje: Zasadniczej Szkoły Zawodowej START w Bydgoszczy, Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Toruniu, Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Świeciu, Zespołu Szkól Nr 2 w Rypinie, Zespołu Szkół CKP w Gronowie oraz Zespołu Szkół CKP w Grubnie.

Kuchnia jest tą przestrzenią, w której można, trzeba i warto, a już musowo w taki dzień jak Walentynki, wykorzystywać tzw. afrodyzjaki, chociażby seler i produkty, które kojarzą się z uczuciem – na przykład serca – i one były głównymi bohaterami potraw – powiedział przewodniczący jury konkursowego Tomasz Welter.

Przy takim bogactwie smaków, nikt nie miał prawa wyjść z imprezy głodnym. A i o głodnych wiedzy na temat kulinarnych nowości, także zadbano. Były bowiem warsztaty kulinarne i pokazy szefów kuchni.

Michał Żulewski z Restauracji Bułka i Akademii Kulinarnej Studio A w Toruniu opowiadał o „Tradycjach kulinarnych”, także tych związanych z okazywaniem sobie uczucia, wszak nie od dziś wiadomo, że do serca trafia się także przez żołądek. Można to robić tradycyjnie, ale też nowocześnie, o czym przekonywał Michał Lorbiecki z Restauracji Chlebem i solą w Chełmnie, mówiąc o „Kuchni polskiej w nowoczesnej odsłonie”. Z jego wykładem doskonale współgrało wystąpienie Tomasza Weltera – Ambasadora marki Bonduelle, szefa restauracji w Hotelu Vistula*** w Świeciu, który mówił o „Nowych trendach w sztuce kulinarnej – aranżacji z kwiatów jadalnych” oraz o nowoczesnym zastosowaniu warzyw w gastronomii. Aleksandra Kleśta – Nawrocka poruszyła temat kultury żywienia Slow Food.

W czasie, gdy młodzi kucharze wyczarowywali swoje dania główne i desery, dziewczęta z Technikum Hotelarstwa w Grubnie, uczestnicząc w konkursie „Aranżacji stołów Walentynkowych” przygotowywały zastawy i dekoracje stołów, godne walentynkowego wieczoru we dwoje. Koncepcje wystroju obmyślane były już od co najmniej dwóch tygodni, i każda z ekip swój pomysł trzymała w ścisłej tajemnicy.

Z nieskazitelną bielą obrusa, bardzo ładnie komponują się czerń i czerwień – i taka właśnie kolorystyka dominowała w aranżacji stołu przygotowywanego przez Agatę. Elementami czerwonymi były serduszka, kokardki, „sianko”, na którym stały świece. Czarny był „bieżnik” na całej długości stołu.

Stroik wykorzystany do dekoracji stołu przygotowany został wcześniej, cała reszta tworzona była przez Martynę spontanicznie. Tym sposobem stopka odwróconego kieliszka, przewiązana kokardką w serduszka, posłużyła pomysłodawczyni, jako podstawka na świeczkę w kształcie aniołka. Jako bieżnik został tym razem wykorzystany czerwony tiul. Dla nadania walentynkowego charakteru, na dwóch przeciwległych rogach stołu rozsypane zostały, wycięte z papieru czerwone serduszka. Aranżacja była raczej skromna, bo nie miała być „przegadana”.

Melisa i Dominika wykazały się dużą pomysłowością i oryginalnością, albowiem ich stół przygotowany został na dwie pary i miał swoje przedłużenie aż do… sufitu. Nad stołem bowiem wisiało szczęść czerwonych, wypełnionych helem balonów z przywiązanymi do nich wstążeczkami, na końcu których przyczepione zostały zdjęcia zakochanych par, które przy tym stole miałyby spędzić niezapomniany, walentynkowy wieczór. Bieżnik był czarny, podobnie jak zastawa stołowa, ale ożywiony został przez mnóstwo kryształków, które miały za zadanie, przy zgaszonym świetle, skupiać blask zapalonych małych świeczek z czerwonym woskiem.

Klara i Joanna postawiły na żywe kwiaty. Były róże i orchidee wkomponowane w zieloną trawę ozdobną, a wszystko to umieszczone w szklanym wazonie wypełnionym czerwonym grysem, płatkami róż i orchidei. Stały też na stole dwa kieliszki wypełnione do połowy czerwonymi piórkami a na nich małe świeczki. Całość dopełnia obecność: trzech grubych czerwonych świec, figurki aniołka, białej zastawy z serwetkami przepasanymi czerwonymi obręczami oraz kieliszków o różnych kształtach – do wina białego, czerwonego oraz wody.

Gdy zachwycaliśmy się aranżacją stołów walentynkowych, w kuchni przez ekipę z Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich z Torunia przygotowana została już jedna z przystawek: serca duszone w ciemnym piwie z dodatkiem piernika gastronomicznego, zatem nieco pikantne, do tego szparagi z delikatnym beszamelem w towarzystwie plastrów buraka gotowanego techniką sous-vide i kompresowanego z dodatkiem sosu balsamicznego i piany chrzanowej. Tymczasem jury zdążyło przetestować trzy inne, komplementując konfitowane serca bardzo wyraźnie smakujące lubczykiem z dodatkiem kwaśnego jabłka dodanego dla przełamania smaku; podane z roszponką, delikatnie polaną sosem musztardowym.

A wśród dań głównych pojawiły się m.in. polędwica faszerowana serem „Lazur” z orzechami włoskimi z puree z pasternaka i kaszą jaglaną nasączoną sosem paprykowo-pomidorowym. Była polędwica wieprzowa przygotowana metodą sous-vide w panierce z pistacji i rukoli z dodatkiem risotto z kaszy jaglanej z borowikami oraz puree z pasternaku z migdałem wiedeńskim, a także polędwiczka wieprzowa z sosem borowikowym, do niej kulki z kaszy jaglanej gotowanej z dodatkiem szałwii, puree z pasternaka i jabłka kompresowane i marynowane w odparowanym soku z jabłek i mięty, demiglas z kości wołowej oraz glazurowana marchewka.

Ten konkurs, to przede wszystkim edukacja dla młodzieży, z potwierdzeniem, że powiedzenie „przez żołądek do serca” to szczera prawda. Ale też staraliśmy się przemycić elementy lokalne, regionalne, powroty do dawnych smaków, co widać było zwłaszcza na pokazach szefów kuchni. A u młodych uczestników dostrzec można było niesamowitą wrażliwość – i estetyczną i kulinarną, co przejawiało się w dbałości o smaki, wygląd talerza. Ważne, że dzięki takim konkursom jak ten, takie dobre nawyki są utrwalane, co procentuje na przyszłość. Jeżeli zaś chodzi o relacje pomiędzy jedzeniem a uczuciem, to ona istnieje już od pierwszych dni życia człowieka, gdy dziecko karmione jest mlekiem matki, a idąc dalej, to przecież, jeżeli kogoś kochamy, to staramy się go nakarmić jak najsmaczniej, jak najgodniej, jak najwspanialej. Powiązanie uczucia z talerzem, to także produkty od zarania dziejów uznawane za afrodyzjaki, czy chociażby…gruszka – zakazana w średniowieczu, bo za bardzo kojarzyła się z kobiecymi kształtami. Dziś mieliśmy m.in. serca, lubczyk, seler, a więc odniesień uczucia do tego, co na talerzu na pewno nie brakowało. – powiedziała Aleksandra Kleśta-Nawrocka – dr historii, specjalizującą się w historii i antropologii kuchni polskiej.

IV konkurs walentynkowy dla uczniów szkół gastronomicznych pn. „Alchemia i Amory w Kuchni” wygrali młodzi kucharze ze Świecia, z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych. Na drugim miejscu była Bydgoszcz, na trzecim Grubno.
Gratulujemy! Zwycięzcom i wszystkim!

Podobne wpisy

Powiązane treści