Bydgoszcz
7C
Słonecznie
48% wilgotność
Wiatr: 7km/h WNW
H 7 • L 7
5C
Nd
8C
Pon
14C
Wt
15C
Sr
18C
Czw
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportArtur Szudrowicz: Kulturystą jest się 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu
szudrowicz1
29.07.2016 | 16:09

Artur Szudrowicz: Kulturystą jest się 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu

Rozmowa z Arturem Szudrowiczem, trzecim kulturystą prestiżowych zawodów Mr. Olimpia Amateur Europe w Hiszpanii.

Na zdjęciu: Artur Szudrowicz podczas mistrzostw Polski.

Fot. Sylwester Szymczuk/ archiwum Artura Szudrowicza

Bydgoski kulturysta Artur Szudrowicz zdobył brązowy medal w kategorii 80 kg na prestiżowych zawodach Mr. Olimpia Amateur Europe w Hiszpanii. W rozmowie z MetropoliąBydgoską.pl opowiedział o trudach przygotowań do zawodów, planach na przyszłość oraz o początkach treningów.

Sebastian Torzewski:- Na początek gratuluję brązowego medalu zdobytego w Hiszpanii. Jak wyglądały Twoje przygotowania do Mr. Olimpia Amateur Europe?
Artur Szudrowicz:-
Moje przygotowania to przede wszystkim bardzo ciężkie treningi, w ostatnim miesiącu nawet trzy dziennie, siedem dni w tygodniu. Oczywiście do tego rygorystyczna dieta – bazowałem na diecie tłuszczowo-białkowej, nie zabrakło również sporej suplementacji pozyskanej ze sklepów Maximus w Bydgoszczy.

– Zawody odbywały się w Hiszpanii. Jaki jest dla Ciebie koszt udziału w takiej imprezie?
– Hiszpania to piękny, ale też drogi kraj. Niestety, nie mam żadnego sponsora, więc musiałem cały koszt pokryć sam, a był to wydatek rzędu 12-13 tys. zł.

– Jak wyglądają ostatnie godziny przez zawodami i sama rywalizacja?
– Zawody przebiegały sprawnie, choć wystąpiło parę niedogodności i moja  kategoria 80 kg była przekładana. Dzień poprzedzający zawody to odwadnianie i ładowanie tłuszczami i małą ilością węglowodanów. Piłem bardzo mało wody, ok. 100-150 ml do posiłku. Następnie trzeba było nałożyć pierwszą warstwę bronzera. Drugą warstwę nakładaliśmy w dzień zawodów. Po tym wszystkim człowiek jest już wycieńczony i nie ma siły stać na nogach, a na scenę trzeba wyjść, być uśmiechniętym i napinać się, ile zostało sił. Nasza grupa, bodajże szesnaście osób, miała wyjście ok. godz 15. Potem została finałowa szóstka, w której miałem zaszczyt wystąpić. Następnie finał i układy dowolne, czyli  pozowanie do wybranej przez siebie muzyki, a na koniec najbardziej oczekiwana ceremonia dekoracji.

– Jakie masz plany na najbliższe miesiące?
– Mam problemy z kręgosłupem, nabawiłem się rwy kulszowej, więc obecnie leczę się. Startów w tym roku już nie planuję, ale od września lub października chcę zacząć przygotowania. Do tego czasu odpoczynek i regeneracja.

– Jak zaczęła się twoja kariera w kulturystyce? Dlaczego wybrałeś ten sport?
– W wieku 10 lat wiedziałem już, że będę kulturystą, ten sport sam mnie wybrał. Kariera rozpoczęła się w Szkocji, bo tam było mnie stać na pierwszy start w zawodach.

– Jak wygląda dzień z życia kulturysty? Ile czasu trzeba poświęcać na odpowiednią dietę i trening?
– To zależy od okresu przygotowań, choć tak naprawdę można powiedzieć, że kulturystą jest się 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. W okresie budowania są to cztery treningi w ciągu tygodnia, w okresie przedstartowym codziennie po dwa-trzy treningi, dopiero w off-sezonie jest odpoczynek, ale wtedy także trenuję i w miarę zdrowo się odżywiam.

– Na co dzień jesteś trenerem personalnym.
– Zapraszam wszystkich do współpracy, bo cieszy mnie, że wyciągamy ludzi sprzed telewizorów. Ruch to zdrowie i nie chodzi tylko o kulturystykę. Każdy sport w Polsce bardzo prężnie się rozwija.

– Co doradzisz tym, którzy chcą teraz zacząć trenować?
– Na pewno trzeba to robić po okiem kogoś, kto się zna, bo przez własną niewiedzę można sobie wyrządzić wiele krzywdy. Warto wyjść z domu i korzystać z uroków sportu, bo to podnosi poziom endorfin, własnej samooceny i pewności siebie.

– Dziękuję za rozmowę.
– Dziękuję. Bardzo mi miło, że mogłem podzielić się moimi poczynaniami w kulturystyce na łamach Metropolii Bydgoskiej.

Powiązane treści