Bydgoszcz
15C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 2km/h SW
H 15 • L 15
19C
Pt
18C
Sob
26C
Nd
30C
Pon
29C
Wt
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaBędzie referendum ws. odwołania prezydenta Bruskiego? Jutro rusza zbiórka podpisów
paweł skutecki, kukiz, referendum - st
03.07.2017 | 16:00

Będzie referendum ws. odwołania prezydenta Bruskiego? Jutro rusza zbiórka podpisów

Na zdjęciu: Paweł Skutecki zapowiedział organizację referendum.

Fot. ST

Od wtorku zbierane będą podpisy potrzebne do przeprowadzenia referendum ws. odwołania prezydenta Rafała Bruskiego. Twarzą akcji został poseł ruchu Kukiz’15 Paweł Skutecki.

Poseł Skutecki wraz z grupą działaczy zaangażowanych w organizację referendum spotkał się z dziennikarzami w poniedziałek krótko po spotkaniu parlamentarzystów i radnych wojewódzkich z prezydentem. W próbę odwołania   Bruskiego oprócz ugrupowania Kukiz’15 włączyły się też partia Wolność, Stowarzyszenie Piłkarskie Zawisza i radny Bogdan Dzakanowski. – Wiele środowisk chciało to zrobić, ale bało się samodzielnie – tłumaczy poseł, który został twarzą starań o odwołanie prezydenta.

Na długiej liście zarzutów wobec prezydenta Skutecki wymienia m.in. fatalną postawę względem przedsiębiorców, podwyżki opłat, upadek  bydgoskiego sportu, upolitycznienie spółek miejskich i brak zdolności negocjacyjnych w pozyskiwaniu i rozdysponowywaniu środków unijnych dla Bydgoszczy. Zdaniem posła Bruskiemu brakuje także wizji. – Nie ma jednego, spójnego pomysłu na Bydgoszcz. Włodarzem miasta powinien być ktoś odważny, kto ma wizję, nawet jeżeli jest to śmiała wizja.

Jednym z wydarzeń, które zachęciły do starań o referendum było podpisanie przez prezydenta deklaracji dotyczącej współpracy w zakresie migracji i integracji przyjętej przez jedenaście miast Unii Metropolii Polskich. Zdaniem Skuteckiego, sternik miasta nie powinien zajmować się tym tematem. – Prezydent już któryś raz robi dużą politykę, a samorząd nie jest od tego. Pomyliły mu się funkcje ministra spraw zagranicznych z prezydentem miasta – mówi. Podczas swojej konferencji Bruski odpierał zarzuty, tłumacząc, że podpisana deklaracja nie jest zobowiązaniem do przyjęcia imigrantów, a jedynie chęcią wymiany doświadczeń między samorządami. – Nie jest to żadna deklaracja przyjmowania uchodźców. Widząc problemy, jakie mają samorządy postanowiliśmy po prostu połączyć siły i wymieniać się doświadczeniami. Oczywiście szybko zostało to politycznie inaczej zinterpretowane – twierdzi Bruski.

Prezydent odniósł się też do słów posła Łukasza Schreibera, który na twitterze napisał, że „prezydent chce przyjęcia do Bydgoszczy islamskich imigrantów. Widzi w tym szansę na rozwój. Na to zgody Prawa i Sprawiedliwości nie będzie”. Zdaniem Bruskiego parlamentarzysta chce na strachu mieszkańców budować kapitał polityczny. – Tylko rząd może decydować o przyjmowaniu uchodźców. My zawsze będziemy się liczyć z głosem mieszkańców.

Czarę goryczy przelały problemy z organizacją targów Innoform przez Bydgoski Klaster Przemysłowy. Miasto zachowało się w skandaliczny sposób, podnosząc cenę o 100% – mówi Skutecki. Prezydent tłumaczy za to, że cena ma wzrosnąć, ponieważ wykorzystana będzie większa powierzchnia. Zapowiedział już także spotkanie z prezesem Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego oraz przedstawicielami klastra. – Dzisiaj organizacja targów to biznes, a klaster jest przedsiębiorstwem, które musi zarabiać. Dlatego trochę się obawiam, że to po prostu sposób prowadzenia negocjacji – mówił prezydent.

Jeszcze w poniedziałek komisarz wyborczy powinien poinformować o przyjęciu zawiadomienia. Zbiórka podpisów ma ruszyć we wtorek, a jej szczegóły będą przestawiane chociażby na facebookowej stronie „Bruski musi odejść”. Do końca wakacji trzeba będzie zebrać niespełna 30 tysięcy podpisów, choć Skutecki liczy na 50 tys. – Nie wiem, jaki będzie wynik referendum, ale jestem przekonany, że do niego dojdzie – mówi parlamentarzysta. Przyznaje też, że niepowodzenie jedynie wzmocniłoby prezydenta przed nadchodzącymi wyborami. Gdyby jednak referendum przyniosło pożądany przez jego inicjatorów skutek, do czasu wybrania nowego prezydenta miastem najprawdopodobniej rządziłby komisarz.

Bruski na razie nie chciał komentować, czy gdyby doszło do referendum, to zachęcały – tak jak oczekuje Skutecki – do zagłosowania, czy – podobnie jak Hanna Gronkiewicz-Waltz – namawiałby do pozostania w domach. – Na razie poseł Skutecki zasłynął przede wszystkim tym, że w wywiadzie dla Gazety Wyborczej stwierdził, ze na niczym się nie zna. Dla Bogdana Dzakanowskiego to może być po prostu początek kampanii wyborczej – skomentował zamiary swoich oponentów.

Powiązane treści