Bydgoszcz
22C
Niebo częściowo zachmurzone
83% wilgotność
Wiatr: 3km/h ESE
H 22 • L 22
20C
Sob
18C
Nd
18C
Pon
23C
Wt
26C
Sr
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaNakłoNa sygnaleBestialski atak tasakiem. Sprawcy grozi dożywocie
Napad Szubin
12.01.2016 | 18:21

Bestialski atak tasakiem. Sprawcy grozi dożywocie

Na zdjęciu: Aresztowany mężczyzna ma 53 lata. W momencie zdarzenia był pijany.

Fot. KWP Bydgoszcz

Najbliższe trzy miesiące w areszcie spędzi 53-latek, który w miniony weekend zaatakował tasakiem mężczyznę na jednej z szubińskich ulic. Prokurator postawił mu zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozi nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Do ataku doszło w sobotę przed godziną siedemnastą. Wówczas dyżurny szubińskiego komisariatu odebrał zgłoszenie o ofierze zaatakowanej tasakiem. Mężczyzna miał otrzymać ciosy w głowę. Policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, ustalili, że do pokrzywdzonego podszedł 53-letni mieszkaniec Szubina, wyciągnął tasak z rękawa kurtki, po czym – jak utrzymują policjanci, bez powodu – dwukrotnie uderzył nim ofiarę. – Na tę chwilę zbyt wcześnie, żeby mówić o motywach postępowania napastnika. Na pewno nie były to sobie całkowicie obce osoby. Ale nie wiemy obecnie, czy miały ze sobą jakiś zatarg – mówi nam sierż. szt. Justyna Andrzejewska z Komendy Powiatowej Policji w Nakle.

Wiadomo, że do zdarzenia mógł przyczynić się alkohol. A w zasadzie – jego nadmiar, gdyż sprawca miał w momencie zatrzymania ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Dlatego też po ujęciu, co nastąpiło zaledwie kilka minut po zdarzeniu w pobliżu miejsca napadu, 53-latek musiał wytrzeźwieć na szubińskim komisariacie.

W poniedziałek został doprowadzony do prokuratury, gdzie na podstawie materiału dowodowego i opinii lekarskiej postawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa zagrożony karą nawet dożywotniego pozbawienia wolności. – Biegły uznał, że ciosy zadane przez podejrzanego mogły doprowadzić do poważnego uszczerbku na zdrowiu, a nawet śmierci – wyjaśnia Justyna Andrzejewska.

Pokrzywdzonemu mężczyźnie na szczęście nic poważnego się nie stało. Został krótkotrwale hospitalizowany, gdzie poddano go zabiegowi szycia skóry głowy.

Powiązane treści