Bydgoszcz
11C
Niebo częściowo zachmurzone
71% wilgotność
Wiatr: 5km/h SSW
H 11 • L 11
5C
Sob
3C
Nd
5C
Pon
5C
Wt
5C
Sr
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaZDROWIEBez rejestracji[BEZ REJESTRACJI] Rozmowa z kardiochirugiem
topolinski gabinet
09.11.2017 | 22:18

[BEZ REJESTRACJI] Rozmowa z kardiochirugiem

Na zdjęciu: Lek.med. Bartosz Topoliński w 2001 roku ukończył z wyróżnieniem Akademię Medyczną w Bydgoszczy.

Fot. Archiwum

Krótka rozmowa o jednym z najważniejszych organów w naszym ciele – sercu. Na pytanai odpowiada lek.med. Bartosz Topoliński – związany z Kliniką Kardiologii i Kardiochirurgii 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką w Bydgoszczy. Pracuje w Oddziale Kardiologii Nieinwazyjnej i Elektroterapii.

D.K. Panie doktorze. Uprawiam sport. I chociaż nie przygotowuję się do przebiegnięcia maratonu, to zastanawiam się, czy moje serce jest gotowe na większy wysiłek.

Bartosz Topoliński, kardiolog: Zdrowi ludzie mogą i powinni być aktywni fizycznie. Podobnie, jak pacjenci z różnymi schorzeniami np. kardiologicznymi. Powiem więcej, dla serca najgorsza jest bezczynność. Więcej szkody przyniesie leżenie na kanapie niż spacer, bieg, ćwiczenia itp. Jednak należy również pamiętać o tym, że nie każdy może równie intensywnie ćwiczyć. Dlatego, zanim podejmie się decyzję o rozpoczęciu intensywniejszych ćwiczeń warto zapytać kardiologa, jaki wysiłek jest dla nas wskazany.

Powinnam wykonać jakieś badania?

Jeśli przychodzi do mnie pacjent i mówi, że przez większą część swojego życia niewiele ćwiczył, ale chce to zmienić, zlecam szybkie i nieinwazyjne badania, które jednak bardzo dużo powiedzą o stanie zdrowia człowieka. EKG, badanie holterem, echo serca, próba wysiłkowa. Ważne są również parametry krwi. Szczególnie poziom cholesterolu. Wyniki pozwalają powiedzieć z dużą pewnością, jaki wysiłek będzie bezpieczny dla pacjenta.

A jeśli ktoś ma zdiagnozowaną wadę serca? Inne problemy kardiologiczne?

Każdy, podkreślam każdy, powinien ćwiczyć. Nawet osoby po zawale czy przeszczepie serca, wychodząc ze szpitala dostają wytyczne, na których jest jasno określone, że powinni codziennie dostarczać swojemu sercu pewną dawkę wysiłku fizycznego. Oczywiście, w zależności od nasilenia choroby, innych chorób towarzyszących itp.
Ostatnio ktoś zmarł na trasie maratonu….

Nie mogę postawić diagnozy na odległość, więc nie wiem, jaka była przyczyna tego zdarzenia. Jednak myślę, że wiele takich wypadków zdarza się, ponieważ ludzie rzadko konsultują się z lekarzem przed rozpoczęciem treningów. Bywa zapewne również tak, że na starce staje ktoś, kto na co dzień raczej biega kilka kilometrów truchtem po lesie i uważa, że ten trening daje mu szansę w bardzo wyczerpującym biegu, jakim jest na przykład maraton. To groźne, bo serce musi mieć czas na przystosowanie się do innego trybu życia. Według legendy Herodota, po zwycięskiej dla Greków bitwie z Persami pod Maratonem, armia perska zaokrętowała i wypłynęła w kierunku bezbronnych Aten. Posłaniec Filippides pobiegł do Aten, aby obwieścić zwycięstwo i ostrzec o zagrożeniu. Niestety, podobno po przekazaniu wiadomości padł martwy.

Podsumowując. Wysiłek tak, ale rozsądnie?

Dokładnie. Każde serce lubi być „używane”. Zarówno w sensie dosłownym, czyli pompując krew, jak i bardziej romantycznym, czyli na przykład zakochując się w kimś. Dlatego warto zadbać o to, aby służyło nam do później starości.

Powiązane treści