Bydgoszcz
5C
Słonecznie
65% wilgotność
Wiatr: 9km/h SW
H 5 • L 5
1C
Sr
2C
Czw
2C
Pt
5C
Sob
4C
Nd
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaBilet do Warszawy. Tylko jaki?
S10_kierunek Warszawa_SG (6)
23.11.2017 | 07:13

Bilet do Warszawy. Tylko jaki?

Sprawdzamy, która z opcji dojazdu do Warszawy jest najlepsza.

Na zdjęciu: Bydgoszczanie mogą dostać się do Warszawy na wiele sposobów. Każdej opcji daleko jednak do ideału.

Fot. Stanisław Gazda

Bydgoszczanie chcący pojechać do Warszawy mogą zdecydować się na podróż samochodem, autobusem lub koleją. Kiedyś mogli udać się do stolicy także samolotem. Która z tych opcji jest najkorzystniejsza?

Sebastian Torzewski
s.torzewski@metropoliabydgoska.pl

Najszybszą i najwygodniejszą możliwością wydaje się w tej chwili dojazd do Warszawy samochodem, wykorzystując autostradę. Podróż zajmie około trzech godzin, a na paliwo wydamy około 80-100 zł. Odcinek A1 między Toruniem a Łodzią jako jeden z ostatnich wciąż pozostaje darmowy. Nie wiadomo jednak, jak długo jeszcze potrwa taka sytuacja. Kilka miesięcy temu „Dziennik Gazeta Prawna” informował bowiem, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zacznie w latach 2018-2024 wprowadzać nowe opłaty. Cena miałaby wynieść 10-20 groszy za kilometr, czyli przejazd z Torunia do Warszawy dodatkowo kosztowałby jeszcze ok. 40 zł.

Ci, którzy nie pojadą samochodem, mogą zdecydować się na podróż autobusem. Będzie taniej, ale też zdecydowanie dłużej. Czas przejazdu to od czterech i pół do pięciu godzin, a jeśli nie uda się trafić na okazję i kupić bardzo taniego biletu, trzeba będzie zapłacić minimum 30 zł.

Popularną alternatywą jest podróż pociągiem. – Oferta przewozowa na trasie Warszawa – Bydgoszcz w ostatnich latach ulegała stopniowemu wzrostowi, a w chwili obecnej jest utrzymywana na stałym poziomie – twierdzi podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa Andrzej Bittel. Jakiekolwiek niekorzystne zmiany tłumaczy prowadzonymi obecnie pracami modernizacyjnymi.


Artykuł pochodzi z listopadowego numeru czasopisma MetropoliaBydgoska.pl.
Wszystkie archiwalne wydania można znaleźć w zakładce Gazeta.


Pociągi odjeżdżają z Bydgoszczy do stolicy co kilkadziesiąt minut. Co trzecie połączenie realizowane jest bez przesiadki, a podróż najczęściej trwa około czterech godzin. Ceny biletów, które teraz można nabyć w internecie na połączenia w najbliższych dniach, zaczynają się od 60 złotych.

Jeszcze rok temu czas przejazdu był krótszy o nawet godzinę, ale PKP PLK rozpoczęło roboty na liniach nr 3 i 18, które skutkowały wprowadzeniem odcinków jednotorowych i licznych ograniczeń prędkości. Remont wymusił też oddelegowanie jednego z czterech Flirtów obsługujących połączenie na trasę Gdynia – Bydgoszcz – Łódź.

PKP Intercity odkłada rozwój połączenia Bydgoszcz – Warszawa do momentu polepszenia warunków infrastrukturalnych i taborowych. Tego można spodziewać się najwcześniej w 2020 roku, gdy spółka zmodernizuje 355 wagonów, a niektóre z nich będą wykorzystywane na trasie Przemyśl – Lublin – Warszawa – Bydgoszcz.

Jeszcze niespełna trzy lata temu w podróż do Warszawy można było wybrać się samolotem. Gdy Eurolot uruchamiał połączenie, jednym z rejsów przyleciał do Bydgoszczy tylko jeden pasażer. Później było lepiej, zwiększono nawet liczbę rotacji z dwóch do trzech dziennie, ale po prawie dwunastu miesiącach przewoźnik zrezygnował i w marcu 2015 zamknął połączenie (wkrótce potem ogłosił upadłość).

Teraz samolot do stolicy miałby zapewnić bydgoszczanom PLL LOT. W październiku Jerzy Kwieciński, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Finansów, poinformował, że nadal prowadzone są analizy ekonomiczne uruchomienia takich rejsów. Władze krajowej spółki mają jednak wątpliwości. – Uruchomienie połączenia wiązałoby się z dużym ryzykiem handlowym po stronie przewoźnika – twierdzi Kwieciński. Szanse na wznowienie lotów do stolicy wydają się więc niewielkie.


ZDANIEM POSŁÓW

 piotr_krolPiotr Król, poseł Prawa i Sprawiedliwości
Zarówno w przypadku połączenia kolejowego, jak i drogowego lub lotniczego jest coś do zrobienia. Na pociągach cieniem kładzie się teraz remont między Kutnem a Toruniem. Liczę, że po jego zakończeniu czas przejazdu ponownie będzie wynosił ok. trzech godzin. W przypadku połączenia drogowego potrzebujemy S10, żeby wbić się na autostradę.

Szkoda, że port lotniczy nie zadbał o reaktywowanie lotów do Warszawy, bo uważam że warto je mieć, szczególnie dla przedsiębiorców, których czas się niezmiernie liczy. Dzięki temu pasażerowie z Bydgoszczy nie musieliby też latać do Niemiec, aby się przesiąść na innym rejs. W obecnej kadencji angażowałem się w rozmowy na ten temat, ale nie było woli ze strony urzędu marszałkowskiego. Mogę jednak zapewnić, że jeśli moje środowisko wygra wybory do sejmiku, to zmotywujemy i wesprzemy port lotniczy, żeby reaktywować to połączenie.

****

Paweł-Olszewski-ST-1Paweł Olszewski, poseł Platformy Obywatelskiej
Ja coraz częściej jeżdżę do Warszawy samochodem, bo obecnie jest to najszybsza opcja, choć sprawa S10 wydaje się zamknięta.  Proponowany wariant koncesyjny jest nierealny, jeśli chodzi o tak krótki odcinek drogi. Połączenie pociągiem się wydłużyło, a ministerstwo na pytania o liczbę kursów, czas podróży czy standard składów udziela wewnętrznie sprzecznych odpowiedzi.

Jak każdy parlamentarzysta latałem z Bydgoszczy do Warszawy i jeśli połączenia były stabilne i ustawione w sensownych godzinach, to samoloty były pełne.  Niestety, gołym okiem widać, że zapowiedzi odnośnie uruchomienia połączeń lotniczych były kłamstwem i mydleniem oczu, bo ostatnie stanowiska ministerstwa są jednoznaczne. Miasto i marszałek deklarują wsparcie, więc potrzebna jest wola portu lotniczego i zaangażowanie lokalnych polityków PiS-u.

Powiązane treści

Program do mailingu FreshMail
 

Program do mailingu FreshMail