Bydgoszcz
10C
Opady
93% wilgotność
Wiatr: 8km/h W
H 10 • L 10
7C
Nd
-1C
Pon
1C
Wt
4C
Sr
-2C
Czw
PILNE: Wykoleił się tramwaj na ul. Nakielskiej. Linia nr 1 jedzie na Babią Wieś, a 3 - na Rycerską.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIBudowa Immobile K-3: Odkrycia, które zaskoczyły archeologów [ZDJĘCIA]
Prace archeologiczne przy budowie K-3
30.10.2016 | 18:11

Budowa Immobile K-3: Odkrycia, które zaskoczyły archeologów [ZDJĘCIA]

Archeologia, to dziedzina w której często pojawiają się pytania bez odpowiedzi.

Na zdjęciu: Palisada odkryta na budowie Immobile K-3

Fot. Aureus, Castrum

Teren na którym stanie pięciokondygnacyjny budynek biurowo-usługowy z dwupoziomowym parkingiem podziemnym będzie znajdował się w miejscu funkcjonowania późnośredniowiecznego i nowożytnego miasta; w rejonie dawnych fos – miejskiej i zamkowej. Gdyby cofnąć się w czasie – byłby w niewielkiej odległości od wczesnośredniowiecznego zespołu grodowego a później średniowiecznego zamku bydgoskiego. To, co znaleźli archeolodzy na placu budowy – zaskoczyło ich samych…

W związku z lokalizacją inwestycji  na obszarach podlegających prawnej ochronie, niezbędne było przeprowadzenie wyprzedzających badań archeologicznych, które wykonało konsorcjum dwóch bydgoskich firm – „Aureus” Usługi Archeologiczne i Konserwatorskie Anna Retkowska i Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Castrum Robert Grochowski. Pracami kierowali mgr Anna Retkowska i mgr Robert Grochowski. Archeolodzy podzielili się z mediami informacjami na temat odkrytych artefaktów.

Prace archeologiczne prowadzone były na głębokości 5-6 metrów poniżej poziomu współczesnego gruntu. Ziemia dostarczyła nowych danych, różniących się od tych znanych ze źródeł pisanych oraz dawnych map i planów Bydgoszczy. Dzięki zakończonym niedawno badaniom archeologicznym, poszerzona zostanie nasza wiedza o historii dawnej Bydgoszczy, topografii wycinka miasta, począwszy od późnego średniowiecza aż po czasy współczesne.

A dzisiejszy rejon w pobliżu placu Kościeleckich i kościoła o. Jezuitów pw. św. Andrzeja Boboli, tam gdzie powstaje Immobile K3, to bezpośrednie sąsiedztwo zaplecza grodowego, powstałego w XI wieku na wyspie na Brdzie grodu zniszczonego przez Krzyżaków, a później zamku zbudowanego za czasów Kazimierza Wielkiego. Od grodu i zamku miejsce to oddzielało starorzecze Brdy, stąd pierwszym efektem prac archeologicznych było natrafienie na pozostałości po fosie zamkowej łączącej się z fosą miejską na granicy miasta lokacyjnego, za Bramą Kujawską i bastionem ziemnym.

Odkryte zostało mnóstwo konstrukcji drewnianych, których nie spodziewano się w tym miejscu odnaleźć. Różnica w warstwie ziemi pokazała, że w latach 1774 -1800 wszystkie fosy zostały zasypane – tym co było pod ręką, a więc w części południowej badanego obszaru gruzem, w innych miejscach – ziemią z miasta oraz przywiezioną z zewnątrz. Teren ten posłużył mieszczanom do zakładania tam ogrodów, gdzie stanął budynek tyłowy, oficynowy, prawdopodobnie o charakterze gospodarczym i drugi w części centralnej, również o takim samym charakterze. Na ich ślady natknięto się w trakcie wykopalisk. Oprócz tego udało się natrafić na mniejsze kanały odciekowe, a także kilka beczek wkopanych w ziemię i…kulę armatnią, która na pewno trafiła tu z nawożoną ziemią.

Archeologom udało się zidentyfikować ściekową rurę drewnianą, drążoną, dwudzielną ukierunkowaną w stronę fosy miejskiej, odprowadzającą nieczystości z działek mieszczańskich przy ul. Podwale.  Kompletnym zaskoczeniem okazało się odkrycie zachodnich krawędzi fosy miejskiej, w całości umocnionej drewnem. Stąd setki okrąglaków, częściowo ociosanych krawędziaków. To była kombinowana konstrukcja sumikowo-łątkowa, składająca się z dwóch zasadniczych elementów – łątków, czyli pionowych słupów oraz sumików, czyli poziomych elementów wpuszczonych pomiędzy łątki. Zarówno łątki oraz sumiki były połączone ze sobą, a także z innymi elementami konstrukcyjnymi czopami, gniazdami i bruzdami. Połączenie takie ze względu na swoje właściwości zapewnia bardzo dużą sztywność całej konstrukcji. W jej środku udało się natrafić na obiekt, na razie trudny do zinterpretowania – prostokątną palisadę o długości 12m X 3 m. Jedynie hipotetycznie zakłada się, iż był to fragment karpnika bądź łososiowni.

Kolejnym elementem, który zaskoczył archeologów był drewniany obiekt, początkowo brany za część mostu, później, gdy zaczęło narastać coraz więcej wątpliwości i oprócz pionowych słupów pojawiły się poziome legary, a całość zaczęła tworzyć jeden intencjonalny ciąg – przyjęto hipotezę, iż mógł to być fragment grobli. Obiekt – kilkadziesiąt słupów, z dodanymi w górnej części poziomymi legarami, jednak nie związanymi konstrukcyjnie ze słupami – przecinał fosę zamkową. Zorientowany był północno-wschodnio aż po południowo-zachodnią część badanego terenu i na pewno prowadził w obu kierunkach jeszcze dalej.

Zidentyfikowane zostały także, powstałe po 1800 roku, trzy drewniane koryta odpływowe o szerokości 30 cm i takiej samej wysokości, stężone pionowymi słupami, z wyraźnym spadkiem w kierunku południowym. Prawdopodobnie odprowadzały wodę w kierunku fosy zamkowej. Na tamtym obszarze badań archeologicznych dominowała mierzwa, czyli obornik, po dzisiejsze czasy, szczególnie gdy zetknie się z wodą, cuchnący, ale za to fantastycznie zachowujący materiały organiczne. Dzięki temu udało się wydobyć elementy skórzane, drewniane i ceramiczne w doskonałym stanie.

Była też następna zagadka – coś, co jak na razie archeolodzy nie są w stanie zinterpretować: drewniana ściana, zbudowana w poprzek fosy zamkowej z potężnych bali sosnowych, stabilizowanych pionowymi słupami.

Efekt badań archeologicznych na terenie budowy Immobile K-3 to także ponad trzy tysiące sześćset fragmentów naczyń, wykonanych w różnych technikach, począwszy od późnośredniowiecznych datowanych na XIV/XV wiek, kiedy nie znano jeszcze szybkoobrotowego koła garncarskiego, więc lepiono je z glinianych taśm, nakładanych na siebie i spajanych przy użyciu wolnoobrotowego koła. Było też sporo fragmentów naczyń toczonych z jednego fragmentu, reprezentujących postęp techniczny, a więc szkliwionych wewnętrznie i zewnętrznie (zdobycz XV/XVI-wieczna). Umiejętnością nabytą w kolejnym stuleciu, reprezentowaną także wśród znalezisk, były  naczynia półmajolikowe, których fragmenty odkryto podczas badań archeologicznych. Natrafiono także na jeszcze doskonalszą formę naczyń – naczynia kamionkowe i porcelanowe z przełomu XVII/XIX wieku. których spora ilość znajdowała się w budynku o charakterze gospodarczym, wspomnianym wcześniej. Były to naczynia pochodzące z manufaktur działających na terenie Berlina.

Sporą grupę znalezisk stanowiły kafle piecowe (ponad trzysta fragmentów), datowanych od późnego średniowiecza (przypominające garnek) po płytowe, bogato zdobione i szkliwione z czasów mniej odległych.

Archeolodzy natrafili także na dużą ilość przedmiotów użytkowych wykonanych w XVI wieku (tzw. ceramika siwa) i całe bogactwo szklanych, powstałych między XVII i XIX stuleciami. Przeważały butelki do wina i butelki apteczne do leków, ale też udało się natrafić na bardzo rzadko odnajdywane w całości kufle do piwa importowane z terenu południowo-zachodnich Niemiec, czy pucharek ze szlifowanego szkła lub misternie wykonana figurka ceramiczna przedstawiająca dziewczynkę w XVIII-wiecznym stroju. Trafiła się też spora kolekcja porcelanowych fajek i cybuchów do nich. Dzięki mierzwie udało się wyeksplorować skóry oraz przedmioty skórzane, w tym buty – jeden z cholewka, jeden damski, jeden dziecięcy z cholewką, a także elementy żelazne, związane z codziennymi czynnościami m.in. średniowieczny bełt do kuszy, siekierka, haki, kliny, gwoździe, drewniane krążki z otworem w środku (zapewne pływaki do sieci). Odnaleziono też sporą ilość dobrze zachowanego materiału kostnego (ponad 600 fragmentów) z których wyrabiano drobne przedmioty lub służyły jako narzędzia bądź półprodukty.

 

 

Powiązane treści