Bydgoszcz
6C
93% wilgotność
Wiatr: 4km/h SSE
H 6 • L 6
7C
Pt
5C
Sob
4C
Nd
5C
Pon
2C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportBydgoscy siatkarze zagrali w Warszawie. W XII Memoriale Zdzisława Ambroziaka
Łuczniczka_Warszawa_memoriał_Ambroziaka_S.Fiałkowski
17.09.2017 | 09:16

Bydgoscy siatkarze zagrali w Warszawie. W XII Memoriale Zdzisława Ambroziaka

Zawodnicy Łuczniczki odnieśli i sukces, i porażkę.

Na zdjęciu: Bydgoscy siatkarze rozegrali mecze w piątek i w sobotę.

Fot. Szymon Fiałkowski

W piątek przegrana 0:3 z Onico Warszawa, a w sobotę zwycięstwo po tie-breaku z GKS-em Katowice. Siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz na piątym miejscu zakończyli XII Memoriał im. Zdzisława Ambroziaka w Warszawie.

CZYTAJ TEŻ: Jakub Bednaruk: Chcę wprowadzić fantazję do klubu i miasta

Zadanie przed Łuczniczką nie było łatwe. Siatkarze musieli jak najszybciej wymazać z głów porażkę z meczu przeciwko Onico, które w drugim i trzecim secie nie dało Łuczniczce najmniejszych szans na nawiązanie jakiejkolwiek walki. W pojedynku z katowiczanami trener Bednaruk zdecydował się na dokonanie jednej zmiany w wyjściowej szóstce. Ta roszada miała miejsce na środku siatki – w miejsce Mateusza Sacharewicza zagrał Michał Szalacha.

Możliwe, że mecz zakończy się w pięciu setach – przewidywała jedna z dziennikarek na trybunie medialnej. I się nie pomyliła, choć sam mecz nie stał na wysokim poziomie. Podobnie, jak w piątek, także i w sobotę pierwsza partia zakończyła się grą na przewagi. Katowiczanie mieli dwupunktowe prowadzenie (8:6, 16:14, 21:19), ale w końcówce Łuczniczce udało się doprowadzić do remisu 23:23, a następnie do walki na przewagi, którą tym razem bydgoski zespół rozstrzygnął na swoją korzyść, głównie za sprawą znakomicie dysponowanego w tej partii Henrique Batagima. Brazylijczyk zanotował 64% skuteczność w ataku w pierwszym secie.

Dwie kolejne odsłony należały już do katowiczan. GKS obie wygrał 25:22 i to stosunkowo pewnie. Bydgoszczanom zwłaszcza w drugiej odsłonie posypała się gra w ataku (tylko 39% skuteczności przy 46% rywali), a do tego katowiczanie aż sześć razy zablokowali atak rywala. W Łuczniczce, słabiej spisywał się Bartosz Filipiak, za którego dobrą zmianę w trakcie pojedynku dał Paweł Gryc. Już po pierwszym secie zmieniony został Metodi Ananiev, który potem już nie pojawił się na parkiecie. Bułgara na przyjęciu zastąpił Jakub Rohnka. Mimo porażek, bydgoska drużyna nie odpuściła. Czwartego seta wygrała 25:22, lecz zrobiło się nerwowo, bo Batagim dwukrotnie nadział się na blok przeciwnika w ataku, a po chwili asa serwisowego posłał Fijałek i to GKS miał punkt przewagi (20:19). W decydującym fragmencie gry skuteczniejsi byli już bydgoszczanie, którzy popisali się aż pięcioma asami serwisowymi (dwa z nich były autorstwem Michała Szalachy). Tie-break to już wyraźna przewaga bydgoskiego zespołu.

Tymczasem już w poniedziałek siatkarze Łuczniczki oraz PGE Skry Bełchatów spotkają się z kibicami w Galerii Pomorskiej [CZYTAJ WIĘCEJ], a dzień później obie drużyny zagrają w pojedynku o Puchar Prezydenta Bydgoszczy (18.00). W przyszły piątek i sobotę Łuczniczka rozegra dwa ostatnie mecze sparingowe. W turnieju w Starachowicach rywalem bydgoszczan w półfinale będzie Indykpol AZS Olsztyn (22.09., 18.00), a w zależności od wyniku tego meczu, dzień później (23.09), rywalem będzie zespół z drugiego piątkowego pojedynku Groningen/Cerrad Czarni Radom. W planach bydgoscy siatkarze mają jeszcze rozegranie kontrolnej gry z Treflem Gdańsk.

Powiązane treści