Bydgoszcz
0C
Słonecznie
96% wilgotność
Wiatr: 5km/h W
H 0 • L 0
3C
Wt
-1C
Sr
-4C
Czw
3C
Pt
6C
Sob
PILNE: Wstrzymano ruch tramwajów na Wilczak. Linie nr 1 i 3 zostały skierowane na Rycerską.
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaBydgoskie autobusy. Czy rzeczywiście są takie nowoczesne?
Autobus - linia 53, Łukasiewicza, Piękna - LG
24.11.2016 | 08:01

Bydgoskie autobusy. Czy rzeczywiście są takie nowoczesne?

Sprawdziliśmy, jak wygląda bydgoski tabor na tle innych miast.

Na zdjęciu: Odsetek bydgoskich autobusów z klimatyzacją i wi-fi poprawiają pojazdy spółki KDD Trans.

Fot. Leszek Grabowski

Miejskie Zakłady Komunikacyjne ma jedną z najnowocześniejszych flot autobusowych w kraju – zadeklarował miesiąc temu na naszych łamach prezes miejskiego przewoźnika Andrzej Wadyński. Sprawdziliśmy więc, jak wypada bydgoski tabor na tle innych miast.

W styczniu do Bydgoszczy trafi jedenaście nowych autobusów, a w budżecie na 2017 rok ratusz zaplanował 14 milionów złotych na zakup dziesięciu kolejnych pojazdów. Podobne inwestycje, chociażby z uwagi na dostępność środków unijnych, są obecnie przeprowadzane w większości polskich miast. – W ciągu ostatnich kilku lat wymieniliśmy prawie połowę autobusów, a w planach jest zakup jeszcze czterdziestu – mówi Hanna Pieczyńska z ZDiTM Szczecin, które zamierza zamówić m.in. 16 pojazdów hybrydowych.– Ich zaletą jest to, że napędy spalinowe i elektryczne mogą pracować na przemian lub jednocześnie, zużywają mniej paliwa oraz emitują mniej spalin i hałasu – tłumaczy w rozmowie z nami Pieczyńska.

Przed rokiem dziesięć hybryd trafiło także do Inowrocławia. W Bydgoszczy na razie przyglądają się tego typu pojazdom. Wiceprezydent Mirosław Kozłowicz wziął nawet udział w poświęconej temu zagadnieniu konferencji Centrum Unijnych Projektów Transportowych, ale na razie pozostaje ostrożny w ocenach. – Przyglądamy się możliwości pozyskania środków unijnych. W czasie konferencji nie było przedstawicieli producentów, więc wszystkie miasta mogły szczerze wyrazić swoje opinie – mówi Kozłowicz. W podobnym tonie wypowiada się prezydent Rafał Bruski. – Należy pamiętać, że zakup kilku takich pojazdów nie rozwiąże problemu emisji dwutlenku węgla. Czasami lepiej zlikwidować dziesięć pieców węglowych – tłumaczy.

Obecnie, przed styczniową dostawą, średni wiek autobusów MZK to niespełna 6 lat. W Poznaniu wynik jest podobny, ale już na przykład Lublin (9 lat) czy Gdańsk (13 lat) znacznie odstają. –  W porównaniu z miastami o podobnej wielkości wypadamy bardzo dobrze. W Bielsku-Białej, Częstochowie czy Katowicach użytkowane są jeszcze wysokopodłogowe ikarusy, które u nas przestały jeździć w 2008 roku – mówi Patryk Gulcz, prezes Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Transportu Publicznego w Bydgoszczy. W Lublinie 30 procent taboru MPK stanowią jelcze i neoplany, lecz wkrótce ma się to zmienić. – Zamierzamy kupić z unijnych funduszy 25 autobusów, które zastąpią właśnie te najstarsze wozy – tłumaczy Weronika Opasiak, rzecznik prasowy lublińskiego MPK. W zamówionych pojazdach znajdą się panele fotowoltaiczne, bramki do zliczania pasażerów i to, czego zdaniem Gulcza brakuje w bydgoskich autobusach, czyli biletomaty. – Nawet mniejsze miasta zdecydowały się już na ich montaż – argumentuje.

Inwestować zamierzają także w Gdańsku. Wspomniany średni wiek ulegnie zmianie jeszcze w tym roku, gdy do miasta przyjedzie 21 nowych mercedesów, w tym trzy midibusy, a kolejnych 46 autobusów ma zostać kupionych w ciągu następnych dwunastu miesięcy. W największym ośrodku Trójmiasta cztery na pięć pojazdów jest klimatyzowanych, ale żaden nie ma wi-fi. W tym aspekcie prym wiedzie Lublin – W każdym pojeździe MPK można korzystać z ogólnodostępnego połączenia internetowego – chwali Opasiak i dodaje, że niemal wszystkie pojazdy są niskopodłogowe, a połowa ma klimatyzację. W Poznaniu za to postawili na „niskopodłogowce” (100 procent), spośród których około osiem na dziesięć wyposażone jest w bezprzewodowy internet i klimatyzację. Pod tym kątem MZK nie wypada najlepiej, gdyż nawet po realizacji ostatniego zamówienia dopiero co trzeci autobus będzie miał klimatyzację i dostęp do sieci. Statystykę miasta poprawiają jednak pojazdy KDD Trans, które oba warunki spełniają. – Na liniach obsługiwanych przez MZK jeździ jeszcze kilkanaście wysokopodłogowych mercedesów conecto, ale z tego co wiemy, w przyszłym roku zostaną one zastąpione niskopodłogowymi pojazdami – dodaje Gulcz.

Autobusy, które w styczniu trafią do MZK, mają być wyposażone m.in. w zewnętrzny i wewnętrzny system zapowiedzi głosowych. Podczas ostatnich badań Najwyższej Izby Kontroli, której pracownicy sprawdzali przystosowanie transportu miejskiego do potrzeb osób niepełnosprawnych, okazało się, że na dziesięć wziętych pod lupę miast (w tym gronie znalazła się Bydgoszcz), jedynie w Wałbrzychu wszystkie autobusy wyposażono w takie systemy. Co więcej, w Bydgoszczy, podobnie jak w Rzeszowie, Włocławku czy Suwałkach, nie wszystkie kursy niskopodłogowe zostały oznaczone na rozkładach jazdy. Jak więc widać, inwestycje w nowoczesny tabor to dopiero pierwszy krok. Później trzeba je jeszcze wykorzystać.

Powiązane treści