Bydgoszcz
27C
Słonecznie
39% wilgotność
Wiatr: 4km/h NE
H 27 • L 27
26C
Pon
26C
Wt
27C
Sr
29C
Czw
25C
Pt
Metropolia BydgoskaBlogiBydgoszcz a demokracja
pomnik Kazimierza Wielkiego Bydgoszcz_SF
05.03.2018 | 15:52

Bydgoszcz a demokracja

Na zdjęciu: Pod pomnikiem Kazimierza Wielkiego regularnie protestowano w obronie demokracji, także z udziałem przedstawicieli władz miejskich

Fot. Archiwum

Czy w Bydgoszczy mamy problem z demokracją? Takie pytanie można zadać sobie przy okazji prób podjęcia tematu remontu stadionu im. J. Piłsudskiego w Bydgoszczy. Dla mniej obeznanych – chodzi o stadion Polonii Bydgoszcz. Całkiem niedawno miasto pokazało nowe wizualizacje, mówiło o przygotowaniu środków. Wszystko może niedługo ruszyć. Gdzie więc tkwi problem? W sposobie przygotowania inwestycji i kolejności podejmowania działań.

Przy okazji każdej ważniejszej dla miasta inwestycji przyjmuje się, że wpierw trzeba przeprowadzić odpowiednie konsultacje ze stroną społeczną i podmiotem którego sprawa dotyczy (w tym wypadku władze/działacze klubowi). W przypadku istnienia zorganizowanych środowisk, je pyta się także o zdanie. Często w pierwszej kolejności. W przypadku obiektu przy ulicy Sportowej, środowisk właściwie nie zapytano o nic. Postawiono przed faktem, a jakąkolwiek rozmowę podjęto dopiero po ogłoszeniu wszędzie co i jak się będzie robić. No jednak chyba nie tak to powinno wyglądać.

Dużo lepiej wyglądało to w przypadku konsultacji związanych z budową i otwarciem linii tramwajowej do Fordonu. Tu zorganizowano szereg spotkań i dyskusji, na których wyjaśniano wątpliwości i przyjmowani uwagi mieszkańców Fordonu. Część z nich nawet uwzględniono. Ale i tu nie było idealnie – władze miejskie i ZDMiKP zignorowały kilkaset podpisów pracowników sklepów zlokalizowanych przy ul. Rejewskiego pod petycją ws. dostosowania wieczornych i porannych kursów linii 69 do godzin rozpoczęcia/zakończenia przez nich pracy.

Wracając jednak do bardziej aktualnych tematów – przy okazji wprowadzania w życie „dekomunizacji przestrzeni publicznej” nie popisała się także aktualna Rada Miasta, która i tym razem zignorowała mieszkańców Fordonu, a raczej 2 plebiscyty, które urządzono przy tej okazji. O nieuniknionej, a moim zdaniem bzdurnej, dekomunizacji bydgoskich ulic było wiadomo od dłuższego czasu. Zorganizowano więc w Fordonie dwa plebiscyty dla mieszkańców z zapytaniem, jacy patroni im odpowiadają. Mieszkańcy się wypowiedzieli, a Rada Miejska… przeczekała i dała pole do popisu wojewodzie kujawsko-pomorskiemu. Teraz to PiS obarcza się przemianowaniem ul. Planu 6-cio letniego na al. Kaczyńskiego, ale tak naprawdę odpowiedzialny za to jest bydgoski ratusz. To bydgoskie władze dały pole do popisu partyjnemu przedstawicielowi władzy rządowej w terenie. Z obowiązku przypomnę tylko, że za wprowadzeniem ustawy dekomunizacyjnej głosowali praktycznie wszyscy posłowie i posłanki Sejmu obecnej kadencji.

Zupełnie innym przypadkiem zaburzenia demokratyczności działań jest sposób postępowania wobec przedsiębiorcy mającego swój tartak na budowanym właśnie przedłużeniu TU. Innym przykładem jest też sytuacja związana z ulicą Glinki. Przedłużające się konsultacje (sprawa trasy W-Z), ignorowanie głosów strony społeczne, dziwne polityczne rozgrywki – nie napawa tą dobrymi myślami w roku wyborczym.  Czyżby więc w Bydgoszczy występował problem z demokratycznością działania?

Daniel Kaszubowski

Partia Zieloni

Bydgoszczanin. Partia Zieloni. Współprowadzący profil Bydgoskie Miejsca Pamięci.

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści