Bydgoszcz
9C
Niebo głównie zachmurzone
66% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 9 • L 9
2C
Pt
-1C
Sob
3C
Nd
5C
Pon
1C
Wt
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIBydgoszcz ma dosyć pomników „Wyklętych”. Nowy nam nie potrzebny [Kowalski na dobry tydzień]
wyklęci
09.10.2017 | 06:00

Bydgoszcz ma dosyć pomników „Wyklętych”. Nowy nam nie potrzebny [Kowalski na dobry tydzień]

Na zdjęciu: Zólnierze wyklęci są w Bydgoszczy dobrze uhonorowani.

Fot. SG

Żołnierze Wyklęci wyniesieni na sztandary przez narodowo-patriotyczne wzmożenie to wciąż temat wymagający pogłębionych, rzetelnych badań historycznych. Powszechne są świadectwa ich męstwa w walce z komunistami, skrzętnie skrywane zbrodnie. W Bydgoszczy są już uhonorowani.

Nie będzie Pomnika Żołnierzy Wyklętych. Tak zdecydowali radni PO i SLD, przy sprzeciwie PiS. Odrzucili uchwałę, pod którą społeczny komitet zebrał ok. 1,5 tys. podpisów. W 355-tysięcznym mieście ta liczba nie zwala z nóg. Dyskusja poprzedzająca głosowanie to wymowna lekcja na rok przed wyborami samorządowymi.

PiS zagrał skutecznie i konsekwentnie. Podtrzymał ogień i mobilizację w swoim narodowo-patriotycznym elektoracie. Ugruntował wizerunek. Na mównicy pojawił się poseł Łukasz Schreiber, który aż przebiera nóżkami, by zostać kandydatem na prezydenta Bydgoszczy. Jego wystąpienie tylko pozornie było pozbawione ładu i składu, miało polityczny sens.

Platforma próbowała zjeść ciastko i mieć ciastko. Radni PO sprawiali wrażenie, że w gruncie rzeczy nie mają nic przeciw pomnikowi, jednak nie mogą zagłosować „za”. Powody mało przekonujące: inwestycje wodociągowe, niewiadome źródła finansowania itp. Strategia nienarażania się wszystkim, czyli nikomu. Dokładnie ta sama, która w skali kraju sprawiła, że PiS ma w już sondażach dwa razy większe poparcie.

SLD jeszcze głębiej schowało głowę w piasek. Cicho przetrwać do głosowania, nacisnąć guzik „przeciw” i smyknąć do domu. Tak nowej lewicy, panie i panowie, nie zbudujecie. Pochowają waszą partię w grobie, bez większego żalu.
Szkoda, że radnym z antypisowskiego obozu zabrakło odwagi. Żaden z nich nie wygłosił przemówienia, w którym powiedziałby wprost, czym rzeczywiście kierował się w głosowaniu.

Żołnierze Wyklęci wyniesieni na sztandary przez narodowo-patriotyczne wzmożenie to wciąż temat wymagający pogłębionych, rzetelnych badań historycznych. Powszechne są świadectwa ich męstwa w walce z komunistami, skrzętnie skrywane natomiast zbrodnie, jak choćby wyrżnięcie przez „Łupaszkę” 66 cywilów w litewskich Dubiknach i Ołkunach (szeroko zbadane i opisane przez dr Pawła Rokickiego, znakomitego historyka z Instytutu Nauk Politycznych Polskiej Akademii Nauk).

To nieprawda, ze Żołnierze Wyklęci w Bydgoszczy nie są uhonorowani. Na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Kcyńskiej jest ściana pamięci upamiętniająca ponad 40 „Wyklętych” tam pochowanych. Mamy w mieście Skwer Leszka Białego, nazywanego pierwszym bydgoskim Żołnierzem Wyklętym. Są Biegi Żołnierzy Wyklętych, Dni Pamięci Żołnierzy Wyklętych i Testy Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Regularnie odbywają się konferencje naukowe, wykłady, odczyty. Nie wspominam o koszulkach, bluzach, naszywkach, szpetnych graffiti na ścianach itp.
Najlepszą puentą do dyskusji o pomniku była wypowiedź przewodniczącego komitetu jego budowy, majora Alojzego Gładkowskiego. – „Wyklęci”? Kogo nazwano „żołnierzami wyklętymi”? Na to nikt nie określił żadnej ścisłej definicji – stwierdził. I dodał, że bardziej trafiona byłaby nazwa „Pomnik żołnierzy niezłomnych”. Niestety, głos rozsądku najbardziej zainteresowanego zaginął całkowicie w politycznej zawierusze.

*Wypowiedź Alojzego Gładykowskiego cytuję za relacją z sesji rady zamieszczoną na portalu Bydgoszcz.tvp.pl.

Marcin Kowalski

Felietonista, właściciel Markomedia.pl

Najczęściej nominowany do dziennikarskiej nagrody Grand Press w historii tego wyróżnienia, prowadzi firmę medialną Markomedia.pl. Jego felietony „Kowalski na dobry tydzień” co poniedziałek ukazują się w portalu metropoliabydgoska.pl

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści