Bydgoszcz
8C
Słonecznie
70% wilgotność
Wiatr: 7km/h W
H 8 • L 8
13C
Wt
12C
Sr
16C
Czw
15C
Pt
14C
Sob
ZDMiKP: Kolizja w pobliżu przystanku Gdańska/Stadion Zawisza. Możliwe są opóźnienia.
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaBydgoszcz ma najnowsze autobusy w kraju. Teraz czas na pojazdy elektryczne
autobus, mercedes, linia 92 - st
11.09.2018 | 20:29

Bydgoszcz ma najnowsze autobusy w kraju. Teraz czas na pojazdy elektryczne

Na zdjęciu: Autobusy Mercedes-Benz jeżdżą obecnie między innymi na linii międzygminnej 92.

Fot. ST

Bydgoszcz ma najmłodsze autobusy w Polsce. We wtorek w siedzibie Miejskich Zakładów Komunikacyjnych podpisano umowę na dostarczenie jedenastu mercedesów, zaś już za kilka lat na drogach mają pojawić się pierwsze autobusy elektryczne.

W ostatnich  latach MZK nie próżnuje, jeśli chodzi o zakupy. Od 2011 roku w mieście pojawiło się 111 nowych autobusów, które  kosztowały łącznie ponad 100 milionów złotych netto. Prawie 8 na 10 pojazdów z obecnego taboru spełnia najwyższe normy emisji spalin, a od 2014 roku kupowane tylko autobusy są wyposażone w Wi-Fi, klimatyzację przestrzeni pasażerskiej i porty USB do ładowania telefonów.

Podpisana w czwartek umowa dotyczy zakupu jedenastu Mercedesów Conecto nowej generacji, na co MZK wyda 15,8 mln zł (prawie 2 miliony za jeden autobus)  – Mieszkańcy Bydgoszczy znają autobusy marki Mercedes-Benz, ale tym razem będzie to nowość, bo pojazdy będą jeszcze lepsze – mówił podczas konferencji prasowej Artur Konarski, prezes firmy EvoBus, która trzeci raz z rzędu wygrała przetarg na dostarczenie autobusów do Bydgoszczy.

Nowe Conecto mają mieć nowe wnętrze, będą tańsze w utrzymaniu, a dzięki nowoczesnemu zawieszeniu – wygodniejsze dla pasażerów. W 2017 roku takie pojazdy były testowane w Bydgoszczy. – Doświadczenia z rozmów z kierowcami i osobami obsługującymi technicznie te autobusy są pozytywne – wyjaśniał prezes MZK Andrzej Wadyński. Autobusy mają trafić do Bydgoszczy w kwietniu przyszłego roku. Jak się dowiedzieliśmy, nie będą przypisane do żadnej konkretnej linii.

Kolejnym krokiem w unowocześnianiu i tak już nowego taboru mają być autobusy zeroemisyjne. Pierwsze mają trafić do Bydgoszcz w 2021 roku. Do 2028 ma ich być 64, co będzie stanowiło 30% taboru. To jednak plany minimalne. – Wynikają z ustaw. My jesteśmy otwarci na każdy projekt zakładający wsparcie zewnętrzne.  Myślę, że w tej i następnej perspektywie unijnej takie inwestycji będą mocno wspierane przez Unię Europejską – tłumaczył prezydent Rafał Bruski.

Obecnie miasto bierze udział w dwóch projektach dotyczących autobusów elektrycznych. Pierwszy to E-Bus, w który zaangażowanych  jest 26 miast i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Współpraca polega na tworzeniu specyfikacji pojazdu, którego później będzie się odbiorcą. Docelowo planowany jest zakup w ten sposób 30 autobusów za 62 miliony złotych netto, przy czym 60% tej kwoty ma stanowić dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

Drugi projekt to konkurs na dofinansowanie z Centrum Unijnych Projektów Transportowych, w ramach którego miasto kupiłoby 12 autobusów elektrycznych (8 długich i 4 krótkie) wartych łącznie 25 milionów złotych. Beneficjentem byłoby MZK, ale proces odbywałby się na zasadach partnerstwa z ZDMiKP. Nowe pojazdy pojawiłyby się one na liniach 52, 57 i 60. – Te linie obsługują Śródmieście, a ich pętle są zlokalizowane w sąsiedztwie centrum miasta, co pozwoli na szybkie ładowanie pojazdów – tłumaczy wicedyrektor Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej Rafał Grzegorzewski.

Zakup autobusów elektrycznych oznaczałby bowiem także budowę stacji ładowania.  Cztery, na których możliwe byłoby szybkie, czyli kilkunasto- lub kilkudziesięciominutowe ładowanie powstałyby na pętlach na Błoniu, Morskiej, Rycerskiej i na Leśnym. Długie ładowanie możliwe byłoby w przebudowanej zajezdni MZK. Tradycyjny tabor nadal będzie kupowany, ale jak zapowiada Grzegorzewski, „jesteśmy w przededniu ery elektromobilności”.

Po Śródmieściu następne w kolejce do elektrycznych autobusów są tereny uprzemysłowione jak Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny. Następnie pojazdy zeroemisyjne mają trafić na obszary wypoczynkowe (np. Myślęcinek), a potem na osiedla o wysokiej zabudowie, gdzie częstotliwość kursowania jest duża i nie planuje się obsługi tramwajowej.

Powiązane treści