Bydgoszcz
19C
Słonecznie
72% wilgotność
Wiatr: 5km/h NE
H 19 • L 19
23C
Wt
19C
Sr
16C
Czw
20C
Pt
19C
Sob
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaBydgoszcz zgłasza poprawki do planu spójności komunikacyjnej. „Jego zapisy są dla nas niekorzystne”
PKP BLONIE (23)
03.11.2015 | 15:55

Bydgoszcz zgłasza poprawki do planu spójności komunikacyjnej. „Jego zapisy są dla nas niekorzystne”

Na zdjęciu: Istnieje spore ryzyko, że przystanek kolejowy Bydgoszcz Błonie będzie świecił pustkami.

Fot. Bogusław Białas

Tylko do najbliższego czwartku trwają konsultacje w sprawie wojewódzkiego Planu Spójności Drogowej i Kolejowej, który ma zadecydować o priorytetach inwestycyjnych i transportowych regionu w nadchodzących latach. Na finiszu są także projekty związane z systemem kolei metropolitalnej BiT City. Oba budzą jednak w zachodniej części województwa niepokój.

Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że wiele kluczowych z punktu widzenia tej części województwa inwestycji zostało w planie spójności komunikacyjnej pominiętych. Choćby na gruncie kolejowym. Chodzi o linię 356 wiodącą z Bydgoszczy do Poznania przez Szubin, Kcynię, Gołańcz, Wągrowiec. Rewitalizacja tej trasy na odcinku wielkopolskim, zrealizowana w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego w mijającej perspektywie unijnej, zakończyła się powodzeniem. Jak informowały już kilka miesięcy temu tamtejsze media, liczba pasażerów zwiększyła się o połowę dzięki podniesieniu liczby przejazdów – na trasie Poznań – Wągrowiec kursuje codziennie kilkanaście par pociągów, a także skróceniu czasu przejazdu.

Dlatego też samorządowcy z zachodniej części regionu kujawsko-pomorskiego w reaktywacji linii (nieczynnej od 2004 roku) widzą szansę na poprawę dostępności komunikacyjnej niektórych miejscowości. Linia 356 na obszarze Kujawsko-Pomorskiego znalazła się nawet w RPO na lata 2014-2020, ale w planie spójności komunikacyjnej – już nie. Marszałek Piotr Całbecki twierdzi, że jest to spowodowane brakiem zainteresowania inwestycją ze strony PKP oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Tyle że resort kierowany jeszcze przez Marię Wasiak odcina się od tych twierdzeń i wskazuje marszałka jako osobę niebędącą szczególnie zainteresowaną rewitalizacją linii.

W trwających właśnie konsultacjach nad planem pochylili się również miejscy urzędnicy. Jak przekonuje Mirosław Kozłowicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy, kwestia linii nr 356 jest dla Bydgoszczy bardzo istotna. – Jesteśmy również zainteresowani modernizacją linii 281 (łączy Oleśnicę z Chojnicami, biegnie zachodnią częścią naszego regionu – dod. red.) oraz 209 (Bydgoszcz Wschód – Chełmża)dodaje Kozłowicz. Takie wnioski bydgoski magistrat chce przekazać zarządowi województwa.

Prezydent Rafał Bruski wtóruje Kozłowiczowi, twierdząc, że będzie popierał każdą aktywność komunikacyjną w regionie. W ten sposób odniósł się do potencjalnie niepełnego wykorzystania powstającego w ramach programu BiT City przystanku na bydgoskim Błoniu. – W tym zakresie mamy jednak ograniczone możliwości. Możemy jedynie apelować do marszałka o podjęcie działań – rozkłada ręce Bruski. Okazuje się bowiem, że choć przystanek Bydgoszcz Błonie jest realizowany w ramach projektu BiT City, to pociągi kursujące w ramach kolei metropolitalnej mogą tam nie docierać. – Na pewno nie będziemy chcieli, aby stałą się stacją-widmo, drugą Włoszczową – zapewnia prezydent. I dodaje, że liczy na aktywność marszałka nie tylko w zakresie rozbudowy infrastruktury kolejowej, ale także siatki połączeń.

W ramach planu inwestycji komunikacyjnych w nowej perspektywie unijnej do rozdysponowania jest łącznie około 200 milionów euro. Największej mają pochłonąć działania drogowe. W tym zakresie bydgoski samorząd chce wnioskować o remont drogi wojewódzkiej nr 223, która wiedzie od granic miasta na przedłużeniu ulicy Szubińskiej do węzła Białe Błota, gdzie przetnie się docelowo z drogami S5 i S10.

Powiązane treści