Bydgoszcz
8C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 6km/h W
H 8 • L 8
8C
Czw
4C
Pt
4C
Sob
5C
Nd
1C
Pon
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleBydgoszczanin podejrzany o zabicie żony szpadlem i sekatorem. Sąd przedłużył jego areszt
Piotr G. - proces po zabójstwie na ROD Tramwajarz Bydgoszcz- Sąd Okręgowy Bydgoszcz- SF
22.06.2018 | 17:34

Bydgoszczanin podejrzany o zabicie żony szpadlem i sekatorem. Sąd przedłużył jego areszt

W procesie dotyczącym tragedii na ogródkach działkowych zeznawali biegli.

Na zdjęciu: Piotr G. nie przyznaje się do winy. Mężczyzna dzisiaj także nie składał żadnych wyjaśnień.

Fot. Szymon Fiałkowski

O kolejne trzy miesiące bydgoski sąd przedłużył areszt wobec Piotra G. 63-latek jest oskarżony o zabicie swojej żony na terenie ROD Tramwajarz.

Do tej tragedii doszło w październiku ubiegłego roku. 64-letnia kobieta zginęła wskutek ciosów zadanych sekatorem i szpadlem, na których zabezpieczono ślady genetyczne mężczyzny. Piotr G. od początku odpiera zarzut zabójstwa żony, jaki postawili mu śledczy. Na pierwszej rozprawie zeznawali najbliżsi członkowie rodziny G.

Podczas piątkowej, drugiej rozprawy w sprawie śmierci kobiety swoje opinie przedstawili biegli, którzy zabezpieczali ślady na miejscu tragedii. – Przyczyną śmierci kobiety był wstrząs pourazowy – mówił biegły z zakresu medycyny sądowej, który badał ciało denatki. I dodał: – Przed śmiercią kobieta była duszona. Ten mechanizm był związany z ograniczeniem ruchów oddechowych. Były ślady duszenia związane z położeniem ciała 63-latki. Jego zdaniem, duszenie nie musiało mieć charakteru czynnego ze strony osób trzecich i samo to zjawisko nie doprowadziło do zgonu kobiety.

Według biegłego, nie można zaprzeczyć, że zmiany pourazowe mogły być wynikiem działania szpadla i sekatora. To właśnie te narzędzia były zabezpieczone do sprawy przez śledczych. – To, czy obrażenia zadano nimi, powinny wyjaśnić badania genetyczne – dodawał. Biegły zaznaczył, że wszystkie obrażenia na ciele kobiety powstały za jej życia, nie było żadnych ran pośmiertnych. – Były one zadawane w różnych odstępach czasu, zasinienia mogły powstać w jednym czasie – krótko albo bezpośrednio przed zgonem kobiety, to jest kilka lub kilkanaście godzin wcześniej – opisywał. Podkreślił przy tym, że ciało denatki miało temperaturę 30,6 stopni Celsjusza, zaś Alfreda G. we krwi miała blisko 2,65 promila alkoholu.

Na koniec posiedzenia sąd przychylił się do wniosku prokuratora o przedłużenie tymczasowego aresztu dla 64-latka o kolejne trzy miesiące, to jest do końca września. Zlecono także wykonanie dodatkowej opinii biegłego, co do zabezpieczonego na miejscu tragedii szpadla. Jednocześnie podjęto decyzję, że Piotr G. zostanie poddany badaniom lekarskim. Badać go będą psychiatrzy i psycholog.

Powiązane treści