Bydgoszcz
-5C
Mgła
100% wilgotność
Wiatr: 1km/h NW
H -5 • L -5
2C
Nd
2C
Pon
-0C
Wt
-0C
Sr
0C
Czw
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleChciał wysadzić auto żony. Jego proces zbliża się do końca
sąd okręgowy bydgoszcz
15.05.2018 | 20:11

Chciał wysadzić auto żony. Jego proces zbliża się do końca

Proces w sprawie podłożenia ładunku wybuchowego pod auto zbliża się do końca.

Na zdjęciu: Dariusz R. kolejne trzy miesiące spędzi za kratkami - taką decyzję podjął we wtorek bydgoski sąd.

Fot. Szymon Fiałkowski / archiwum

Złożono kolejne zeznania w procesie Dariusza R. – mężczyzny, który podłożył ładunek wybuchowy pod auto swojej żony.

Początek wtorkowej rozprawy miał charakter niejawny. Spowodowane to było wyjaśnieniami, które składały biegłe psycholog i psychiatra. Po ich opiniach, przed sądem stanął jeden ze świadków.

– Podczas rozmowy z oskarżonym, wspomniał on, że jego żona wyczyściła konto bankowe i nie miał pieniędzy. Żona robiła wszystko, żeby wyrzucić go z domu – zeznał świadek. Dodał, że nie zna żony Dariusza R., a cała sytuacja z podłożeniem ładunku wybuchowego pod jej auto mocno go zaskoczyła. Zaznaczył, że mężczyzna chciał ratować małżeństwo. – Chciał się umawiać na wizytę terapeutyczną, ale żona się na to nie zgodziła i on był tym faktem mocno zaskoczony – dodał.

Mężczyzna przyznał przed sądem, że zna Dariusza R. od czterech lat. Jak dodawał, nigdy nie słyszał, by oskarżony w wulgarny sposób wyrażał się o żonie. – Mówił za to dużo o swoim synu, że bardzo go kocha i chciałby z nim spędzać więcej czasu – podkreślił.

Sąd jednocześnie przychylił się do wniosku prokuratury, aby Dariusz R. kolejne trzy miesiące spędził za kratkami. Jak tłumaczył sędzia Andrzej Rumiński, jest to spowodowane wysoką karą (nawet dożywociem). Obrońca oskarżonego chciał, by ten wyszedł na wolność za wpłaceniem kaucji oraz wnioskował o zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej.

Kolejną, ostatnią już rozprawę wyznaczono na 19 czerwca. Wówczas odbędą się przesłuchania dwóch ostatnich świadków oraz mowy stron.

Powiązane treści