Bydgoszcz
16C
Niebo głównie zachmurzone
87% wilgotność
Wiatr: 6km/h SW
H 17 • L 15
14C
Czw
15C
Pt
16C
Sob
17C
Nd
14C
Pon
Relacja na żywo z dróg w Bydgoszczy i regionie w naszej nowej usłudze TRAFFIC. Kliknij, aby zobaczyć więcej.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportCiemne chmury nad bydgoską siatkówką. Prezes i zarząd zrezygnowali!
Jerzy Winiarski, Janusz Zacniewski - prezesi BKS Chemik Bydgoszcz (siatkówka)_ SF
22.11.2018 | 20:11

Ciemne chmury nad bydgoską siatkówką. Prezes i zarząd zrezygnowali!

Szymon Fiałkowski | s.fialkowski@metropoliabydgoska.pl

Na zdjęciu: Janusz Zacniewski (z prawej) i Jerzy Winiarski nie będą już zarządzali męską siatkówką w Bydgoszczy.

Fot. Szymon Fiałkowski

Jak dowiedziała się MetropoliaBydgoska.pl, prezes siatkarskiego Chemika Janusz Zacniewski złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska.

Zacniewski był prezesem spółki Łuczniczka i sekcji siatkarskiej Chemika od kilku miesięcy. Na tych stanowiskach zastąpił Piotra Sieńkę, który wcześniej wyzbył się udziałów i działalności w klubie po tym, jak wybrano go na stanowisko wiceprezesa Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej. Teraz Zacniewski zrezygnował z kierowania sekcją siatkarską Chemika.

To nie koniec, bo jak się dowiedzieliśmy, obok Zacniewskiego rezygnację z zajmowanych stanowisk złożyli również członkowie zarządu siatkarskiego Chemika. Mowa o Jerzym Winiarskim, Leszku Gozdku i Andrzeju Będzińskim.

Jak decyzję o dymisji tłumaczy nam były już prezes siatkarskiego klubu? – Podczas wczorajszego spotkania z zarządem klubu, jego przedstawiciele powiedzieli mi, że nie widzą już opcji dalszej współpracy z nami. Jeżeli zarząd nie chce z nami rozmawiać, to nie będziemy na siłę stawać na drodze – mówi nam Zacniewski w rozmowie telefonicznej. Jego zdaniem, zarząd klubu zdecydował, że najważniejszą sekcją w klubie ma być ta piłkarska.

Osią sporu między zarządem Chemika a sekcją siatkarską jest przeniesienie grup młodzieżowych do spółki Łuczniczka Bydgoszcz S.A., która zarządza drużyną męską występującą na poziomie PlusLigi. – Mamy dwa zespoły w grupach młodzieżowych, które powinny walczyć o medale. A zamiast tego, rodzice i dzieci muszą chodzić i uczestniczyć w spotkaniach – podkreśla Zacniewski, który w klubie działał od ponad dekady.

Jakie są jego dalsze plany? – Teraz jest inna sytuacja. Mam nadzieję, że to co ja deklarowałem – cała moja wiedza i doświadczenie jest do dyspozycji nowych ludzi tak, aby męską siatkówkę w Bydgoszczy uratować – kończy.


Powiązane treści