Bydgoszcz
5C
Słonecznie
65% wilgotność
Wiatr: 2km/h SSE
H 5 • L 5
6C
Czw
7C
Pt
5C
Sob
9C
Nd
11C
Pon
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeCyberryba i rakiety wodne w Młynach Rothera?
Młyny Rothera
19.10.2015 | 19:09

Cyberryba i rakiety wodne w Młynach Rothera?

Ratusz zaprezentował koncepcję zagospodarowania części obiektów, które niemal dwa lata temu miasto przejęło od Nordic Development.

Na zdjęciu: Stan techniczny Młynów Rothera ma w najbliższych miesiącach ulec poprawie - zapewnia urząd miasta.

Fot. Pit1233 / Wikipedia (wolna licencja)

Ogrody Wody – taką nazwę roboczą otrzymał projekt rewitalizacji młynów na Wyspie Młyńskiej. Powstanie innowacyjnego centrum edukacji i nauki ma kosztować niemal pięćdziesiąt milionów złotych.

Długo dyskutowaliśmy nad tym, jaką funkcję mają pełnić młyny. I dzisiaj możemy zaprezentować efekt tych rozmów – powiązanie budynków z wodą – rozpoczął prezentację koncepcji prezydent Rafał Bruski. Po wielu miesiącach oczekiwań, systematycznie punktowanych przez opozycję, miasto w końcu wyszło w kontekście młynów poza obszar dyskusji o złym stanie technicznym i niezbędnych pracach budowlano-konserwatorskich.

Za nową odsłonę obiektów mają być odpowiedzialne Miejskie Wodociągi i Kanalizacja. Zdaniem Bruskiego, ich działania sprawdziły się już w przypadku zagospodarowania Wieży Ciśnień, a także budynków w Lesie Gdańskim. Interaktywne centrum – wspomniane Ogrody Wody – mają zajmować dwie trzecie powierzchni Młynów Rothera. Na trzech kondygnacjach mają pojawić się między innymi liczne makiety, roboty, w tym wymieniona w tytule cyberryba, symulator łodzi podwodnej, jak również stanowiska do gier powiązanych z tematyką wodną oraz sale edukacyjne dla uczniów. – Chcemy w praktyce pokazać im wiele zjawisk chociażby z dziedziny fizyki czy biologii, które znają jedynie z podręczników – przekonuje Stanisław Drzewiecki, prezes MWiK.

Szefowi miejskich wodociągów prezentacja planowanych eksponatów zajęła kilkanaście minut. Z kolei kilkadziesiąt, tyle że miesięcy, mamy – według zapewnień ratusza – poczekać na ziszczenie się wizji budowy Ogrodów Wody. Koszt ich powstania szacowany jest na niemal 50 milionów złotych. Miasto nie wyłoży ich jednak z własnej kieszeni – zdecydowaną większość, do nawet 85 procent wartości, mają zapewnić fundusze unijne. – Szacujemy, że z Unii Europejskiej uda nam się pozyskać 32 mln zł w ramach kosztów kwalifikowalnych – wylicza Rafał Bruski.

Wsparcie, o którym mówi włodarz miasta, ma pochodzić z Regionalnego Programu Operacyjnego w nowej perspektywie unijnej. – Będziemy jeszcze szukali dokładnego mechanizmu finansowania. Niewykluczone, że konieczne będzie wykorzystanie kilku płaszczyzn – innowacyjnej edukacji, ochrony środowiska czy promocji żeglugi śródlądowej. To są jednak wyłącznie kwestie techniczne – zapewnia marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki, który zdążył już… pogratulować Bydgoszczy udanego projektu. – Czy to znaczy, że pieniądze te zostaną przekazane w trybie bezkonkursowym? – pytamy. – Nie ma takiej możliwości – odpowiada Całbecki. – Równolegle rozpiszemy kilka konkursów, które będą odpowiadały potrzebom młynów. – Wygramy! – dodaje prezydent Bruski, reflektując się po chwili i dodając, że to „dzięki wysokim walorom jakościowym projektu”.

Kiedy dokładnie mogłyby rozpocząć się prace nad nową odsłoną młynów – tego urząd miasta nie zdradza. Wiadomo jednak, że do lutego mają zakończyć się najważniejsze prace zabezpieczające w obiektach, które znajdują się w fatalnym stanie technicznym. Do 30 kwietnia powstać powinien z kolei kompleksowy projekt budowlany. Na początek przyszłego roku marszałek Całbecki zapowiedział ogłoszenie wspomnianych konkursów. – Realnym terminem oddania Młynów Rothera do użytku mieszkańcom jest rok 2018 – podkreśla Bruski.

Jako że Ogrody Wody nie mają zajmować całej powierzchni obiektów na Wyspie Młyńskiej, naturalne wydaje się pytanie o losy pozostałej części. Podczas konferencji prasowej, na której prezentowano pomysł na rewitalizację młynów, pojawiła się bowiem kandydująca do sejmu minister spraw wewnętrznych i posłanka Teresa Piotrowska. Zdaniem Bruskiego, jego koleżanka z Platformy Obywatelskiej miała wymierny wpływ na zapewnienia o dofinansowaniu projektu. – Wielokrotnie jeździła na rozmowy do marszałka Całbeckiego – przekonuje prezydent. Na nasze pytanie, dlaczego przedstawia wspólnie ze współpracownikami częściową, a nie całościową koncepcję przebudowy młynów, Bruski zauważa, że druga część projektu jest na „innym etapie zaawansowania”. – Poza tym, jest to rozwiązanie z innej dziedziny niż Ogrody Wody – zaznacza. Jakiej – tego również nie chce ujawnić.

Powiązane treści