Bydgoszcz
21C
Słonecznie
83% wilgotność
Wiatr: 3km/h E
H 21 • L 21
23C
Pt
17C
Sob
18C
Nd
21C
Pon
23C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBlogiCzarna dziura
SONY DSC
09.09.2016 | 11:21

Czarna dziura

Już jesteśmy jako miasto w czarnej dziurze - pisze Konstanty Dombrowicz

Na zdjęciu:

Fot. nadesłane przez autora wpisu

Już jesteśmy. Już jesteśmy jako miasto w czarnej dziurze. Od dłuższego czasu wiadomo to  na pewno. Podskoki  prezydenta Bydgoszczy na manifestacjach KOD-u pokazały to jasno.   Zatrudnianie w ratuszu i w miejskich firmach, radach nadzorczych ludzi z PO , którzy potracili stanowiska po zmianie władzy (m.in.  Wasiak, Sikorski, Karnowski, Rusielewicz). To zresztą pewnie nie koniec operacji pod nazwą : pomagam partyjnym  kolegom. Takie właśnie demonstracyjne antyrządowe pomysły pana Bruskiego po prostu szkodzą miastu. I jest to oczywiste, tyle, że  jak się wydaje nie dla wszystkich. „Nikt  mi nie podskoczy, podskoki to moja specjalność! Ja tu rządzę.”- tak można określić sposób prezydenckiego myślenia. Raczej , ja tu szkodzę chciałoby się powiedzieć. Z jednej strony ataki na rząd , z drugiej strony do tegoż rządu prośby. Sprawa Bydgoskiego Portu Lotniczego! Ot rozdwojenie jaźni albo… No właśnie , albo co? Nieuzasadniona  pewność – nikt mnie nie ruszy, nie mam kogo się bać. Tak można ocenić te buńczuczne działania. Do tego wsparcie radnych nie tylko partyjnych kolegów z  PO, ale i radnych z SLD oraz Palikota – formacji nieistniejących w parlamentarnym obrocie politycznym. W Bydgoszczy są. Są obecni , pomagają prezydentowi pogrążać miasto.

Byłem prezydentem także w okresie rządów SLD kiedy premierem był Leszek Miller, a w parlamencie postkomuniści mieli przewagę. Nie występowałem jednak przeciwko rządowi, przeciw ówczesnemu SLD-owskiemu Marszałkowi Województwa , bo stanowisko prezydenta zobowiązuje do wszelkich możliwych  działań na rzecz miasta, do rozmawiania, załatwiania rozwiązań  potrzebnych Bydgoszczy  nawet z ludźmi o diametralnie innych poglądach politycznych .  No ale to przecież żaden przykład – bydgoszczanie woleli prezydenta partyjniaka. Z tego miały być korzyści. I były i są  , głównie w postaci niespełnionych obietnic rozdawanych przez premierów Tuska i  Kopacz oraz całą plejadę  ministrów pielgrzymujących do Bydgoszczy przed wyborami. Premier obiecał, minister obiecał… to bydgoszczanom wystarczało. No i mają. Czarną dziurę.

Konstanty Dombrowicz

Prezydent Bydgoszczy w latach 2002-2010
Konstanty Dombrowicz

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Podobne wpisy

Powiązane treści