Bydgoszcz
18C
Słonecznie
88% wilgotność
Wiatr: 3km/h NE
H 18 • L 18
17C
Sob
18C
Nd
21C
Pon
23C
Wt
26C
Sr
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaCzy program Bydgoskie In Vitro stoi w miejscu? Urzędnicy zapewniają, że wszystko idzie zgodnie z planem
Michał Stasiński - JW
28.07.2016 | 15:34

Czy program Bydgoskie In Vitro stoi w miejscu? Urzędnicy zapewniają, że wszystko idzie zgodnie z planem

Na zdjęciu: Dzisiejsza konferencja .Nowoczesnej odbyła się przed ratuszem.

Fot. JW

Projekt obywatelski finansowania z miejskich pieniędzy leczenia niepłodności metodą in vitro to jedna z inicjatyw działaczy .Nowoczesnej.  Jego twórcy sądzą, że jest zbyt wolno procedowany. Jednak przewodniczący Rady Miasta uspokaja, że wszystko dzieje się zgodnie z planem. 

Projekt „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego – in vitro dla mieszkańców Bydgoszczy w latach 2016-2019″ został złożony 11 maja. Podpisało się pod nim łącznie 1500 osób, lecz ostatecznie uwzględniono 1300 osób, gdyż 200 podpisów należało do mieszkańców spoza naszego miasta. Zgodnie z założeniami programu, z miejskiego finansowania będzie mogło skorzystać rocznie 240 par, u których stwierdzono niepłodność a leczenie nie przyniosło skutków przez rok. Program obejmie kobiety do 40 lat, a w niektórych przypadkach do 42. Koszt programu to ok. jednego miliona złotych rocznie. Ponadto twórcy projektu uważają, że procedury nie musiałyby być realizowane w konkretnym miejscu, lecz w wybranej klinice w Polsce. Umożliwić to miałoby wręczenia talonów parom zakwalifikowanym do udziału w programie.

Po zatwierdzeniu przez Urząd Miasta, projekt musi zostać skierowany do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Poseł Michał Stasiński sądzi, że miało to nastąpić 23 czerwca, a do tej pory nie wykonano tego kroku. Według przedstawicieli .Nowoczesnej projekt „utknął” na 4 miesiące. Sądzi on, że przedstawiciele miasta nie zainteresowali się tym projektem obywatelskim. – Od momentu złożenia tego projektu, nikt z Rady Miasta poza doprecyzowaniem spraw formalnych, nie wykazał chęci inicjatywy rozmowy z nami. Jesteśmy gotowi do merytorycznej rozmowy nad samym projektem, niestety projekt trafił do zamrażalki – przyznaje Stasiński.

Przewodniczący Rady Miasta nie pozostaje obojętny na te słowa. Sadzi on, że wszystko przebiega zgodnie z planem. Jeszcze w maju projekt został przekazany do zaopiniowana przez Prezydenta celem przekazania go Zespołowi Prawnemu do opinii. Zespół ten wskazał m.in., że to Radni Rady Miasta muszą w drodze głosowania podjąć uchwałę, która przekazywać będzie projekt do wspomnianej już agencji.

Projekt uchwały ws. przekazania projektu do Agencji Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji nie mógł stanąć na czerwcowej sesji Rady Miasta, gdyż dopiero w tym miesiącu do urzędu dostarczone zostały niezbędne oświadczenia autorów programu. Sprawa ma być rozpatrywana podczas najbliższej roboczej sesji Rady Miasta, którą zaplanowano na 28 września 2016 r.

Pomysł działaczy .Nowoczesnej ma być realizowany w wielu innych miastach w Polsce. W tych miejscach zbierane są już podpisy poparcia dla tego projektu. Projekt wspiera m.in. były Minister Zdrowia prof. Marian Zembala. Jak twierdzi Stasiński, realizacja programu Bydgoskie In Vitro mogłaby być dobrą promocją dla Bydgoszczy, jako miasto przyszłości dla naszych dzieci.

Powiązane treści