Bydgoszcz
21C
Słonecznie
56% wilgotność
Wiatr: 3km/h NNE
H 21 • L 21
19C
Wt
19C
Sr
20C
Czw
22C
Pt
22C
Sob
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaInowrocławPolitykaCzy służby pisały interpelacje posłom PO? Na celowniku Krzysztof Brejza
Krzysztof Brejza
11.01.2016 | 20:17

Czy służby pisały interpelacje posłom PO? Na celowniku Krzysztof Brejza

Na zdjęciu: Krzysztof Brejza, poseł Platformy Obywatelskiej, zarówno poprzedniej, jak i obecnej kadencji.

Fot. Eryk Dominiczak / archiwum

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” Cezary Gmyz zasugerował, że posłowie Platformy Obywatelskiej mogli być uwikłani w kontakty ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego. Jednym ze wskazanych z nazwiska deputowanych jest Krzysztof Brejza. Inowrocławianin stanowczo zaprzecza tym doniesieniom.

Zarówno Brejza, jak i Marek Biernacki mieli składać zapytania zbieżne z tymi, które znaleziono w archiwum Centrum Eksperckiego ds. Kontrwywiadu NATO. Do pięciu z nich dotarł redaktor Gmyz. Jego zdaniem, mogłoby to wskazywać, że SKW (która była inicjatorem powołania CEK NATO) była suflerem obu posłów PO. Jak wskazywał na Twitterze Gmyz, interpelacja Brejzy była „toczka w toczkę” jak ta znaleziona w centrum, do którego na początku drugiej połowy grudnia weszli przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej.

O jakie zapytanie chodziło? Zdaniem Gmyza, dotyczyło ono zakazu używania od drugiej połowy listopada dotychczasowego logo SKW. Miał je wydać Piotr Bączek, któremu po zmianie rządu premier Beata Szydło powierzyła obowiązki szefa kontrwywiadu wojskowego. Brejza pytał bowiem, na jakiej podstawie Bączek wydał owy zakaz, jakie były przesłanki do wydania takiej decyzji, a także – co stanie się ze sztandarem zawierającym logo.

Poseł Brejza krótko po publikacji Gmyza ocenił, że kontaktują się z nim „różne osoby i instytucje”, a następnie podkreślał, że nie jest „upoważniony” do tego, aby „zdradzać, kto zgłosił się do niego ze sprawą logo SKW”. Odrzucał także oskarżenia o jakiekolwiek bliskie kontakty ze służbami. – Liczę, że nie jestem inwigilowany przez służby specjalne Prawa i Sprawiedliwości – komentował dla Telewizji Republika. Zarzuty miały o tyle większy kaliber, że redaktor Gmyz pytał, czy wobec znalezisk z CEK NATO to „państwo kierowało służbami czy odwrotnie”. Z kolei Brejza przekonywał, że cała sprawa ma odwrócić uwagę od działań grudniowych MON w tej jednostce (opozycja twierdziła, że to nocny rajd na placówkę, obóz rządzący, że jedynie uniemożliwienie dalszych działań osobom pozbawionym w niej stanowisk).

W poprzedniej kadencji Krzysztof Brejza był członkiem sejmowej komisji zajmującej się służbami specjalnymi. Biernacki zasiada w niej nadal.

Powiązane treści