Bydgoszcz
14C
Słonecznie
76% wilgotność
Wiatr: 7km/h W
H 14 • L 14
15C
Pon
16C
Wt
25C
Sr
32C
Czw
34C
Pt
Metropolia BydgoskaBydgoszczEdukacjaDebata na temat ustawy 2.0. „Pod względem legislacji ta ustawa jest fatalna”
prof. Benedykt Odya, prof. Jarosław Burczyk, prof. Jacek Woźny, prof. Marek Macko - debata UKW ws. Konstytucji 2.0. dla nauki_ SG
29.05.2018 | 21:09

Debata na temat ustawy 2.0. „Pod względem legislacji ta ustawa jest fatalna”

Na UKW odbyła się debata w sprawie reformy szkolnictwa wyższego.

Na zdjęciu: Debatę otworzyli wykładowcy UKW (od lewej): prof. Benedykt Odya, prof. Jarosław Burczyk, rektor uczelni prof. Jacek Woźny oraz prof. Marek Macko.

Fot. Stanisław Gazda

Debata o korzyściach i zagrożeniach wynikających z Ustawy 2.0 odbyła się w auli senatu Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. O zmianach dyskutowali parlamentarzyści i przedstawiciele bydgoskich uczelni.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom spotkanie nie było otwarte, o co wcześniej postulowano. – To spotkanie jest potrzebne, zwracamy uwagę na pewne kwestie, które nas niepokoją – mówił prof. Jacek Woźny, rektor UKW. Zwrócił za to uwagę, że już w tej chwili do ustawy, którą promuje resort nauki i szkolnictwa wyższego, zgłoszono ponad 800 poprawek, z czego ponad setka z nich miała być opiniowana podczas dzisiejszego posiedzenia sejmowej komisji.

Prof. Woźny zauważył, że po wejściu w życie ustawy 2.0 jeszcze większa odpowiedzialność spadnie na barki rektorów. – Już teraz rektor ma wielką odpowiedzialność za uczelnię – przyznał Woźny. I zwrócił uwagę, że bydgoska uczelnia nie ma oddziałów autonomicznych, które funkcjonują na innych uniwersytetach, na przykład w Łodzi, gdzie każdy z wydziałów osobno odpowiada za budżet.

Prof. Jarosław Burczyk, prorektor UKW ds. nauki, podkreślił z kolei, że przyjęcie ustawy oznacza podniesienie wartości badań i nauki. – Od 1 czerwca powinniśmy znać nowy system klasyfikacji naukowych – dodał. Wiele wskazuje jednak na to, że ten termin jest nierealny. Odpowiedzialny za sprawy finansowe na uniwersytecie prof. Zbigniew Bukowski przyznał, że wzrost środków na szkolnictwo wyższe jest niewystarczający. – Finansowanie szkół wyższych odbywa się poprzez subwencje, a nie dotacje. Od przyszłego roku planowane są podwyżki dla pracowników akademickich. – My na takie podwyżki potrzebujemy około dziesięciu milionów złotych – mówi prof. Bukowski i wylicza: kolejne 3 mln zł są potrzebna na opłaty do Zintegrowanego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Nie szczędził gorzkich słów pod adresem ministerialnego projektu. – Pod względem legislacji ta ustawa jest fatalna – zaznaczał.

– Popieramy tę ustawę, ale mamy się czego bać – otwarcie przyznał rektor UTP prof. Tomasz Topoliński. Potwierdził on opinię prof. Bukowskiego o finansowaniu uczelni. – Pieniędzy nam nie wystarczy, musimy ich dostać zdecydowanie więcej – przekonywał. Podczas spotkania głos zabrali również parlamentarzyści. – To niezwykle ważne spotkanie, wszelkie uwagi z niego przekażę wicepremierowi Gowinowi – zapowiedział poseł Tomasz Latos. – Mam poczucie potrzeby działań na rzecz podnoszenia się naszych bydgoskich uczelni w rankingach – dodał polityk PiS. Jak mówi, więcej będzie wiadomo po tym, jak do ustawy zostaną przyjęte poprawki.

Zdecydowanie bardziej pesymistyczny w swoich ocenach jest za to poseł PO Michał Stasiński. – Już reforma Anny Zalewskiej dotycząca szkolnictwa przyniosła katastrofalne skutki. A niesłuchanie i lekceważenie ze strony władzy jest nagminne. Termin wprowadzenia tej ustawy pokazuje, ze nie ma miejsca na analizy. Jest powiedziane, że w październiku ta ustawa ma wejść w życie – tłumaczył Stasiński. Podkreślał też, że sam widzi zagrożenia w jej finansowaniu. – Widzę je wśród samorządów, które mogą zostać obciążone kosztami. Na co będą pieniądze? Na podwyżki dla kadry naukowej czy na tzw. piórnikowe przed wyborami? Jestem pesymistą, będzie bałagan, hałas i za mało pieniędzy – zakończył Stasiński.

Powiązane treści