Bydgoszcz
25C
Niebo częściowo zachmurzone
65% wilgotność
Wiatr: 6km/h W
H 25 • L 25
20C
Sob
22C
Nd
19C
Pon
23C
Wt
23C
Sr
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaDeklarował, że chce walczyć za Rosję. Do wtorku zbierał podpisy za odwołaniem prezydenta
MW_Manifestacja-na-Starym-Rynku_SG-1
12.07.2017 | 18:27

Deklarował, że chce walczyć za Rosję. Do wtorku zbierał podpisy za odwołaniem prezydenta

Na zdjęciu: Sławomir Walecki (pierwszy z lewej) z transparentem "Bruski grabarz sportu".

Fot. Stanisław Gazda

Jeszcze 24 godziny temu Sławomir Walecki był jednym z najaktywniejszych działaczy zbierających podpisy w sprawie referendum nad odwołaniem prezydenta Rafała Bruskiego. Przestał nim być, gdy ujawniono, że w ubiegłym roku w liście do ambasadora Rosji deklarował chęć walki w jej armii. Także przeciwko polskim siłom zbrojnym.

CZYTAJ TAKŻE: „FAZ”: Bartosz Kownacki utrzymywał kontakty z poplecznikami Kremla. MON dementuje

3 lipca, Stary Rynek. Poseł Paweł Skutecki, twarz akcji referendalnej, zapowiada zbiórkę podpisów, która ma doprowadzić do głosowania nad pozbawieniem Bruskiego stanowiska. Obok niego grupa osób reprezentujących przeróżne środowiska. Łączy ich jedno – niechęć do prezydenta. Na zdjęciach nie widać jeszcze Waleckiego, ale w ciągu kilku dni pojawi się w kadrze kilkakrotnie. Ot, chociażby w trakcie sobotniej manifestacji Młodzieży Wszechpolskiej, która zarzuca włodarzowi miasta, że chce do Bydgoszczy sprowadzić islamskich imigrantów. Na początku tygodnia będzie można go spotkać jeszcze w rejonie ulicy Mostowej.

Kim jest? Jak sam deklaruje, jest politykiem, sympatyzuje z Ruchem Narodowym. Jego fanpage (sic!) polubiło ponad tysiąc osób. Atakuje na nim zarówno Platformę Obywatelską, jak i Prawo i Sprawiedliwość. Krytycznie odnosi się do polityki USA. Jednocześnie publikuje treści jednoznacznie prorosyjskie. Czasami prozaiczne – choćby hasło „Keep calm and love Putin” (wymiennie z „love Russia).

Ale jego internetowa działalność to tylko niegroźna przygrywka do listu, który we wrześniu ubiegłego roku wystosował do ambasadora Federacji Rosyjskiej w Polsce Siergieja Andrejewa. Pisze w nim między innymi, że „ekipa sprawująca władzę w Polsce nie jest suwerennym rządem „, lecz „amerykańsko-żydowską agenturą”. Twierdzi też, że w związku z tym „nie jest zobowiązany do posłuszeństwa wobec tych ludzi”. Ale kluczowe zdanie pada na koniec. „Gdyby doszło do eskalacji konfliktu zbrojnego na skalę światową, chciałbym walczyć za Rosję w szeregach armii Federacji Rosyjskiej. Nawet, jeśli dla mnie oznaczać to będzie walkę przeciwko siłom zbrojnym RP” – zapowiadał.

Ujawnienie treści listu spowodowało, że Walecki znalazł się na cenzurowanym w gronie osób związanych ze zbieraniem podpisów w sprawie referendum. We wtorek poseł Skutecki poinformował, że podziękowano mu za współpracę.

Powiązane treści