Bydgoszcz
19C
Niebo częściowo zachmurzone
88% wilgotność
Wiatr: 4km/h NE
H 19 • L 19
20C
Sob
22C
Nd
19C
Pon
20C
Wt
20C
Sr
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportDerby z podziałem punktów. BKS Bydgoszcz remisuje z Drwęcą Novar Lubicz
piłka ręczna - wikipedia
12.12.2016 | 11:06

Derby z podziałem punktów. BKS Bydgoszcz remisuje z Drwęcą Novar Lubicz

Na zdjęciu: Szczypiornistki BKS-u zremisowały z Drwęcą Nowar Lubicz.

Fot. wikipedia (wolna licencja)

Remisem 27:27 (16:15) zakończył się sobotni pojedynek piłkarek ręcznych BKS Bydgoszcz z Drwęcą Novar Lubicz w ramach piątej kolejki grupy pomorskiej II ligi. Mecz do ostatniej syreny trzymał w napięciu, a szanse na końcowy sukces miały de facto obie ekipy.

W hali Zespołu Szkół nr 7 przy ulicy Waryńskiego zgromadziło się około dwustu osób, które postanowiły zobaczyć po raz drugi w Bydgoszczy drużynę Jarosława Brzoskowskiego. Część z nich stanowili Norwegowie dopingujący bydgoską ekipę, ale przede wszystkim – swoje rodaczki występujące w barwach Budowlanego Klubu Sportowego. I nie zawiedli się – kluczowy udział przy końcowym rezultacie miała bowiem Eirin Vesteng, zdobywczyni dziewięciu bramek.

Vesteng miała w sobotę bardzo ważne zadanie – zastąpić w roli egzekwującej rzuty karne leworęczną prawoskrzydłową Jagodę Zarębę, która z powodu pobytu w szpitalu nie mogła być brana pod uwagę przy ustalaniu składu przez trenera Brzoskowskiego. Norweżka wykorzystała cztery na sześć prób, choć nie powiodła się najważniejsza z nich – przy stanie 27:27, gdy ważyły się losy zwycięstwa. Warto jednak dodać, że kilkanaście sekund po tym nieudanym rzucie piłkę meczową miały zawodniczki z Lubicza, ale również Agnieszka Pęcherska nie zdołała wykorzystać okazji do trafienia z siedmiu metrów.

Rezultat rywalizacji zresztą przez większą część spotkania oscylował wokół remisu. Zawodniczkom Drwęcy udało się co prawda dwukrotnie – jeszcze w pierwszej połowie – wyjść na trzybramkowe prowadzenie, ale było ono raczej wynikiem zdenerwowania bydgoszczanek niż wyrafinowanych akcji przyjezdnych. – Faktycznie, sporo było nerwów, ale dziewczyny bardzo chciały wygrać ten mecz – tłumaczył po zakończeniu spotkania Jarosław Brzoskowski.

Z każdych opresji BKS potrafił jednak wychodzić obronną ręką. Mimo że przegrywał 6:9, a następnie 7:10, to już na cztery minuty przed końcem pierwszej części wyrównał stan rywalizacji na 12:12, a po 30 minutach gry prowadził minimalnie 16:15. Szansa na odskoczenie rywalkom była tuż po wznowieniu meczu – skumulowane kary sprawiły, że BKS grał z przewagą… trzech zawodniczek. – Nie potrafiliśmy tego wykorzystać, musimy takie warianty przećwiczyć na treningach – przyznaje trener Brzoskowski.

Derbowa konfrontacja z rywalkami spod Torunia zakończyła pierwszą część sezonu II ligi. Na drugą przyjdzie nam poczekać – uwaga! – ponad kwartał. Pomijając zaplanowany na 17 grudnia mecz outsiderów ligi – KPR TPD Białystok i Olimpu Bolszewo – rozgrywki zostaną wznowione… na początku marca. – Nie wiemy, czym kierowano się, układając taki kalendarz rozgrywek – podkreśla Małgorzata Szopińska, kierownik sekcji piłki ręcznej w BKS Bydgoszcz. – Trudno w takiej sytuacji utrzymać jakąkolwiek formę startową – dodaje Jarosław Brzoskowski.

Po pięciu kolejkach zmagań na koncie bydgoskiej ekipy jest pięć punktów. Podobnym dorobkiem może pochwalić się Drwęca, która jednak zajmuje trzecie miejsce w tabeli dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu. Na prowadzeniu jest Dwójka Łomża, która w sobotnim meczu na szczycie pokonała 32:31 Vistal II Gdynia.

5 kolejka II ligi piłki ręcznej – grupa pomorska
BKS BYDGOSZCZ – DRWĘCA NOVAR LUBICZ 27:27 (16:15)

BKS: Eirin Vesteng – 9, Agata Bonk – 8, Ewelina Grodzka – 5, Ida Harnes – 2, Natalia Wiśniewska – 2, Gunilla Thorud.

Najwięcej dla Drwęcy:  Natalia Kowalska – 7.

Powiązane treści