Bydgoszcz
19C
Niebo częściowo zachmurzone
88% wilgotność
Wiatr: 4km/h NE
H 19 • L 19
20C
Sob
22C
Nd
19C
Pon
20C
Wt
20C
Sr
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportDługa droga z Potulic. Zawisza nie wróci do Bydgoszczy?
Victoria Kołaczkowo - Zawisza Bydgoszcz, ST (5)
20.01.2017 | 14:25

Długa droga z Potulic. Zawisza nie wróci do Bydgoszczy?

Na zdjęciu: Piłkarze Zawiszy nadal nie wiedzą, gdzie zagrają wiosną.

Fot. ST

Piłkarze Zawiszy rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej, ale wciąż nie wiedzą, gdzie zagrają. Wszystko wskazuje na to, że powrót do Bydgoszczy na razie nie będzie możliwy.

Na początku roku odbyło się posiedzenie zespołu ds. Zawiszy, po którym radni z zadowoleniem opisywali poczynione ustalenia. Aby umożliwić Stowarzyszeniu Piłkarskiemu powrót do Bydgoszczy, wysłali listy do czterech klubów (CWZS Zawisza, KKP, Chemik i Gwiazda), które zarządzają miejskimi obiektami sportowymi. Na jednym z nich mieliby występować Niebiesko-Czarni.

Przedstawiciele wymienionych klubów mieli spotkać się z radnymi 24 stycznia. Wydaje się  jednak, że do rozmów nie dojdzie. – Na razie otrzymaliśmy jedną odpowiedź z CWZS Zawisza i jest to odpowiedź negatywna zarówno w przypadku obiektów przy ul. Gdańskiej, jak i przy ul. Sielskiej – mówi przewodniczący zespołu Lech Zagłoba-Zygler.

Na przyjęcie Zawiszy nie godzi się także KKP, które zarządza obiektami przy ul. Słowiańskiej – My nie mamy możliwości, aby przyjąć Stowarzyszenie Piłkarskie na nasze obiekty. Moim zdaniem najlepiej, gdyby Zawisza wrócił na Gdańską – mówi nam prezes Krzysztof Wodziński. Wiosną na Wzgórzu Wolności grać będą nie tylko piłkarki, ale też III-ligowy Chemik, którego stadion jest przygotowywany na lipcowe mistrzostwa Europy U-21. Trudno więc wyobrazić sobie, aby istniała możliwość występów Zawiszy na Glinkach. Oficjalną odpowiedź klub ma wystosować w najbliższych dniach. Podobnie jak działacze Gwiazdy.

Niezależnie od obecności przedstawicieli miejskich klubów wtorkowe posiedzenie zespołu odbędzie się. – Chcemy porozmawiać i zobaczyć, czy jest jakaś szansa dla tej sprawy – mówi Zagłoba Zygler, zaś Bogdan Dzakanowski dodaje. – Nie wyobrażam sobie, żeby kluby zarządzające majątkiem miasta nie przyszły na spotkanie, podczas którego będziemy realizować zadanie jednogłośnie przyjęte przez radę miasta.

Wobec starań o powrót Zawiszy do Bydgoszczy na dalszy plan trafiła przyszłość piłkarskiej spółki, którą do czerwca zarządzał Radosław Osuch. W styczniu miało odbyć zebranie jej akcjonariuszy, co kilka tygodni temu zapowiedział Artur Czarnecki. Wszystko wskazuje jednak na to, że na kolejną wizytę prezesa klubu w Bydgoszczy trzeba będzie poczekać. – Nic nie wiemy o terminie kolejnego spotkania. Od czasu poprzedniego nie ma z panem Czarneckim kontaktu – tłumaczy  reprezentujący w spółce interesy ratusza Wiktor Jakubowski.

W czasie bałaganu organizacyjnego przygotowania do rundy wiosennej rozpoczęli piłkarze, którzy obecnie plasują na drugim miejscu w tabeli B klasy, mając tyle samo punktów co liderująca Wisła Fordon. Na razie zawodnicy trenują indywidualnie, a 30 stycznia mają wznowić zajęcia grupowe.

Powiązane treści