Bydgoszcz
16C
Słonecznie
82% wilgotność
Wiatr: 3km/h WSW
H 16 • L 16
20C
Sr
23C
Czw
28C
Pt
23C
Sob
29C
Nd
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleDruga rozprawa po śmiertelnej bójce na Ułańskiej. W sądzie poleciały wyzwiska
Piotr M. - proces po bójce przy ul. Ułańskiej_ Sąd Okręgowy Bydgoszcz - SF
11.05.2018 | 09:42

Druga rozprawa po śmiertelnej bójce na Ułańskiej. W sądzie poleciały wyzwiska

Podczas czwartkowej rozprawy zeznania złożył jeden świadek.

Na zdjęciu: Piotr M. częściowo przyznaje się do winy.

Fot. Szymon Fiałkowski

– Patrycja G. powinna odpowiedzieć za to, że nie wezwała pomocy do Jacka M. – mówiły w bydgoskim sądzie siostry śmiertelnie pobitego 35-latka.

To była druga rozprawa w procesie Piotra M., który jest oskarżony o śmiertelne pobicie swojego brata. Do tego zdarzenia doszło w październiku ubiegłego roku w jednym z mieszkań przy ul. Ułańskiej na Wilczaku.

W czwartkowej rozprawie zeznania składała Patrycja G. To kluczowy świadek, bowiem to właśnie ona uczestniczyła tamtego dnia w imprezie z udziałem braci, która zakończyła się śmiercią Jacka M. – Chcę, żeby to już się zaczęło – mówiła kobieta jeszcze przed rozpoczęciem składania zeznań. Sędzia Sławomir Ciężki na ten czas wyłączył jawność rozprawy, a to oznaczało że salę musiały opuścić siostry braci oraz żona Jacka M. – Ona też jest winna – mówiła o Patrycji G. jedna z sióstr braci. Na korytarzu sądowym również zawrzało, bowiem kobiety nie wytrzymały i w kierunku Patrycji G. poleciały wyzwiska. Sytuację opanowali ochroniarze oraz policjanci z wydziału konwojowego.

Piotrowi M. grozi od pięciu lat więzienia do nawet dożywocia. Mężczyzna przyznał się do tego, że pobił Jacka M., ale nie do tego, że go kopał czy zacierał ślady krwi z podłogi. Przyczyną śmierci 35-latka były rany, które odniósł w wyniku bójki.

Sąd odroczył rozprawę do 19 czerwca. Jak udało nam się ustalić, skład sędziowski zgodził się na to, by część zeznań świadków w tej sprawie została odczytana bez konieczności wzywania ich na rozprawę. Chodzi o kilku obywateli Ukrainy, którzy mieszkają w pobliżu miejsca zdarzenia.

Powiązane treści