Bydgoszcz
27C
Słonecznie
32% wilgotność
Wiatr: 8km/h NW
H 27 • L 27
23C
Wt
19C
Sr
16C
Czw
17C
Pt
14C
Sob
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaBydgoszczRozrywka i kulturaDrugie życie Teatru Kameralnego? KORWiN: Tak, ale za prywatne pieniądze
Seweryn Stadnicki KORWiN
12.03.2016 | 12:41

Drugie życie Teatru Kameralnego? KORWiN: Tak, ale za prywatne pieniądze

Na zdjęciu: Seweryn Stadnicki, szef bydgoskich struktur partii KORWiN.

Fot. Sebastian Torzewski / archiwum

Bydgoscy politycy partii KORWiN sprzeciwiają się planom modernizacji Teatru Kameralnego przy ulicy Grodzkiej, którą chce przeprowadzić miasto. – Jeżeli w Bydgoszczy jest zapotrzebowanie na teatr, to z pewnością prywatny podmiot chętnie go założy – przekonują.

Przypomnijmy, że ratusz w nadchodzących latach chce tchnąć nowe życie w obiekt, który stoi opuszczony od ponad ćwierć wieku. Przez niemal trzy dekady – w latach 60.-80. poprzedniego stulecia – funkcjonowała tam druga scena teatralna. I właśnie taką funkcję planuje dla budynku – powstałego jeszcze w połowie XIX wieku – bydgoski magistrat.

Tyle że nie wszystkim ten pomysł się podoba. A z pewnością nie podoba się działaczom partii KORWiN, którzy mówią wprost o marnotrawieniu publicznych pieniędzy. – Za pieniądze podatników próbuje się naprawić lata urzędniczych zaniedbań – twierdzi koordynator bydgoskiego oddziału ugrupowania Seweryn Stadnicki (na zdjęciu powyżej).  Wtórują mu inni działacze, w tym szef młodzieżówki KORWiN-a Konrat Biruta. – Gdyby urzędnicy byli mądrzejsi, już dawno wydzierżawiliby bądź sprzedali obiekt. Może w tym miejscu udałoby się zbudować prywatny, niezależny teatr? – zastanawia się Biruta. Kilka lat temu miasto próbowało już sprzedać gmach przy ulicy Grodzkiej – bez powodzenia.

Sprzeciw członków partii KORWiN budzą jednak nie tylko plany nakładów na rewitalizację budynku (urząd miasta chce pozyskać środki na ten cel z Regionalnego Programu Operacyjnego), ale również planowane wydatki na administrację. Ratusz zapowiedział bowiem, że modernizacja Teatru Kameralnego ma doprowadzić do powołania nowej instytucji kultury. – To koszty liczone w setkach tysięcy złotych – wskazuje Stadnicki.

Zdaniem członków partii kierowanej przez Janusza Korwina-Mikkego, wyjściem z sytuacji byłoby zbadanie, czy w Bydgoszczy chciałby funkcjonować kolejny (po Teatrze Rozmaitości, który powstaje w budynku przy ulicy Wrocławskiej – przyp. red.) prywatny teatr. – Mógłby on finansować się sam, zarabiać na siebie i realizować swoje cele zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji. Przykłady, chociażby – z Warszawy, pokazują, że nie jest to problem – podkreśla rzecznik prasowy partii Tomasz Bethke.

Do końca marca trwają konsultacje w sprawie dalszych losów Teatru Kameralnego. Ankietę dotyczącą obiektu przy ul. Grodzkiej można wypełnić na stronie urzędu miasta.

Powiązane treści