Bydgoszcz
9C
Niebo głównie zachmurzone
66% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 9 • L 9
2C
Pt
-1C
Sob
3C
Nd
5C
Pon
1C
Wt
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleEmocje w procesie w związku z morderstwem na Bocianowie. Przedłużony areszt dla oskarżonego
Sąd Okręgowy Bydgoszcz_SF
04.04.2018 | 16:31

Emocje w procesie w związku z morderstwem na Bocianowie. Przedłużony areszt dla oskarżonego

Proces w sprawie morderstwa zbliża się do końca.

Na zdjęciu: Kolejną rozprawę w bydgoskim sądzie wyznaczono na 25 kwietnia.

Fot. Szymon Fiałkowski / archiwum

Zbliża się do końca proces Romana Sz., oskarżonego o brutalne zamordowanie kobiety na bydgoskim Bocianowie.

Przypomnijmy: mężczyzna zadał kobiecie 42 ciosy nożem. 38-latka zmarła. Roman Sz. od początku przyznał się do winy, jednak nie potrafi racjonalnie wyjaśnić przyczyn i powodów takiego działania.

Podczas środowej rozprawy, odtworzono wizję lokalną na której oskarżony precyzyjnie pokazywał, jak wszedł do mieszkania 38-latki, a następnie zadawał jej ciosy. Podczas wizji, tłumaczył następnie co zrobił po dokonaniu tego czynu. – Ubrałem się, powyrzucałem z szafek wszystkie ubrania. Wziąłem nóż i włożyłem go do plecaka, wraz z ręcznikiem – mówił Roman Sz. Jak dodał następnie opuścił mieszkanie zamordowanej, a nóż wyrzucił do pobliskiego kontenera przy ul. Rycerskiej, zaś klucze – w innym z kontenerów.

Na sali sądowej mężczyzna podtrzymał swoje wyjaśnienia z wizji lokalnej, ale przyznał, że nie wie skąd wzięły się obrażenia na głowie i brzuchu kobiety, a taką opinię wydał biegły. – Zadawałem ciosy od tyłu i tylko w szyję – argumentował Roman Sz. Podkreślił, że po obróceniu kobiety na plecy nie zadawał już jej ciosów.

Podczas odtwarzania wizji lokalnej, emocji nie umieli powstrzymać rodzice zamordowanej 38-latki, którzy w sprawie są oskarżycielami posiłkowymi. Matka kobiety co chwila płakała. Z kolei ojciec Patrycji już po zakończeniu rozprawy przyznał wprost: – Jeśli sąd wymierzy oskarżonemu karę 15 lub 25 lat więzienia, to na pewno będę składał apelację. Podczas rozprawy, wnioskował o wymierzenie Romanowi Sz. najwyższej kary – dożywocia. – Czytałem zeznania oskarżonego, w których jest niespójność – mówił przed sądem ojciec Patrycji.

Jednocześnie sąd przychylił się do wniosku prokuratury o przedłużenie tymczasowego aresztu dla Romana Sz. o kolejne trzy miesiące – do 20 lipca. Wniosek śledczych został umotywowany tym, że na wolności mógłby on mataczyć w sprawie, a następnie ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości.

Kolejną rozprawę wyznaczono na 25 kwietnia, najprawdopodobniej już wtedy mogą być wygłoszone mowy końcowe obu stron.

Powiązane treści