Bydgoszcz
1C
Niebo głównie zachmurzone
95% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 1 • L 1
2C
Sr
5C
Czw
10C
Pt
8C
Sob
6C
Nd
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIFundacja Rumak po raz czwarty pomaga młodzieży ze Wschodu o polskich korzeniach [ZDJĘCIA]
IMG_5196 (Copy)
06.11.2017 | 15:58

Fundacja Rumak po raz czwarty pomaga młodzieży ze Wschodu o polskich korzeniach [ZDJĘCIA]

Na zdjęciu: Fundacja Rumak pomaga po raz czwarty.

Fot. Stanisław Gazda

Grupa Kapitałowa Immobile SA i Fundacji Rumak, która przyznaje stypendia młodym zdolnym ludziom ze wschodu Europy studiującym w Polsce, podpisała umowy stypendialne na kolejny rok akademicki 2017/2018.

Fundacja RUMAK została założona 30 września 2013 roku w Bydgoszczy przez spółkę MAKRUM S.A. – obecnie Grupę Kapitałową IMMOBILE S.A. Już czwarty rok z rzędu wspiera utalentowanych młodych ludzi o polskich korzeniach, którzy przyjechali na studia do Polski zza wschodniej granicy, fundując im stypendia.

Aby zostać stypendystą, należy wykazać się przede wszystkim dobrymi wynikami w nauce. Równie ważnym kryterium oceny kandydata jest aktywność pozaszkolna: sukcesy w olimpiadach i konkursach przedmiotowych, artystycznych bądź sportowych.

W tym roku do grona dotychczasowych stypendystów – Ekateriny Fisenko z Irkucka, naukę której Fundacja Rumak finansuje od początku istnienia programu oraz Antona Ivanowa z Mińska na Białorusi, dołączyły dziś: Daria Zabolotna i Anna Stepurko.

Fundację Rumak reprezentował Rafał Jerzy – pomysłodawca jej utworzenia, Prezes Zarządu zarówno samej Fundacji, jak i Grupy Kapitałowej Immobile SA, która jest głównym fundatorem projektu.

Każdego roku udzielane są dwa nowe stypendia, do końca studiów, pod warunkiem, że studenci pozdają wszystkie egzaminy. To jest bardzo spójne z celami Fundacji, którymi są: pomaganie młodym ludziom z polskimi korzeniami w studiowaniu i życiu w Polsce; przybliżanie kultury i tradycji kraju ich przodków, ale też zapoznanie z należącymi do Grupy Kapitałowej Immobile SA firmami i ułatwienie zawodowego startu w naszym kraju.

Aktualnie opieką Fundacji objętych jest siedem osób: z Rosji, cztery osoby z Białorusi, dwie z Ukrainy. Niektórzy są wspierani od początku istnienia Fundacji, inni dołączają z każdym nowym rokiem akademickim. Są tacy, którzy wypadają z programu po roku, albowiem staramy się wspierać tych najzdolniejszych (średnia ocen nie może być niższa niż 4,0) – powiedziała nam Agnieszka Romanowska-Serafin, asystentka Prezesa Fundacji Rumak.

To nie jest tak, że musi być coś za coś, czyli, że Grupa Kapitałowa Immobile przyciągnie tych prymusów do siebie. Kierunki studiów młodych ludzi wspieranych przez Fundację są tak różne i niekiedy rozbieżne z profilem Grupy, że rzadkością jest, by trafił się ktoś, kto wprost przydałby się Grupie. W tym roku akurat, dzięki współpracy z partnerem CDF Architekci udało się umożliwić jednej ze stypendystek, Vasylynie Ilchenko, praktykę studencką w pracowni architektonicznej. Jest wielce prawdopodobne, że znajdzie pracę w ramach Grupy Kapitałowej Immobile SA.

Ja się nie czuję ani mecenasem, a już na pewno jakimś bohaterem. Jeżeli mamy inwestować, to w kogo, jak nie w młodzież, zwłaszcza tą która przyjeżdża z daleka, nie mającą znikąd wsparcia. Tym młodym, ubogim ludziom ze Wschodu, nikt nie pomaga. Są tylko deklaracje. Ja wyciągnąłem do nich pomocną dłoń. To jest naturalne. To nie jest nic specjalnego mówi Rafał Jerzy – pomysłodawca jej utworzenia, Prezes Zarządu zarówno samej Fundacji, jak i Grupy Kapitałowej Immobile SA, która jest głównym fundatorem projektu. On sam traktuje pomoc młodym ludziom w ich rozwoju nie tylko  jako obowiązek moralny, a wręcz przyjemność.

Vasylyna Ilchenko z Sokala k. Lwowa. Jej babcia i pradziadek byli Polakami.  Marzy o tym, by zostać w Polsce, tu studiować, gdyż jest dopiero na drugim roku. Chce stypendium wykorzystać na zakup podręczników, realizowanie siebie podczas praktyki studenckiej.

Alina Owczuk, ukraińska studentka czwartego roku komunikacji europejskiej pochodząca z Humania, korzystająca ze stypendium już po raz trzeci, może dzięki Fundacji opłacić pobyt w akademiku i myśleć o przyszłości, czyli pracy zgodnej z kierunkiem studiów. W Polsce znalazła miłość swojego życia…

Ekaterina Fisenko, studentka czwartego roku komunikacji europejskiej o specjalności medioznawstwo w gnieźnieńskim Instytucie Kultury Europejskiej UAM w Poznaniu dzięki stypendium może opłacić pobyt w akademiku, uczestniczyć w kursie języka angielskiego, zrobiła prawo jazdy, no i odkłada pieniądze na bilet do rodzinnego Irkucka, a to kwota niemała, podobnie jak odległość. Na pewno nie czuje się w niczym gorsza od polskich kolegów.

Anton Ivanov z Mińska na Białorusi studiuje w Warszawie realizację dźwięku i dziennikarstwo. Już po dwóch miesiącach studiów mógł zacząć praktykę w radio Polska Live w Warszawie. Dostał też propozycję w technicznej realizacji koncertu grupy Queen w Polsce. Zostały mu jeszcze dwa lata studiów.

Anna Stepurko, której dziadkowie byli Polakami, studiuje na drugim roku zarządzanie na UW. Stypendium dostaje po raz pierwszy. Pieniądze chce wykorzystać na zrobienie kursów z marketingu, żeby móc studiować również na tym kierunku, a później, po nauczeniu się języka polskiego i angielskiego, zostać i pracować w Polsce.

Ksiądz prof. dr. hab. Waldemar Szczerbiński – opiekun młodzieży polskiej pochodzącej zza wschodniej granicy:

Wielu naszych studentów posiada Kartę Polaka, ma polskie korzenie. Gdy odezwała się do nas Fundacja Rumak z ofertą pomocy dla nich, z wielką radością podjęliśmy z nią współpracę. Nauczeni doświadczeniem nie typujemy ad hoc studentów, którym przyznawane jest stypendium. Dzieje się to po przebrnięciu przez nich przez pierwszy rok. Wówczas widzimy, kto wykazuje się jakim stopniem zaangażowania, jakie uzyskuje wyniki, jakie ma warunki materialne. Z początku największym problemem dla naszych studentów  jest język, albowiem ich poczucie polskości nie opiera się na języku – stąd przyspieszony kurs języka polskiego. Kolejnym trudnym etapem do pokonania jest tęsknota za rodziną – odległa o setki, a czasami tysiące kilometrów. Na szczęście polscy studenci pomagają im się prędko odnaleźć w nowym środowisku. Trzeci problem, to rysa, jaka pojawiła się z winy polityków w relacjach rosyjsko-ukraińskich. Nie da się ukryć, że przekłada się to także na stosunki między studentami z tych krajów, choć na szczęście nie ma mowy o konflikcie – mówi ks. Waldemar Szczerbiński.

 

Powiązane treści