Bydgoszcz
1C
Niebo głównie zachmurzone
95% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 1 • L 1
2C
Sr
5C
Czw
10C
Pt
8C
Sob
6C
Nd
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIGenerał Ben Hodges chciałby przenieść bydgoską jednostkę do centralnej Polski!
NFIU_SG (1)
04.10.2017 | 11:22

Generał Ben Hodges chciałby przenieść bydgoską jednostkę do centralnej Polski!

Na zdjęciu: Dowódcy NFIU w Bydgoszczy nie chcą komentować słów generała Hodgesa.

Fot. archiwum

Dowódca sił lądowych USA w Europie generał Ben Hodges w niedawnej wypowiedzi wyemitowanej w „Faktach po Faktach” wspomniał o Bydgoszczy. Zasugerował, iż „należałoby jednostkę przenieść bliżej centrum Polski, żeby lepiej koordynować jej ruchy”. Pierwsze skojarzenie, które nasuwało się po słowach amerykańskiego generała, mogło wskazywać, że chodzi o JFTC.

Wypowiedź pozyskana po wizytacji 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej w Żaganiu dotyczyła wkładu Polski w reorganizację armii, która służy uzyskaniu możliwie najlepszej zdolności operacyjnej w ramach sojuszu. Amerykański dowódca ustosunkował się także do zakończonych niedawno ćwiczeń: w Polsce pod kryptonimem Dragon-17 oraz rosyjsko-białoruskiego Zapadu-17. Generał powiedział, że jego zdaniem wszyscy w NATO zdają sobie sprawę z tego, iż muszą sobie nawzajem pomagać. – Nikt z nas nie jest w stanie obronić się sam. Zależymy od siebie – zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że Polska „ciężko pracowała na to, żeby konwoje sił NATO mogły się swobodnie przemieszczać” i w ciągu kilku miesięcy obecność amerykańskich wojsk w Polsce sytuacja uległa poprawie. Jednakże w dalszym ciągu można zrobić więcej w tym zakresie, gdyż musi być możliwość szybkiego przemieszczania się, ponieważ siły rosyjskie są bardzo szybkie.

Myślę, że możemy bardziej zaangażować jednostkę z Bydgoszczy – powiedział gen. Hodges. – Bardzo dobrze oceniam jej zaangażowanie. Można ją przenieść bliżej centrum Polski, żeby lepiej koordynować jej ruchy, ale myślę, że procedury można jeszcze troszkę uprościć, aby wszyscy, w tym także wojsko polskie, mogło przemieszczać się szybciej. Jednocześnie szanując polskie prawo, prawo Unii Europejskiej i suwerenność.

– My musimy przemieszczać się co najmniej tak szybko jak oni, albo szybciej, żeby wysłać im sygnał, że jesteśmy gotowi na zatrzymanie ich, jeżeli kiedykolwiek popełnią ten błąd. Myślę, że nie jest to prawdopodobny scenariusz, ale chcemy utrzymać jego niskie prawdopodobieństwo, demonstrując zdolność szybkiego przemieszczania się – dodał generał Ben Hodges.

Jednostka, którą miał na myśli amerykański dowódca, to NATO Force Integration Unit (NFIU; Jednostka Integracyjna Sił NATO) przy ul. Szubińskiej 105. Poprosiliśmy jej dowódcę, płk Artura Bogowicza, o komentarz w tej sprawie. Niestety, w odpowiedzi usłyszeliśmy, iż „komentowanie tej wypowiedzi nie leży w kompetencji dowódcy NFIU” i zostaliśmy odesłani do rzeczników prasowych MON bądź Sztabu Generalnego.

Od jednej z osób z instytucji centralnych Wojska Polskiego, proszącej o anonimowość, usłyszeliśmy, iż kontakt z rzecznikami niewiele by dał, albowiem w naszej armii nie ma zwyczaju komentowania słów przedstawicieli armii sojuszniczych i zasugerowano spokojne podejście do zagadnienia.

– To nie jest tak, że padnie w mediach wypowiedź i natychmiast ma ona moc sprawczą i decyzyjną. Podjęcie tak poważnej decyzji, jak relokacja jednostki wojskowej wymaga szczegółowo dopracowanych, systemowych rozwiązań, które, nie można zaprzeczyć, w przyszłości będą miały miejsce, ale póki co, nie warto robić z tego przedwczesnej sensacji – powiedział nasz anonimowy rozmówca.

Powiązane treści