Bydgoszcz
-5C
Słonecznie
57% wilgotność
Wiatr: 2km/h WSW
H -5 • L -5
-12C
Pon
-7C
Wt
-2C
Sr
4C
Czw
2C
Pt
PILNE: Awaria tramwaju T7 na moście Pomorskim. Linie nr 4, 7 i 8 w kierunku r. Toruńskiego skierowane objazdem przez Babią Wieś.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaGłośne ćwierkanie Sikorskiego. Arogancja czy szczerość?
Radosław Sikorski, Rafał Bruski
28.10.2015 | 23:43

Głośne ćwierkanie Sikorskiego. Arogancja czy szczerość?

Były szef polskiej dyplomacji oraz eks-marszałek sejmu ponownie znalazł się na językach internautów.

Na zdjęciu: Radosław Sikorski w towarzystwie prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego podczas wieczoru wyborczego Platformy Obywatelskiej.

Fot. Sebastian Torzewski

W ostatnich dniach głośno było o wypowiedziach Radosława Sikorskiego, który po przegranych przez Platformę Obywatelską wyborach parlamentarnych domagał się dymisji Ewy Kopacz z fotela przewodniczącej partii. Ale były minister spraw zagranicznych i marszałek sejmu nie daje o sobie zapomnieć również w swoim ulubionym medium – na Twitterze.

Apel Sikorskiego wypowiedziany minionej niedzieli w bydgoskiej marinie podczas wieczoru wyborczego PO odbił się szerokim echem w Polsce. I de facto podzielił obóz partii rządzącej krajem od 2007 roku na dwie frakcje. Bądź – jak twierdzi część komentatorów politycznych – co najmniej dwie. – Potrzebne jest nowe przywództwo. Przegraliśmy trzecie wybory pod rząd i trzeba wyciągnąć z tego wnioski. Premier Kopacz prowadziła partię jednoosobowo, więc odpowiedzialność też jest jednoosobowa. I ona powinna wiedzieć, co zrobić – mówił Sikorski w ostatni weekend.

Część polityków PO poparło słowa Sikorskiego, ale znaleźli się i tacy, którzy przekonywali, że były szef MSZ nie ma mandatu do oceniania Ewy Kopacz. Zwłaszcza że wskutek swojej działalności z minionych miesięcy stracił nie tylko silną pozycję w partii, ale nie startował w ogóle w niedzielnych wyborach. – Niech lepiej idzie do Lidla po ośmiorniczki – skomentowała jego apel prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Choć później przyznała, że za emocjonalną wypowiedź byłego ministra i marszałka przeprosiła.

Tyle że ta wypowiedź stała się dla Radosława Sikorskiego paliwem do napędzenia kolejnej dwuznacznej dyskusji. W środę zamieścił on bowiem na Twitterze, na którym jest bardzo aktywny, następujący wpis:

I tym samym wywołał kolejną burzę. Część internautów odebrała zachowanie urodzonego w Bydgoszczy polityka jako przejaw buty i arogancji. Kongres Nowej Prawicy opatrzył post Sikorskiego słowami: „Panie i Panowie, Platforma w całej okazałości”. Ale znaleźli się i tacy, którzy bronili byłego ministra. Podnosili, że krytyka jego wpisu to populizm, a dyplomacja jest objęta szczególnymi wymaganiami dotyczącymi również zagadnień kulinarnych.

Bez względu na wagę tej dyskusji, będącej z pewnością marginesem debaty o ewentualnej nowej roli eks-ministra Sikorskiego, należy się pochylić nad pytaniami: Czy i jaką rolę Radosław Sikorski widzi dla siebie nie na międzynarodowych salonach, ale w warunkach lokalnych czy też regionalnych? Bo o jego braku zaangażowania w te ostatnie wielokrotni pisali internauci zamieszkujący województwo kujawsko-pomorskie, a już szczególnie – jego zachodnią część.

Powiązane treści