Bydgoszcz
16C
Niebo głównie zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 4km/h SW
H 16 • L 16
18C
Czw
19C
Pt
21C
Sob
24C
Nd
26C
Pon
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIGodzina 21.13: „Twardowski jest do kitu!”
Twardowski o 21.13
19.08.2016 | 00:03

Godzina 21.13: „Twardowski jest do kitu!”

Na zdjęciu: Pan Twardowski jest ledwie widoczny i jakiś nijaki...

Fot. Stanisław Gazda

Przyjechali do Bydgoszczy z Dolnego Śląska i czekali aż do wieczora, żeby na Starym Rynku zobaczyć tę super atrakcję, o której tyle się naczytali w internecie. -Jakie wrażenia?- pytam. -Podobno w dzień lepiej to widać. Słabe efekty. Najmłodszy z turystów wali wprost: „Twardowski jest do kitu!”

Mówiąc szczerze, wcale nie dziwi mnie ten komentarz do widowiska, które nijak się ma do tego, co można o nim wyczytać  na przykład w Wikipedii: „Po ukazaniu się (Twardowskiego) następuje spektakl świetlno-dźwiękowy. Postać kłania się i pozdrawia zebranych, a w tle dobiega odpowiednio dobrana muzyka oraz efekty świetlne (błyski światła, dym).”

Rzeczywistość jest taka, że przy gwarze dochodzącym z ogródków piwnych i dźwiękach muzyki z różnych okolicznych lokali gastronomicznych – dwuminutowe przedstawienie, które miało uchodzić za wizytówkę miasta – nietrudno zupełnie przegapić.

Okno otwiera się bez żadnych dźwięków. Jeżeli nawet są, to ledwie słyszalne. Niepodświetlona postać czarnoksiężnika powoli wyłania się z czarnej dziury, toteż na tym tle trudno się dopatrzeć, czy wykonuje jakieś ruchy, a już na pewno nie przypominają one opisywanego na portalach turystycznych przez internautów niskiego kłaniania się na prawo i lewo. Nie ma też żadnych efektów świetlnych, ani dźwiękowych. Dymu potrafi więcej wydmuchać palacz papierosów, więc kłębkom, które się przez chwilkę pojawiają, daleko do oparów. Przede wszystkim nie słychać tego, co szczególnie rzucało się w uszy, i na co rekomendujący bydgoską atrakcję zwracali uwagę: głośnego, diabolicznego rechotu…

Jeżeli tak ma wyglądać wykorzystanie Twardowskiego do celów turystycznej promocji miasta i zwiększenia liczby je odwiedzających, to nic dziwnego, że się ośmieszamy i zawodzimy wszystkich, którzy zaufali internetowym wpisom zamieszczonym chociażby na opiniotwórczym portalu turystycznym TripAdvisor: „Bardzo ładne widowisko, nie słyszałam, żeby gdzieś w innym mieście było takie widowisko jak „Pan Twardowski” w Bydgoszczy”, „Naprawdę świetna atrakcja, zaskakująca dla gości.”

Póki co, nie zaskakuje zacytowana w tytule antyrekomendacja, że „Twardowski jest do kitu!”…

Powiązane treści