Bydgoszcz
22C
Słonecznie
60% wilgotność
Wiatr: 3km/h WSW
H 22 • L 22
27C
Pt
15C
Sob
15C
Nd
16C
Pon
17C
Wt
ZDMiKP: Kolizja w pobliżu przystanku Gdańska/Stadion Zawisza. Możliwe są opóźnienia.
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeDziurawy program utwardzania dróg gruntowych. Potrzebny będzie specjalny zespół?
Pijarów_SG (12)
21.03.2018 | 14:44

Dziurawy program utwardzania dróg gruntowych. Potrzebny będzie specjalny zespół?

We wtorek odbyło się łączone posiedzenie komisji samorządności i gospodarki komunalnej.

Na zdjęciu: Prace na ul. Pijarów mają ruszyć w kwietniu.

Fot. Stanisław Gazda

Utwardzanie dróg gruntowych jest jedną z największych bolączek bydgoskiego ratusza w kwestii inwestycji. We wtorek radni dyskutowali, jak przyspieszyć proces budowy.

Z zapowiedzi powstania kilkunastu ulic w latach 2016-2018 wyszło niewiele. Nawet zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej Maciej Gust, który podczas wtorkowego łączonego posiedzenia komisji samorządności oraz gospodarki komunalnej przedstawił stan zaawansowania inwestycji, przyznał, że „realizacja całego pakietu w ciągu trzech lat była dosyć optymistycznym założeniem”. Na razie udało się wybudować ul. Ptasią, a Siedlecka jest gotowa od jednej strony. Na wniosek rady osiedla zdecydowano się poprowadzić inwestycję także  od ul. Pileckiego, co wiązało się z koniecznością uzyskania odstępstwa z ministerstwa i zmianą decyzji ZRiD. W najbliższych tygodniach ma zostać podpisana nowa umowa z wykonawcą, a ulica od strony Pileckiego zostanie otwarta w połowie roku.

Lista ulic, których nie udało się wybudować jest zdecydowanie dłuższa. W marcu miały zakończyć się prace na ul. Pijarów, które w kwietniu… w końcu mają  ruszyć. Na ulicy ma powstać nowy gazociąg, a w miejscu dotychczasowego zainstalowana zostanie kanalizacja deszczowa. Inwestycja realizowana jest więc wspólnie przez ZDMiKP, a także bydgoski oddział Polskiej Spółki Gazowniczej, który przez długi czas miał problem z wyłonieniem wykonawcy projektu i robót. Do tego zarząd dróg, PSG i MWiK nie mogły dogadać się między sobą. Obecnie koniec prac przewiduje się na przełom sierpnia i września.

Miedzyń to osiedle z największą liczbą dróg gruntowych (134). Następne są Osowa Góra (105) i Czyżkówko (65). – Mam dość słuchania próśb mieszkańców, aby ich ulica została utwardzona. Nie można szybciej? Na pewno można. Ja naprawdę proszę jako zwykły mieszkaniec, bo nawet nie wiem, w której dziesiątce jest moja ulica. Nie liczyłem – mówił Dariusz Smól z rady osiedla Miedzyń-Prądy. Na mównicę wyszedł z listą 600 ulic oczekujących na utwardzenie i tabliczką 2136 – to właśnie w tym roku zakończyłoby się utwardzanie dróg gruntowych, jeśli prace realizowane byłyby w obecnym tempie pięciu ulic rocznie

Pijarów to tylko jedna z kilku ulic, których nie udało się zrealizować w  terminie. W związku z  przedłużającymi się rozmowami z gestorami (jak Enea czy MWiK), oczekiwaniem na pozwolenia wodnoprawne czy trudnościami z uzyskaniem oświadczeń o likwidacji ogrodzeń znajdujących się w pasie drogowym nadal niegotowe są również ul. Gawronia, Siedlecka (od Chmielnej do Koronowskiej), Leszczyna, Osada i Byszewska.

Na początku marca ZDMiKP ogłosił przetarg w formule „zaprojektuj i zbuduj” dla Botanicznej, Jeżynowej, Sanatoryjnej i Piaski. Termin składania ofert pierwotnie wyznaczono na 21 marca, a następnie przedłużono do 23. Tego samego dnia drogowcy mają zapoznać się z ofertami, lecz w tym przypadku mają  obawy.  Z uwagi na niewielką liczbę pytań istnieje bowiem ryzyko, że oferty będą wysokie lub nie będzie ich wcale. – Wykonawców predysponowanych do realizacji mniejszych kontraktów jest coraz mniej – mówił Maciej Gust. W następnej kolejności ma zostać ogłoszony przetarg dla Kaplicznej, Łubinowej, Podleśnej i Siewnej. Ta ostatnia może zostać wykonana jeszcze w tym roku, pozostałe już  w 2019. W tym przypadku ZDMiKP tłumaczy opóźnienie nierzetelnością projektanta, któremu ma zostać naliczona kara za zwłokę.

Najbardziej złożona jest sytuacja wspomnianej już ul. Piaski, która dla mieszkańców Smukały jest jedną z dwóch dróg łączących osiedle z resztą miasta. Część tej ulicy przebiega przez tereny leśne i rok temu nadleśniczy zgodnie z prawem zamknął przejazd, chociażby dlatego, że kierowcy zatrzymywali się w lesie i wyrzucali tam śmieci. – Ograniczenie przejezdności znacznie utrudniło poruszanie się w tym obszarze dzielnicy – mówił  Waldemar Michna z rady osiedla, która zwróciła się już do drogowców, aby zgodnie z sugestiami  Miejskiej Pracowni Geodezyjnej wykupiono tę część drogi za pomocą  ZRID-u lub chociaż wydzierżawiono. – Nie zależy nam, żeby droga była fizycznie wybudowana. Wiemy, że jest wiele innych miejsc, gdzie są potrzebne pieniądze. Chcemy tylko, że wytyczyć tę drogę – dodawał Michna. Dotychczas, mimo upływu kilkunastu miesięcy, rozmowy z nadleśnictwem się nie odbyły. Gust zadeklarował jednak, że wkrótce ZDMiKP zainterweniuje. Radny Bogdan Dzakanowski pytał jeszcze, dlaczego ulica nie jest remontowana w całości, czyli na odcinku 2,5 kilometra, tak jak było zapisane w programie. Usłyszał, że tak ostatecznie zadecydowało kolegium prezydenckie po konsultacjach z mieszkańcami. Zdaniem radnego niezrzeszonego wojewoda jako organ nadzorczy będzie mógł zakwestionować realizację uchwały.

Największe poruszenie wywołało wystąpienie Jana Szopińskiego (SLD Lewica Razem), który od przedstawicieli rad osiedla zebrał nawet oklaski. – Czemu w innych miastach wychodzi to lepiej? Nigdy nie myślałem, że z tego miejsca będą wskazywał Toruń jako przykład. Ale tam powstaje trzydzieści dróg osiedlowych w ciągu roku. Nigdy tez nie myślałem, że przykładem będzie Radom. Ale tam powstaje prawie 70 – wyliczał Szopiński, który zaproponował powstanie zespołu koordynującego budowę dróg osiedlowych lub też wydzielenie z zarządu dróg osobnej firmy, która zajmie się gruntówkami. Propozycję poparli Mirosław Jamroży, Stefan Pastuszewski i Dzakanowski, który dodawał: My jako radni wiele razy wnosiliśmy, żeby powołać taki zarząd budowy dróg. Są miasta, gdzie zajęto się  tym problemem dużo szybciej.

Obecny na posiedzeniu komisji zastępca prezydenta Mirosław Kozłowicz odpowiadał, że przy okazji inwestycji regulowane są też inne sprawy, które powodują wydłużenie procedur. Przykład Radomia uznał za nietrafiony. – Tam standard dróg jest taki, że nikt z państwa by się na to nie zgodził. Brakuje odwodnienia i oświetlenia, a podbudowa jest wykonana z kamienia wapiennego, a nie kruszywa łamanego – mówił. Za szansę na przyspieszenie utwardzania dróg uważa wykorzystywanie płyt ażurowych, które w tym roku mają być zastosowane po raz pierwszy.

Finalnie komisje wystosowały wspólne wnioski i zwróciły się do prezydenta o dodatkową koordynację działań ZDMiKP i MWiK,  a także o podjęcie rozmów z nadleśnictwem ws. ulicy Piaski. Radni chcą też usłyszeć, dlaczego w Bydgoszczy tak wolno w porównaniu z innymi miastami buduje drogi.

Powiązane treści