Bydgoszcz
-2C
92% wilgotność
Wiatr: 3km/h E
H -2 • L -2
3C
Nd
-0C
Pon
0C
Wt
-1C
Sr
-3C
Czw
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaHistoryczny wyczyn Bruskiego. Takiego zwycięstwa nie odniósł nikt przed nim
BRUSKI PROTEST KOD 2016 LG
22.10.2018 | 19:47

Historyczny wyczyn Bruskiego. Takiego zwycięstwa nie odniósł nikt przed nim

Na zdjęciu: Rafał Bruski może cieszyć się ze zwycięstwa w I turze.

Fot. archiwum

Rafał Bruski wygrał wybory w Bydgoszczy w I turze. Jest to pierwszy przypadek w historii miasta, gdy drugie głosowanie nie było potrzebne do wyłonienia prezydenta.

W niedzielnym głosowaniu Bruski uzyskał 54,6% głosów. Tomasz Latos nie przekroczył 30% (miał 29,6), a trzecie miejsce po długiej rywalizacji z Anną Mackiewicz zajął Marcin Sypniewski, notując 6,2%. Kandydatka SLD miała o jedną dziesiątą punktu procentowego mniej. Na Pawła Skuteckiego zagłosowało 3,5% wyborców.

Rafał Bruski po raz trzeci został wybrany prezydentem Bydgoszczy. W 2010 i 2014 roku dwukrotnie jego najgroźniejszym konkurentem był poprzednik – Konstanty Dombrowicz. Za pierwszym razem Bruski uzyskał 43,8% głosów w I turze, przy niespełna 30% Dombrowicza, zaś w II turze obecny prezydent cieszył się z poparcia 59% bydgoszczan. Cztery lata później jego wyniki były nieco gorsze – 37,08% w I turze (przy 19,9% Dombrowicza) i 57,1% w II turze.

W latach 2002 i 2006 wygrywał Konstanty Dombrowicz, który do odnoszenia zwycięstw także potrzebował II tury. Dwa razy mierzył się w niej z Romanem Jasiakiewiczem. W 2002 roku ówczesny prezydent miasta miał po pierwszym głosowaniu dużą przewagę (44,8% do 19%), ale w II turze Dombrowicz niespodziewanie odrobił straty i został prezydentem (54,6%). Cztery lata później uzyskał reelekcję, zdobywając 30,7% głosów w I turze (Jasiakiewicz 26,8%) i 53,8% w drugiej.

Przed 2002 rokiem prezydenci byli wybierani przez radnych na 4-letnią kadencję. Jako ostatni został w ten sposób wskazany Jasiakiewicz. Rafał Bruski jest więc pierwszym w historii miasta prezydentem, który odniósł zwycięstwo w I turze. Warto przy tym wspomnieć, że przed niedzielnym głosowaniem niewiele wskazywało, że będzie się on cieszył takim poparciem. Ostatni przedwyborczy sondaż przygotowany na zlecenie PolskaPress dawał mu 36% głosów. Wcześniejszy – w którym poparcie oceniono na 47% – został oceniony jako o kilka punktów procentowych zbyt korzystny dla prezydenta.

Powiązane treści