Bydgoszcz
0C
Niebo głównie zachmurzone
98% wilgotność
Wiatr: 4km/h W
H 0 • L 0
1C
Nd
-2C
Pon
-2C
Wt
-0C
Sr
4C
Czw
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportJakub Bednaruk: Cały czas z zespołem się docieramy
Łuczniczka - Katowice - Krawczykphoto (4)
19.09.2017 | 12:34

Jakub Bednaruk: Cały czas z zespołem się docieramy

Trener Łuczniczki skomentował postawę podopiecznych.

Na zdjęciu: Jakub Bednaruk ma za sobą pierwsze tygodnie pracy w Łuczniczce.

Fot. krawczyk.photo

Dzisiaj Łuczniczka rozegra kolejny mecz sparingowy przed startem nowego sezonu PlusLigi. We własnej hali bydgoscy siatkarze zmierzą się w meczu o Puchar Prezydenta Bydgoszczy z PGE Skrą Bełchatów. Jak dotychczasowe sparingi ocenia trener Jakub Bednaruk?

Za Łuczniczką pięć gier kontrolnych. Drużyna pokonała I-ligowy Krispol Września 4:1 (nietypowy wynik, bo trenerzy umówili się wówczas na rozegranie pięciu setów, niezależnie od rezultatu), a następnie w dwóch turniejach były trzy porażki – dwie w Elblągu na Falcon Cup (1:3 z Treflem Gdańsk i 2:3 z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle) oraz 0:3 z Onico Warszawa na Memoriale im. Zdzisława Ambroziaka – oraz wygrana 3:2 z GKS-em Katowice.

Jeszcze nie jest to, czego bym sobie życzył. Nie mamy wypracowanego stylu, jesteśmy w grze ciągle chimeryczni, falujemy. Potrafimy zdobyć cztery punkty po fantastycznej grze, a za chwilę oddać kolejne cztery po prostych i bezsensownych błędach – mówi MetropoliiBydgoskiej.pl szkoleniowiec Łuczniczki, Jakub Bednaruk. – Jeszcze ciężko pracujemy, wiemy nad czym mamy problemy, musimy ustabilizować elementy, które decydują o wyniku, czyli zagrywka, którą nie robiliśmy krzywdy i pierwsza akcja – dodał szkoleniowiec.

Kompletnie nie wiem, co się z nami stało w meczu z Onico. Zastanawiam się, dlaczego aż tak nas odcięło. Mogliśmy prowadzić 2:0, ale posypało nam się wszystko, co tylko mogło w grze. Pierwszy set był dobry, mogliśmy prowadzić, mieliśmy piłki setowe. Musieliśmy sobie dość mocno porozmawiać na ten temat z zespołem, a drugi mecz z GKS-em też miał różne odcienie. Musimy spędzić więcej czasu na dogrywaniu pewnych rzeczy – mówi trener.

Przed Łuczniczką jeszcze udział w turnieju w Starachowicach oraz kontrolna gra z Treflem. – Możemy grać nawet sto spotkań sparingowych, ale dopiero emocje ligowe pokażą prawdziwą twarz zespołu. Z grania o życie i o punkty znam dwóch środkowych: Wojtka Jurkiewicza i Mateusza Sacharewicza. Nie wiem, jak reaguje reszta zespołu, ja się będę ich uczył. Czym innym jest trenowanie, sparingi, a czym innym gra w PlusLidze – ocenia trener Bednaruk.

Październik będzie bardzo pracowity dla Łuczniczki, bo już w pierwszym tygodniu nowego miesiąca zespół zagra aż trzy ligowe pojedynki – u siebie z Onico Warszawa (1.10., 15:00) i MKS Będzin (7.10) oraz na wyjeździe z GKS Katowice (4.10., 20:30). Pojedynek w Katowicach zostanie rozegrany w Spodku. – Bardzo się cieszymy, że mecz będzie w Spodku, bo każdy zawodnik chciałby tam zagrać. Choć niezależnie, czy zagramy na piasku, na parkingu – trzeba wyjść na parkiet i się bić. Nie będziemy faworytem w żadnym meczu, raczej będziemy podchodzić z pozycji underdoga – tj. o każde punkty będziemy się bić – ocenia Bednaruk.

Powiązane treści

Program do mailingu FreshMail
 

Program do mailingu FreshMail