Bydgoszcz
19C
Słonecznie
88% wilgotność
Wiatr: 4km/h NW
H 19 • L 19
23C
Pt
21C
Sob
23C
Nd
25C
Pon
27C
Wt
Metropolia BydgoskaBydgoszczBiznesJedna z największych sieci zawiesza współpracę z kontrowersyjnym dostawcą. Jej sklepy są także w Bydgoszczy
market, warzywa, sklep, zakupy - pixabay
15.02.2018 | 19:14

Jedna z największych sieci zawiesza współpracę z kontrowersyjnym dostawcą. Jej sklepy są także w Bydgoszczy

Przedsiębiorca podejrzewany jest o nieudzielenie pomocy jednej ze swoich pracownic.

Na zdjęciu: Lidl wstrzymał kampanię reklamową z udziałem jednego z dostawców warzyw do swoich sklepów.

Fot. pixabay / zdjęcie ilustracyjne

Miał być „wzorcowy”, a jest co najmniej „dyskusyjny” – wielkopolskie media od kilku dni szeroko rozpisują się o tamtejszym biznesmenie Jędrzeju Cichowlasie, zarzucając mu nieudzielenie pomocy jednej z ukraińskich pracownic, która doznała wylewu. Lidl, którego twarzą kampanii był przedsiębiorca, zdecydował o wycofaniu reklam z jego udziałem.

Sprawa wyszła na jaw w miniony piątek, gdy opowiedział o niej na antenie Wielkopolskiej Telewizji Kablowej konsul honorowy Ukrainy Witold Horowski. Z jego relacji wynikało, że na początku stycznia 43-letnia pani Oksana, matka dwójki dzieci, pracująca na terenie zakładu rolnego w Staniszewie, poczuła się źle. Wszystkie symptomy wskazywały na wylew. Choć nie doszło do niego w czasie pracy, siostra pani Oksany – Natalia wezwała właściciela zakładu, na terenie którego również wspólnie mieszkały. Ten przyjechał na miejsce, ale – zamiast wezwać karetkę – miał przez kilkadziesiąt minut krążyć po Środzie Wielkopolskiej z nieświadomą kobietą. Następnie wysadził ją na przystanku autobusowym i zaalarmował służby ratunkowe, twierdząc, że jest… pijana.

Sprawę podchwyciły inne wielkopolskie tytuły, obszernie relacjonując wersję znajomych pani Oksany. I wyłącznie ich, gdyż przedsiębiorca przestał odbierać telefony i nie wypowiadał się dla mediów. Dziennikarzom udało się jednak ustalić, że faktycznie opisywane zgłoszenie przyjęła miejscowa policja, a sama poszkodowana 43-latka trafiła – z uwagi na bardzo ciężki stan zdrowia – do szpitala MSW w Poznaniu. Aktualnie jest tam poddawana długotrwałej i kosztownej terapii.

W ślad za medialnymi doniesieniami na teren zakładu w Staniszewie wkroczyli policjanci zajmujący się przestępczością gospodarczą, a także inspektorzy pracy. Badają oni, czy w zakładzie dochodziło do nieprawidłowości. A jest to bardzo prawdopodobne, gdyż z dotychczasowych ustaleń wynika, że pani Oksana była zatrudniona w zakładzie nielegalnie. – Wniosek o pozwolenie na pracę wpłynął we wrześniu, rozpatrzony został w ostatni poniedziałek. Pozwolenie będzie ważne od 1 marca. Samo złożenie wniosku przez pracodawcę nie uprawnia do zatrudnienia cudzoziemca – wyjaśnia na łamach poznańskiej „Gazety Wyborczej” Tomasz Stube, rzecznik wojewody wielkopolskiego. Funkcjonariusze na terenie firmy zabezpieczyli sporą liczbę dokumentów pracowników, które obecnie są poddawane analizie.

Choć Cichowlas nie usłyszał dotąd żadnych zarzutów, to na artykuły na jego temat zareagował jeden z jego klientów. To sieć Lidl, która posiada również niemal dziesięć sklepów na terenie Bydgoszczy. Młody rolnik był bowiem od początku roku twarzą kampanii reklamowej w ramach projektu „Ryneczek Lidla”, którego celem było pokazanie, że sieć korzysta z produktów rodzimych dostawców. Wszystkie reklamy z jego udziałem zostały usunięte. Biuro prasowe Lidla, które początkowo nie chciało komentować sprawy, obecnie przyznaje, że do czasu rozstrzygnięć nie będzie wykorzystywać wielkopolskiej firmy do swojej promocji.

W nocy ze środy na czwartek konsul Horowski poinformował, że Cichowlas miał zadeklarować (także w oficjalnym piśmie do ukraińskiej ambasady) pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji pani Oksany. W ostatnich dniach prowadzona była na ten cel również zbiórka pieniędzy – w kilkadziesiąt godzin udało się zebrać ponad 50 tysięcy złotych.

Podobne wpisy

Powiązane treści