Bydgoszcz
23C
Słonecznie
33% wilgotność
Wiatr: 2km/h NW
H 23 • L 23
22C
Nd
22C
Pon
27C
Wt
23C
Sr
24C
Czw
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIKonkurs: Bydgoskie kamienice – ludzie, zdarzenia i…zaskoczenia
Bydgoskie kamienice_SG_małe (27)
06.02.2017 | 13:08

Konkurs: Bydgoskie kamienice – ludzie, zdarzenia i…zaskoczenia

Wartość historyczna i dokumentalna prac konkursowych jest nie do przecenienia.

Na zdjęciu: Jedna z bydgoskich kamienic.

Fot. Stanisław Gazda

„Bydgoskie kamienice – ludzie i zdarzenia” –  to nowy konkurs dewelopera Moderator Inwestycje przeznaczony dla mieszkańców wszystkich bydgoskich kamienic. Wkrótce poznamy zwycięzców.

Celem konkursu było zebranie i wyłonienie najlepszych tekstów tematycznie związanych z historią kamienic i ludzi w nich zamieszkujących. Wszystkie nadesłane na konkurs teksty miały dotyczyć historii rozgrywających się w opisywanych kamienicach, historii oryginalnych i do tej pory niepublikowanych.

Małgorzata Dysarz, Komisarz Konkursu, która przeczytała wszystkie dwadzieścia dwie prace, by stwierdzić czy spełniają wymogi konkursu i kryteria formalne (sześć prac odrzucono), przy kilku z nich szczerze się wzruszyła. Przyznaje, że niewątpliwą wartością tego konkursu jest ocalenie od zapomnienia nierzadko bardzo osobistych wspomnień, których wartość dokumentalna jest nie do przecenienia. Wspaniale, że organizatorzy konkursu zastrzegli sobie możliwość publikacji nagrodzonych prac. Już dziś wiadomo, że będzie kolejna edycja konkursu.

W szesnastu pracach konkursowych poznajemy losy mieszkańców na Focha, na Mazowieckiej, Śląskiej…

-To co teraz mówię, w żadnym wypadku nie miało wpływu na ocenę pracy – dzieli się z nami wrażeniami po przeczytaniu wspomnień Małgorzata Dysarz, która mieszka w jednej z kamienic na Okolu. – Jedna z prac dotyczyła ulicy Śląskiej, dokładnie kamienicy sąsiadującej z moją. Z wypiekami na twarzy i ogromnym zaskoczeniem poznawałam historię grupy młodzieżowej, która żyła, wzrastała i wspólnie dojrzewała w domu na Śląskiej. Poznałam też klimaty Koziego Rynku… Finałowe prace są naprawdę bardzo wartościowe, choćby ze względu na wykorzystanie w nich gwary bydgoskiej.

Dzięki uprzejmości organizatorów Konkursu możemy zaprezentować, króciutki fragment jednej z konkursowych prac – Kozi Rynek, czyli krótka historia osiedla opowiedziana przez Pana Krzysztofa – uczestnika konkursu:

„(…). Ale  dopiero w kwietniu 1920 roku Okole zostaje włączone do Bydgoszczy stosowną decyzją prezydenta. Wcześniej bowiem dzielnica była podzielona na dwa districty, choć mówi się także o folwarkach. Ten mniejszy (1B) posiadał za to wielu dzierżawców  i kilku właścicieli wolnostojących kamienic. Ale dopiero Ernest Conrad Peterson, pruski radca budowlany nabył prawo do wieczystej dzierżawy obu folwarków (1A oraz 1B);  a nieco później na własność.  Właśnie wtedy powstają tu nowe ulice, kamienice czynszowe, domki jednorodzinne czy małe manufaktury. Mieszkali tu urzędnicy, pracownicy kolejowi, rzemieślnicy, sklepikarze oraz rekiny finansjery. Najsławniejsi,  jak Ludwik Buchholtz ( i jego willa przy ul. Garbary 2 wraz z budynkami garbarni), Franciszek Siemiradzki (dyrektor Państwowej Szkoły Przemysłowej w Bydgoszczy), Paul Böhm (znany architekt  i mistrz murarski), Claire Dux (słynna sopranistka świętująca później sukcesy w Mediolanie i Kolonii, mieszkała przy ul. Grottgera 2) czy Feliks Sztamm (mieszkał z rodziną przy ul. Jasnej 23) i Leonard Pietraszak (popularny aktor, kamienica przy ul. Grunwaldzkiej 38).

A słynny Kozi Rynek? Cóż,  to nazwa coraz bardziej nieznana pokoleniu XY. Szybciej powiedzą coś na temat gender, MTV czy upadku muru berlińskiego, jeszcze szybciej wybiorą najlepszy model smartfona i policzą ilości lajków na Facebooku.

Kozi Rynek to tak naprawdę targ (…),  który odbywał się dwa razy w tygodniu, praktycznie na tyłach kamienicy przy Śląskiej 24. Przyjeżdżali tu gospodarze z pobliskich okolic jeszcze w latach 60. i 70. ubiegłego wieku (głównie wozami konnymi). Handlowano niemal wszystkim bezpośrednio z furmanki. (…)Kozi Rynek to także słynny skup butelek, który pięknie funkcjonował dzięki pani Cholewińskiej(…) Małolaty zbierały wtedy butelki od gospodarzy (w dni targowe),  aby uzbierać co najmniej 2 zł na jedyny w mieście odkryty basen przy ul. Nakielskiej.”

Powiązane treści