Bydgoszcz
0C
Słonecznie
97% wilgotność
Wiatr: 4km/h NW
H 0 • L 0
-0C
Nd
1C
Pon
1C
Wt
2C
Sr
2C
Czw
PILNE: Wstrzymano ruch tramwajów na Wilczak. Linie nr 1 i 3 zostały skierowane na Rycerską.
Metropolia BydgoskaBlogiKultura w budowie!
ESK Grześkowiak blog
15.01.2016 | 10:33

Kultura w budowie!

Maciej Grześkowiak wspomina starania miasta o miano Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Na zdjęciu: W 2010 roku Bydgoszcz starała się o miano Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Fot. nadesłane

„Kultura! No to mamy trochę do zrobienia?” – pamiętacie jeszcze to hasło? Ja pamiętam… był rok 2010 – kończył się etap zgłaszania kandydatur polskich miast do roli Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Bydgoszcz nie odnajdując w propozycji Torunia oferty dla siebie, dla kierunków rozwoju życia kulturalnego i instytucji kultury w mieście zdecydowała się na samodzielny start w konkursie. Pamiętam rozmowy z ówczesnym szefem, Prezydentem Dombrowiczem, ludźmi kultury, urzędnikami … najpierw napięcie, razem z Toruniem, czy może jednak osobno… oburzenie wśród toruńskich przyjaciół, niekiedy ostre oskarżenia o zdradę, o działanie na czyjąś szkodę, robienie na złość … a dla nas to była przede wszystkim decyzja wynikająca z troski o podmiotowość bydgoskiej kultury i sprzeciw wobec przedmiotowego traktowania… decyzja o samodzielnym starcie wynikała z tego, jak w Bydgoszczy rozumieliśmy koncepcję europejskich stolic kultury. Dla nas nie była to na pierwszym miejscu ani promocja miasta, ani pretekst do wyciągania środków z centralnego budżetu na inwestycje… Rozumieliśmy tytuł Europejskiej Stolicy Kultury przede wszystkim jako narzędzie do zmiany, ożywienia, integracji kultury w mieście i miasta poprzez kulturę. Podobnie patrzyliśmy na znaczenie, jakie to wydarzenie mogło mieć dla całego regionu…

Pamiętam także niezwykłe spotkania, w czasie których dyskutowaliśmy o przyszłości bydgoskiej kultury… Zwłaszcza to trzydniowe w Pałacu w Ostromecku – chyba pierwsze i jedyna na przestrzeni wielu, wielu lat spotkanie wszystkich środowisk bydgoskiej kultury… to tam udało nam się zebrać w jednym miejscu i w jednym czasie przedstawicieli najważniejszych instytucji kultury, z ich dyrektorami i przedstawicielami, twórców, dyrektorów artystycznych uczelni i szkół, szefów prywatnych klubów, stowarzyszeń, managerów i urzędników… Niezwykłe spotkanie, trzy dni sporów, dyskusji, wymiany poglądów i budowania wizji – bo chcieliśmy jednego – opracować cele i główne założenia programu zmiany bydgoskiej kultury i zmiany Bydgoszczy poprzez kulturę, które miały być bazą naszej aplikacji w zmaganiu o tytuł ESK… Czas, którego nigdy nie zapomnę … potem był szereg spotkań z przedstawicielami miast, gmin i powiatów regionu … szukaliśmy wspólnych punktów, tego co łączy i co może nas zmieniać i budować wspólnotę regionalną w kulturze.

Pamiętam także przesłuchanie przed europejską komisją w Teatrze Wielkim w Warszawie… Przedziwna, zakręcona wokół celu i przekonana, że dotyka czegoś dla Bydgoszczy ważnego drużyna – byliśmy tam m.in. z Pawłem Łysakiem, Felicją Gwincińską (R.I.P. Felu pamiętamy!) Imką Górską i Huubem Droogh (holenderskim architektem, autorem pomysł rewitalizacji starego Fordonu)…. My w Warszawie, setki ludzi na Wyspie Młyńskiej, łączenie na żywo dzięki zawsze skutecznej ekipie TVP Bydgoszcz, zadziwione twarze ekspertów i aplikacje wwiezione na salę przesłuchań na starej taczce … potem smak porażki, bo wygrał wielki Wrocław i świadomość, że napisany wtedy program trzeba realizować mimo i wbrew…

To tamto działanie, to tamte dyskusje i spotkania dały początek Obywatelom Kultury i zmianom, które próbowano i ciągle próbuje się w bydgoskiej kulturze wprowadzać … Ile z tamtej energii zostało? niewiele, przede wszystkim dlatego, że po drodze, przez te wszystkie lata zgubiono najważniejsze instytucje, wielu twórców, że idea przestała łączyć wszystkich… z drugiej strony ta energia pozostała i żyje na miarę czasu i możliwości w Miejskim Centrum Kultury …

Jeszcze większe rozczarowanie to próba odpowiedzi na pytanie, czy i jak Europejska Stolica Kultury, którą jest w Polsce w 2016 roku Wrocław zmieni polską kulturę? Czy zmieni choćby miasta – kandydatów, które miały programy, energię i wolę na włączenie się w ten niezwykły rok? Wydaje się, że Wrocław skupił się na sobie, może na kilku jeszcze miastach, ale przede wszystkim zajęty sobą nie potrafił uczynić z idei ESK narzędzia czy impulsu do zmiany nie tylko własnego miasta, ale wielu innych i kraju poprzez kulturę…. a szkoda, bo może właśnie poprzez kulturę i twórcze poszukiwania można było znaleźć odpowiedzi na wiele naszych teraźniejszych napięć i społecznych sporów…

Poza tym, że pamiętam – mam też marzenie dotyczące mojego miasta – marzy mi się by rozpoczynający się właśnie czas Europejskiej Stolicy Kultury w Polsce był pretekstem do powrotu do tamtej aplikacji, tamtego programu, a nade wszystko tamtej umiejętności dialogu i współpracy wszystkich środowisk, którym bliska jest bydgoska kultura…

O tym, że bydgoska kultura jest ciągle w budowie i że wiele pracy nadal przed nami mam nadzieję nie muszę Was przekonywać …

/ Przepraszam za wątek osobisty – ale od koncepcji kultury w budowie, poprzez plan działania, prace koncepcyjne, pisanie aplikacji, aż po przesłuchania zawsze ściśle współpracowaliśmy we dwoje z Pawłem Łysakiem, ówczesnym dyrektorem bydgoskiego teatru i winien mu jestem te słowa: dziękuję za ta przygodę Przyjacielu :-)/

Maciej Grześkowiak

Szef Zespołu PR PESA Bydgoszcz

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści