Bydgoszcz
7C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 7 • L 7
16C
Czw
16C
Pt
16C
Sob
21C
Nd
19C
Pon
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIŁatwiej o ratunek
Krzysztof Wiśniewski
13.04.2017 | 17:19

Łatwiej o ratunek

Na zdjęciu: Krzysztof Wiśniewski

Fot. Stanisław Gazda

W Ciechocinku zakończyła się dzisiaj (13.04.) narada krajowa nt. najważniejszych zagadnień towarzyszących procesom produkcyjnego wdrożenia i uruchomienia Systemu Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego (SWD PRM), koncentracji dyspozytorni medycznych, a także proponowanych przez stronę rządową zmian ustawowych w zakresie ustroju i organizacji systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne. -Co to oznacza dla „Kowalskiego”? – pytamy Krzysztofa WIŚNIEWSKIEGO, ratownika medycznego i specjalistę pielęgniarstwa ratunkowego z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy.

W 2011 roku mieliśmy 338 dyspozytorni medycznych w Polsce. Do końce sierpnia tego roku ma być ich 45. Czy to dobrze, czy źle? To dobry kierunek, dlatego, że dzięki centralizacji przyspieszymy udzielenie pomocy poszkodowanym pacjentom, do których zostanie wysłany zespół ratownictwa medycznego znajdujący się najbliżej. Likwidacja dotychczasowych dyspozytorni nie oznacza redukcji zatrudnienia, choć tak by się mogło wydawać, gdyż w województwie kujawsko-pomorskim w miejsce dotychczasowych 21 dyspozytorni medycznych w maju powstaną dwie: w Toruniu i w Bydgoszczy. Docelowo – do 2028 r. – w całej Polsce ma pozostać 18 dyspozytorni medycznych – po jednej w każdym województwie i po dwie, z racji wielkości i specyfiki, w województwach mazowieckim i śląskim. Część kadry przejdzie do ośrodków medycznych w miejscu zamieszkania, część wejdzie w skład nowych struktur. W samej Bydgoszczy będziemy dysponować 44 ambulansami, więc wręcz poszukujemy ludzi do pracy.

Za sprawą koncentracji dyspozytorni medycznych zatarciu ulegną dotychczasowe granice rejonów operacyjnych, więc łatwiej będzie zadysponować zespół znajdujący się najbliżej zdarzenia i znikną przeszkody techniczne, formalne, biurokratyczne, ekonomiczne, z którymi dotąd trzeba się było liczyć, gdy karetka pogotowia musiała przekroczyć granicę powiatu. W razie potrzeby wzajemnie będą mogły wspierać się dyspozytornie toruńska i bydgoska.

Jeżeli ze strony wojewody kujawsko-pomorskiego pojawi się wskazanie, że potrzeba będzie uruchomić sezonowy ambulans w miejscach dużej koncentracji wczasowiczów np. w Koronowie – wówczas na taką ewentualność będziemy gotowi.

Niestety, system Państwowe Ratownictwo Medyczne, to nie tylko jasne strony, które mamy na horyzoncie, to wciąż bolączki, a największą z nich jest wzywanie ratowników medycznych do fałszywych zdarzeń lub nie wymagających natychmiastowej interwencji związanej z zagrożeniem życia. Tego jest naprawdę dużo, ze szkodą dla rzeczywiście potrzebujących pomocy.

Powiązane treści