Bydgoszcz
21C
Słonecznie
83% wilgotność
Wiatr: 3km/h E
H 21 • L 21
23C
Pt
17C
Sob
18C
Nd
21C
Pon
23C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaLinie specjalne wracają do Bydgoszczy. Obsłużą je zabytkowe jelcze
Zabytkowe autobusy, jelcze, ZDMiKP - SG
16.04.2017 | 08:19

Linie specjalne wracają do Bydgoszczy. Obsłużą je zabytkowe jelcze

Na zdjęciu: Popularne „Ogórki” kolejny raz wyjadą na bydgoskie ulice. Drogowcy liczą, że będą nadal sporą atrakcją.

Fot. Stanisław Gazda

Pod koniec kwietnia na bydgoskie ulice ponownie wyjadą zabytkowe autobusy. Cieszące się sporą popularnością „Ogórki” będą obsługiwały w okresie wiosenno-letnim linie specjalne na terenie miasta.

Drogowcy zaplanowali w nadchodzącym sezonie dwie trasy – pierwszą wiodącą ze Starego Rynku do Myślęcinka, drugą – również z głównego placu miasta do Exploseum zlokalizowanego na obszarze parku przemysłowego. Linie będą oznaczone odpowiednio liczbami 100 oraz 102. – Przebieg tras nie jest przypadkowy – mówi Krzysztof Kosiedowski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. – Prowadzimy je bowiem przez urokliwe tereny naszego miasta. Z okien autobusu będzie można zobaczyć między innymi Stary Rynek, Wyspę Młyńską czy fragmenty wspomnianego Myślęcinka.

Umowę z operatorem linii zabytkowych drogowcy podpisali pod koniec marca. Na jej podstawie już za kilka tygodni bydgoszczanie będą mogli wsiąść do jelczy 043 (produkowanych na licencji czechosłowackiej skody 706 RTO) zwanych popularnie – z uwagi na swój wygląd – „Ogórkami”. Artur Lemański, właściciel Muzeum Komunikacji w Paterku, będzie woził bydgoszczan co najmniej do 2019 roku. Jako jedyny stanął do przetargu ogłoszonego przez zarząd dróg.

Nie wszystkim jednak decyzja ZDMiKP przypadła do gustu. Miłośnicy komunikacji miejskiej wskazywali bowiem, że jelcze nie prezentują przekroju historii taboru kursujące na przełomie lat w mieście nad Brdą. Co na to zarząd dróg? – Musimy poruszać się przede wszystkim w określonych realiach cenowych – tłumaczy w rozmowie z nami Kosiedowski. – Nie możemy sobie pozwolić na wydatki ponad stan. A przecież, gdybyśmy brali pod uwagę firmy na przykład z Poznania czy Warszawy, koszt takiej usługi byłby wyższy. Doszłyby bowiem koszty chociażby garażowania pojazdów. Rzecznik drogowców dodaje też, że o zastrzeżeniach sympatyków komunikacji miejskiej dowiedział się… od nas.

W okresie wakacyjnym linie specjalne będą kursowały w weekendy, ale zobaczymy je także okazjonalnie już wiosną. Pierwsza sposobność nadarzy się w sobotę, 29 kwietnia, gdy rozpocznie się długi weekend majowy. Podobnych akcji ZDMiKP planuje przynajmniej kilka.

Dodatkową atrakcją dla pasażerów zabytkowych autobusów ma być możliwość zakupienia biletu u konduktora umundurowanego zgodnie z epoką. Ceny będą identyczne jak na regularnych liniach – trzy złote zapłacimy za bilet normalny, połowę tej kwoty – za ulgowy. Osoby dysponujące kartą miejską na wszystkie linie nie będą musiały uiszczać dodatkowej opłaty. – Od kilku sezonów zabytkowy tabor cieszy się dużym powodzeniem. Wyzwaniem dla podróżnych jest brak klimatyzacji czy wysokie schody. Ale mimo to autobusy wywołują uśmiech, i to zarówno na twarzach najmłodszych, jak i tych trochę starszych – podsumowuje Kosiedowski.

Powiązane treści