Bydgoszcz
-6C
Niebo głównie zachmurzone
79% wilgotność
Wiatr: 3km/h ESE
H -6 • L -6
-2C
Wt
-1C
Sr
3C
Czw
5C
Pt
6C
Sob
PILNE: Kolizja na ul. Ogińskiego. Linie nr 55 i 64 kierowane objazdem bez pomijania przystanków.
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleList gończy za jednym z najbogatszych bydgoszczan. Za sprawę sieci RTV i AGD
Janusz Stajszczak
22.11.2016 | 11:45

List gończy za jednym z najbogatszych bydgoszczan. Za sprawę sieci RTV i AGD

Zarzuty dotyczą ukrycia mienia na kwotę 15 milionów złotych oraz prania brudnych pieniędzy.

Na zdjęciu: Poszukiwany przez prokuratorów z Gdańska Janusz Stajszczak.

Fot. Prokuratura Regionalna w Gdańsku

Prokuratura Regionalna w Gdańsku wystawiła list gończy za Januszem Stajszczakiem, twórcą między innymi krajowego giganta w sprzedaży urządzeń RTV i AGD – Domaru. Zarzuca mu ukrywanie majątku upadłej spółki i pranie brudnych pieniędzy.

Śledczy podejrzewają, że Stajszczak na przełomie wiosny i lata 2009 roku kierował działaniami utrudniającymi zaspokojenie wierzycieli Domaru, firmy, która nie wytrzymała pod koniec ubiegłej dekady naporu konkurencji – wchodzących wówczas mocno na rynek sieci Media Markt oraz Saturn. Zdaniem prokuratury, miał on wspólnie ze swoim synem Łukaszem S. uszczuplić – na podstawie umowy pożyczki oraz przeniesienia aktywów Domaru do innej spółki – jego majątek o kwotę około 15 milionów złotych. Dodatkowo na Januszu Stajszczaku ciąży – postawiony jeszcze w 2013 roku – zarzut kierowania procederem prania brudnych pieniędzy w latach 2009-2011.

57-letni Stajszczak w ostatnim czasie był zameldowany w Osielsku, a zamieszkiwać miał w Kołobrzegu, mieście, gdzie imperium stworzone przez niego i jego brata Mirosława również miało swój przyczółek – funkcjonuje tam spółka Arka Medical Spa. Gdzie przebywa obecnie – nie wiadomo.

Domar był przez wiele lat krajowym potentatem na rynku sprzedaży produktów RTV i AGD. Problemy finansowe sieci ujawnione zostały we wspomnianym 2009 roku. Siedem lat temu, na wniosek wierzycieli – firm Daewoo Electronics oraz Whirlpool – ogłoszono upadłość warszawskiej spółki z bydgoskim rodowodem. W efekcie zamknięto niemal pięćdziesiąt placówek na terenie całego kraju, a produkty wyprzedawano, i to jeszcze w 2010 roku, nawet za połowę ich ceny.

W związku z zarzutami z 2013 roku Janusz Stajszczak wpłacił poręczenie majątkowe w wysokości 50 tysięcy złotych. – Z uwagi na wystawiony list gończy wystąpiliśmy do sądu o jego przepadek – mówi w rozmowie z nami prokurator Maciej Załęski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Powiązane treści