Bydgoszcz
-2C
100% wilgotność
Wiatr: 3km/h W
H -2 • L -2
-2C
Pon
3C
Wt
-1C
Sr
-4C
Czw
3C
Pt
PILNE: Wstrzymano ruch tramwajów na Wilczak. Linie nr 1 i 3 zostały skierowane na Rycerską.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportŁuczniczka potrzebowała czasu? „Widać, że łapiemy rytm”
Łuczniczka - Skra, Jacek Gil (7)
07.11.2016 | 06:15

Łuczniczka potrzebowała czasu? „Widać, że łapiemy rytm”

W sobotę bydgoszczanie pokonali MKS Będzin

Na zdjęciu: Igor Yudin jest w tym sezonie podstawowym siatkarzem Łuczniczki.

Fot. Jacek Gil

W sobotnim meczu PlusLigi Łuczniczka Bydgoszcz pokonała MKS Będzin 3:0. Po zakończeniu spotkania przedstawiciele zespołu znad Brdy zgodnie twierdzili, że ostatnie wyniki drużyny są zwiastunem łapania dobrej formy.

Będzin był po dwóch zwycięstwach, gra dobrą siatkówkę i teoretycznie jest mocniejszy od nas. Pokazaliśmy jednak charakter i wygraliśmy – komentował zwycięstwo trener Piotr Makowski. Początek sezonu w wykonaniu jego podopiecznych nie był dobry i bydgoszczanie musieli czekać na pierwsze zwycięstwo do piątej kolejki. W ostatnich tygodniach ich forma jest jednak lepsza i w czterech meczach zdobyli osiem punktów. – Po tym pierwszym meczu rzeczywiście kamień spadł z serca. Gramy coraz lepiej, łapiemy punkty, a dziś w końcu wszyscy bez wyjątku zagraliśmy dobry mecz – mówił tuż po zakończeniu spotkania z MKS-em Patryk Szczurek, wybrany MVP meczu. – Długo, siedem kolejek czekaliśmy na taki mecz jak ten. Mam nadzieję, że teraz będzie jak najwięcej takich spotkań – dodawał rozgrywający.

Dobre spotkanie w bydgoskim zespole rozegrał też Bartosz Filipiak, który na początku rozgrywek wygryzł ze składu Marcela Gromadowskiego. – Dostaję od trenera szansę na grę i staram się odpłacać dobrą postawą – mówił 23-latek, który podobnie jak Szczurek liczy, że kryzys z początku sezonu już się skończył. – Mamy zupełnie nową drużynę, jest wielu młodych zawodników i potrzebowaliśmy czasu, żeby to zafunkcjonowało. Widać, że łapiemy rytm – tłumaczył Filipiak.

Teraz Łuczniczkę czekają dwa trudne spotkania – na wyjeździe z ZAKSĄ i u siebie z Asseco Resovią. – Dla nas najważniejsze, aby punktować z drużynami w naszym zasięgu. Jeśli do tego uda się coś zdobyć z tymi najmocniejszymi, to będzie super – zapowiedział Filipiak.

Powiązane treści