Bydgoszcz
25C
Słonecznie
36% wilgotność
Wiatr: 6km/h WNW
H 25 • L 25
25C
Wt
19C
Sr
17C
Czw
17C
Pt
14C
Sob
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportŁuczniczka w końcu zwycięska. Łatwo nie było
Łuczniczka zespoł - ST (6)
09.12.2015 | 21:25

Łuczniczka w końcu zwycięska. Łatwo nie było

Bydgoszczanie okazali się lepsi od AZS-u Częstochowa.

Na zdjęciu: Siatkarze Łuczniczki mogli się w środę cieszyć z trzeciej wygranej w sezonie.

Fot. ST

Łuczniczka Bydgoszcz w końcu dopisała do swojego dorobku trzy punkty. W środę podopieczni Piotra Makowskiego pokonali u siebie AZS Częstochowa.

Przez dwa sety środowe starcie było bardzo wyrównane. W premierowej odsłonie obie drużyny toczyły walkę punkt za punkt, a jako pierwsi okazję do skończenia partii mieli przyjezdni, którzy prowadzili 24:23. Końcówka należała jednak do bydgoszczan, którzy najpierw obronili piłkę setową, a następnie zdobyli kolejne punkty, triumfując 27:25.

W drugim secie przez długi czas prowadzili częstochowianie, którzy jeszcze w połowie seta mieli pięć punktów przewagi. Od stanu 12:17 Łuczniczka zaczęła jednak zmniejszać stratę i ostatecznie po asie serwisowym wracającego na parkiet Jakuba Jarosza wyrównała na 23:23. Atakującemu reprezentacji Polski udało się także zakończyć seta, ustalając wynik na 29:27.

W trzeciej partii Łuczniczka nie miała już większych problemów z rywalem. Szybko zbudowała sporą przewagę i skutecznie punktowała AZS do ostatniej piłki meczu. Set zakończył się wynikiem 25:13, a cały mecz – 3:0 dla bydgoszczan.

W niedzielę Łuczniczka ponownie zagra we własnej hali, tym razem z liderem tabeli, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Początek spotkania o godzinie 17:00.

9. kolejka PlusLigi
Łuczniczka Bydgoszcz – AZS Częstochowa 3:0 (27:25, 29:27, 25:13)

Łuczniczka: Radke, Jarosz, Jurkiewicz, Nowakowski, Klinkenberg, Murek, Bonisławski (libero) oraz Wolański, Krzysiek.
AZS: Redwitz, Buniak, Lipiński, Szalacha, Wawrzyńczyk, Patak, Stańczak (libero) oraz Kowalski, Polański, Szymura.

MVP: Jakub Jarosz

Powiązane treści