Bydgoszcz
18C
Słonecznie
52% wilgotność
Wiatr: 5km/h WNW
H 18 • L 18
18C
Wt
21C
Sr
27C
Czw
19C
Pt
16C
Sob
Dziś ukazało się najnowsze, czerwcowe wydanie papierowe METROPOLIABYDGOSKA.PL. Zapraszamy do lektury!
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleMała Oliwia walczy o życie w szpitalu. Domniemany oprawca w areszcie
pobicie_oliwii_dariusz_w
31.10.2016 | 23:44

Mała Oliwia walczy o życie w szpitalu. Domniemany oprawca w areszcie

Na zdjęciu: Sąd aresztował w poniedziałek Dariusza W. na trzy miesiące.

Fot. mat. prasowe KWP Bydgoszcz

23-letni Dariusz W., któremu prokuratura zarzuca pobicie czteromiesięcznej córki Oliwii, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie – poinformowała w poniedziałek po południu rzecznik komendanta wojewódzkiego policji podinsp. Monika Chlebicz. O życie dziewczynki walczą medycy ze szpitala Jurasza.

Prokuratorzy twierdzą, że to W. odpowiada za rozległe obrażenia niemowlęcia, które w piątek trafiło do bydgoskiej lecznicy. Ich lista jest przytłaczająca – jak podała stacja TVN24, dziecko ma pęknięte obie kości ciemieniowe, obrzęk mózgu, posiniaczoną całą twarz i podbite oko. Mała Oliwia znajduje się obecnie na oddziale intensywnej opieki medycznej, a lekarze są bardzo ostrożni w rokowaniach. Wiadomo, że Oliwia oddycha za pomocą respiratora, znajduje się również w stanie śpiączki farmakologicznej.

Ojciec dziewczynki ma już postawione zarzuty uszkodzenia jej ciała i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty zdrowia lub życia. Na tej podstawie śledczy zawnioskowali do sądu o aresztowanie 23-latka na trzy miesiące. – Sąd się do niego przychylił – mówi podinsp. Monika Chlebicz. Z nieoficjalnych informacji wynika, że podczas przesłuchania mężczyzna miał przyznać się do pobicia córki.

Czteromiesięczna Oliwia trafiła do szpitala po tym, jak pogotowie ratunkowe wezwali rodzice, twierdząc, że dzień wcześniej miała zostać uderzona kubkiem niekapkiem przez swoją starszą, dwuletnią siostrę. Powołany do sprawy biegły podważył jednak ich wersję. Efektem ustaleń eksperta było zatrzymanie Dariusza W. i postawienie mu zarzutów. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

Obecnie nie wiadomo, czy zarzuty usłyszy także 22-letnia matka. Czwartkowe zajście miało mieć miejsce podczas jej nieobecności. Postępowanie jest w toku.

Powiązane treści