Bydgoszcz
14C
87% wilgotność
Wiatr: 4km/h SSE
H 14 • L 14
12C
Sob
11C
Nd
11C
Pon
11C
Wt
12C
Sr
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportMały wojownik będzie miał swoją ulicę? Drugie podejście lewicy
Henryk Glucklich
26.09.2016 | 08:23

Mały wojownik będzie miał swoją ulicę? Drugie podejście lewicy

Radny Tomasz Puławski skierował do prezydenta Rafała Bruskiego wniosek o upamiętnienie wybitnego żużlowca Henryka Glücklicha.

Na zdjęciu: Henryk Glücklich reprezentował barwy bydgoskiej Polonii w latach 1963-1981.

Fot. domena publiczna

W miniony piątek upłynęły dwa lata od śmierci Henryka Glücklicha, jednego z najbardziej utytułowanych i rozpoznawalnych żużlowców w historii Polonii Bydgoszcz. Na biurko prezydenta Rafała Bruskiego trafił właśnie wniosek o ustanowienie go patronem jednej z ulic, skwerów lub placów.

Autorem pisma do prezydenta jest radny SLD Lewica Razem Tomasz Puławski. Propozycja upamiętnienia Glücklicha ma trafić również do miejskiego zespołu ds. nazewnictwa. Będzie to krok w stronę przedstawienia radzie miasta projektu uchwały o nadaniu jednej z lokalizacji nazwiska wieloletniego zawodnika Polonii.

Wieloletniego, ale również bardzo utytułowanego. Henryk Glücklich do miasta nad Brdą trafił w 1963 roku z Rybnika. W barwach klubu z ulicy Sportowej spędził ostatecznie aż osiemnaście sezonów, startując w nim aż do zakończenia kariery. W 1969 roku sięgnął po drużynowe mistrzostwo świata, a dwa lata później był współtwórcą drugiego w historii tytułu drużynowego mistrza Polski dla Polonii. Sukcesy osiągał również indywidualnie – w 1970 roku we Wrocławiu zajął piątą pozycję w finale mistrzostw świata. Przez kibiców nazywany był – z uwagi na swój wzrost – „małym wojownikiem”.

Od połowy lat 90. mieszkał w Niemczech, gdzie zmarł 23 września 2014 roku. Jego pogrzeb odbył się 8 października na cmentarzu przy ulicy Wiślanej i przyciągnął tłumy bydgoszczan. „Jestem przekonany, że sportowa biografia Henryka Glücklicha zasługuje na upamiętnienie” – podkreśla we wniosku do Rafała Bruskiego Puławski.

Warto dodać, że nie jest to pierwsza inicjatywa lewicy związana z tym wybitnym zawodnikiem. Kilka dni po pogrzebie na ręce ówczesnego przewodniczącego rady miasta Romana Jasiakiewicza złożyli ją Krystian Kisiel oraz Przemysław Biegański.

Powiązane treści