Bydgoszcz
2C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 5km/h SSW
H 2 • L 2
-1C
Pt
-1C
Sob
0C
Nd
0C
Pon
-1C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBlogiMarginalizacja Bydgoszczy w toku
Bartosz Kownacki
21.06.2016 | 09:19

Marginalizacja Bydgoszczy w toku

Przetasowania wojskowe nie ominą także grodu nad Brdą. Decyzja szefa MON budzi spore kontrowersje.

Na zdjęciu: Bartosz Kownacki

Fot. archiwum

Szerokim echem odbiła się decyzja Ministra Obrony Narodowej, dotycząca zmiany miejsca stałej dyslokacji 1 kompanii regulacji ruchu w Bydgoszczy na Garnizon Szczecin.

Przyznam szczerze, że tematem nie interesowałem się na bieżąco. Jednak mój serdeczny kolega zna sprawę od środka i gdy podczas jednej z rozmów uchylił rąbka tajemnicy, postanowiłem zagłębić się w sprawę i podzielić się zdobytymi informacjami tak, aby dotarły one do jak najszerszego grona odbiorców. Ale po kolei…

Temat poruszyli posłowie Skutecki i Szramka, sprawą zainteresowała się także Rzeczpospolita, poświęcając naszej jednostce wojskowej sporo miejsca na swoich łamach. Niestety popularna „Rzepa” ograniczyła się niejako do recenzji przedmiotowej interpelacji poselskiej oraz odpowiedzi na nią przesłanej przez Sekretarza Stanu w MON Bartosza Kownackiego.

Dlaczego sprawa 1krr jest warta poświęcenia uwagi?

Po pierwsze, nasze dość ściśle związane z wojskiem miasto, dotychczas było rozpieszczane przez aktywność polityczną przedstawicieli regionu w Warszawie. Działalność Janusza Zemke czy np. Radosława Sikorskiego przyniosła wiele dobrego dla Garnizonu Bydgoszcz. Pozycja Wojskowych Zakładów Lotniczych, powstanie Centrum Doktryn, Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych czy JFTC, to owoc wieloletniego, skutecznego lobbingu, który wyniósł Bydgoszcz do jednego z najważniejszych dla obronności ośrodków w Polsce.

Co się stało, że poseł Ziemi Bydgoskiej Bartosz Kownacki odszedł od tej tradycji i zdecydował się poprzeć osłabienie miasta na rzecz Garnizonu Szczecin?

Drugą sprawą jest militarny potencjał bydgoskich jednostek, nie mający wiele wspólnego ze znaczeniem garnizonu jako całości. W zasadzie poza Brygadą Logistyczną i 1 kompanią regulacji ruchu, Bydgoszcz nie może pochwalić się jednostkami, które miałyby wpływ na potencjał obronny miasta.

Dlaczego?

Ponieważ Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych, WSzW, Centrum Doktryn, Warsztaty czy Składy to instytucje. Regionu nie ochroni armia urzędników, a jedynie jednostki odpowiednio uzbrojone i do tego przygotowane. Luki nie wypełnią rezerwiści, przewidziani do powołania na wypadek mobilizacji, ponieważ ustępują wyszkoleniem regularnej armii zawodowej.

Czym minister tłumaczy konieczność osłabienia potencjału miasta?

(…) „umożliwieniem swobodnego i bezkolizyjnego przemieszczania się wojsk własnych i sił sojuszniczych na terenie kraju (FoM – Freedom of Movement). Dotyczy to także zmian organizacyjno-dyslokacyjnych w 1. kompanii regulacji ruchu. W jej ramach przewidziano dla tej kompanii zmianę dyslokacji z Bydgoszczy do Szczecina (do dnia 31 grudnia br.)”

Logiczne? W sumie tak. Jednak jednostka od ponad dekady wykonuje te same zadania w oparciu o Garnizon Bydgoszcz. Także na potrzeby ćwiczenia ANAKONDA’16 samochody charakterystycznie oklejone w symbole regulacji ruchu są zauważane na dużym obszarze Polski północno zachodniej i nikomu jakoś specjalnie nie przeszkadza, że na poligon drawski czy np. do Redzikowa dojeżdżają z grodu nad Brdą.

Co ciekawe, do Drawska czy wymienionego wyżej Redzikowa, bydgoscy żołnierze mają bliżej z Bydgoszczy niż ze Szczecina!!!

Minister zauważa, iż nieetatowe obowiązki 1krr w postaci pełnienia funkcji Kompanii Honorowej Inspektoratu Sił Zbrojnych, a wcześniej Pomorskiego Okręgu Wojskowego, płynnie może przejąć Brygada Logistyczna. To prawda. Jednak w mojej ocenie to nieuczciwe postawienie sprawy wobec żołnierzy tej formacji, którzy przez wiele lat tracili swoje zdrowie pełniąc nieetatowo obowiązki, za które jak znam życie, nie mogli liczyć na wojskowe zaszczyty.

Przesadzam? Internet jest pełny opinii i wspomnień żołnierzy, na których surowy reżim treningu reprezentacyjnego odcisnął swoje piętno. Ale to temat poboczny.

Reasumując – jako laik nie potrafię doszukać się sensu, tej ważnej wydaje się, dla potencjału militarnego miasta decyzji. Z przyjemnością czytam o prestiżu, jaki niesie za sobą umiejscawianie w Bydgoszczy rozmaitych instytucji, ale siłą regionu nie jest ilość teczek a karabinów.

Panie Ministrze – nie idźcie tą drogą…

Łukasz Rybski

Bydgoszczanin. Przewodniczący Stowarzyszenia "Biało-Czerwone Pokolenie".

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści

Program do mailingu FreshMail
 

Program do mailingu FreshMail