Bydgoszcz
6C
93% wilgotność
Wiatr: 4km/h SSE
H 6 • L 6
7C
Pt
5C
Sob
4C
Nd
5C
Pon
2C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaMarszałek albo sejmik w Bydgoszczy? Tak planują posłowie Platformy Obywatelskiej
Paweł Olszewski, Michał Stasiński, Platforma Obywatelska - ST
30.10.2017 | 14:34

Marszałek albo sejmik w Bydgoszczy? Tak planują posłowie Platformy Obywatelskiej

Trwa dyskusja nt. likwidacji urzędu wojewódzkiego planowanej przez Platformię Obywatelską.

Na zdjęciu: Posłowie Platformy Obywatelskiej przedstawili plany

Fot. ST

Nie milknie dyskusja na temat planowanej przez Platformę Obywatelską likwidacji urzędów wojewódzkich. W poniedziałek propozycję Grzegorza Schetyny wyjaśniali Paweł Olszewski i Michał Stasiński.

Przewodniczący PO przedstawił pomysł likwidacji urzędów wojewódzkich podczas konwencji partii, która odbyła się ponad tydzień temu w Łodzi. Na pomysł szybko zareagowali bydgoscy politycy Prawa i  Sprawiedliwości, którzy uznali, że realizacja tego planu sprowadzi Bydgoszcz do roli miasta powiatowego. Odpowiedział im Rafał Bruski, mówiąc, że w takim wypadku urząd marszałkowski zostanie przeniesiony nad Brdę, ale ani Łukasz Schreiber (odpisał w liście otwartym), ani radni PiS-u (chcieli przyjęcia stanowiska podczas sesji) w jego zapewnienia nie uwierzyli.

Ta dziwna histeria polityków PiS-u jest bezzasadna – skomentował w poniedziałek poseł Paweł Olszewski, który wraz z Michałem Stasińskim spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. – W naszym programie są zawarte dwa wyjątki – województwa kujawsko-pomorskie i lubuskie, które są specyficzne i potrzebują innego podejścia. Dlatego planujemy dokonać rozdziału władz samorządowych. Marszałek będzie w jednym mieście, a sejmik w drugim – tłumaczył Olszewski. Co miałoby zostać przeniesione do Bydgoszczy, jeszcze nie wiadomo.

Politycy Platformy Obywatelskiej utrzymują, że program przedstawiony przez Schetynę to przełom w dotychczasowej polityce, który stanowi dokończenie reformy samorządowej trwającej od 1989 roku. Uważają też, że zaproponowana likwidacja nie będzie wymagała zmian konstytucji. Urząd wojewody oceniają bowiem negatywnie. – Władza jest tam, gdzie pieniądze, a one są w urzędzie marszałkowskim. Ostatnie nawałnice pokazały zaś, że wojewodowie są uzależnieni od polityki centralnej, a ta jest poddana propagandzie – mówił Michał Stasiński.  Jego zdaniem politycy Prawa i Sprawiedliwości protestują między innymi dlatego, że urząd wojewódzki stał się przechowalnią kadr dla działaczy partii.

Olszewski i Stasiński uważają także, że największy wpływ na lokalnych polityków Prawa i Sprawiedliwości ma o. Tadeusz Rydzyk. – Wojewoda Bogdanowicz dla Bydgoszczy nie zrobił nic. Rządzi Tadeusz Rydzyk, a urząd służy realizacji jego pomysłów. Podobnie byłoby, gdyby prezydentem Bydgoszczy został polityk PiS-u. Ale na to są moim zdaniem małe szanse – przestrzegł Stasiński.

Powiązane treści