Bydgoszcz
3C
Słonecznie
89% wilgotność
Wiatr: 2km/h E
H 3 • L 3
7C
Pt
5C
Sob
9C
Nd
11C
Pon
10C
Wt
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeMieszkańcy Miedzynia i Prądów apelują ws. gruntówek. „Przejdźmy od słów do czynów”
drogi gruntowe Bydgoszcz
08.11.2015 | 16:31

Mieszkańcy Miedzynia i Prądów apelują ws. gruntówek. „Przejdźmy od słów do czynów”

Na poniedziałek zaplanowano nadzwyczajną sesję rady miasta. Po raz kolejny na tym forum podniesiony zostanie problem utwardzania dróg gruntowych w Bydgoszczy.

Na zdjęciu: Mieszkańcy Miedzynia i Prądów walczą o utwardzenie dróg na ich osiedlach.

Fot. Bogusław Białas

Stowarzyszenie zrzeszające mieszkańców Miedzynia oraz Prądów apeluje do radnych, aby skończyli dyskutować o problemie budowy dróg osiedlowych w Bydgoszczy, a doprowadzili do konkretnych rozwiązań w tej materii. Nietrudno zgadnąć, iż chodzi o wskazanie konkretnej kwoty, która miałaby być przekazana na ten cel. I to już w przyszłym roku.

Niechybnie zbliża się bowiem termin przygotowania przez prezydenta projektu budżetu na 2016 rok. I właśnie dlatego Rafał Bruski postanowił jeszcze przed 15 listopada spotkać się z rajcami. W miniony poniedziałek zapowiedział, że nadzwyczajna sesja będzie ona poświęcona „gruntówkom”. Złożył też deklarację powstania specjalnego systemu wskazującego osiedla i ulice, gdzie problem należy rozwiązać w pierwszej kolejności. Zabrakło jednak finansowych konkretów. – Szczegóły zaprezentuję na sesji – zapewniał prezydent.

Czeka go na pewno niełatwa potyczka z radnymi opozycji, którzy jeszcze we wrześniu przegłosowali uchwałę, która obliguje Bruskiego do wprowadzenia do budżetu kwoty 35 milionów złotych z przeznaczeniem na utwardzanie dróg gruntowych na terenie miasta. Głosowanie zostało zbojkotowane przez radnych koalicji PO – SLD, którzy wskazywali, iż projekt uchwały nie wskazuje źródła finansowania tego projektu. I jako taki powinien zostać zdyskwalifikowany. Sprawę ma rozstrzygnąć Regionalna Izba Obrachunkowa.

Polityczne potyczki, trwające bez mała już kilkanaście miesięcy, irytują mieszkańców Miedzynia i Prądów. Od kilku miesięcy aktywnie walczą o budowę dróg osiedlowych w zachodniej części Bydgoszczy. I przed poniedziałkową sesją apelują, aby dyskusję zastąpić decyzjami. „Po wrześniowej sesji usłyszeliśmy od jednego z radnych: Ile można o tym mówić? Tak, my mieszkańcy tych ulic, również mamy dosyć tego gadania! Wszystko wskazuje na to, że nadeszła odpowiednia pora, aby zabezpieczyć odpowiednie środki finansowe w budżecie miasta i rozpocząć przebudowę ulic gruntowych od nowego 2016 roku” – piszą przedstawiciele Bydgoskiego Stowarzyszenia Miedzyń i Prądy. W sukurs przychodzą im zresztą dane z urzędu miasta. 84 procent ulic na Prądach to drogi nieutwardzone.

Dariusz Smól, przewodniczący stowarzyszenia podkreśla, że zarzucenie programu utwardzania dróg gruntowych może mieć jeszcze jeden negatywny skutek. Niechęć do osiedlania się w ramach projektu „Zbuduj swój dom w Bydgoszczy”. – W jaki sposób zachęcić mieszkańców do inwestowania i płacenia podatków, skoro podstawowa infrastruktura drogowa może powstać za 20, 50 albo 115 lat? – pyta retorycznie Smól. Przypomina także zdanie z lipcowej sesji rady miasta (to na niej zobligowano prezydenta, aby do końca listopada przedstawił program utwardzania dróg osiedlowych – przyp. red.), gdy wskazywano, że przy „gruntówkach” mieszka „jedynie osiem procent mieszkańców”. – A co gdyby pewnego dnia te osiem procent, czyli 30 tysięcy bydgoszczan, nagle przestało odprowadzać podatki? – zastanawia się Smól. Z tą retoryką radni będą musieli zmierzyć się podczas poniedziałkowych obrad. Ich początek zaplanowano na godzinę 11:00.

Powiązane treści