Bydgoszcz
7C
Niebo głównie zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 3km/h WSW
H 7 • L 7
10C
Pon
7C
Wt
7C
Sr
9C
Czw
10C
Pt
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaMirosław Kozłowicz rezygnuje. Będzie konkurs na nowego szefa bydgoskich drogowców
Mirosław_Kozłowicz_ST
28.02.2018 | 17:35

Mirosław Kozłowicz rezygnuje. Będzie konkurs na nowego szefa bydgoskich drogowców

Na zdjęciu: Mirosław Kozłowicz dyrektorem ZDMiKP jest formalnie od kwietnia 2013 roku. Ale od końca 2014 roku przebywa na urlopie z uwagi na pracę w ratuszu.

Fot. Sebastian Torzewski

Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej będzie miał nowego dyrektora wyłonionego w konkursie. Pełniący obecnie tę funkcję, ale przebywający na bezpłatnym urlopie, zastępca prezydenta Bydgoszczy Mirosław Kozłowicz zrezygnuje z posady szefa drogowców – informuje portal bydgoszcz.wyborcza.pl.

Problem z obsadą, choćby tymczasową, dyrektorskiego fotela w ZDMiKP pojawił się w połowie lutego, gdy rezygnację złożył Tomasz Szymański. Pełnił on obowiązki dyrektora w zastępstwie wspomnianego Kozłowicza, który wygrał konkurs na to stanowisko w pierwszej połowie 2013 roku. Gdy po wyborach samorządowych jesienią 2014 roku zawiązała się koalicja PO – SLD Lewica Razem, Kozłowicz został zastępcą prezydenta Rafała Bruskiego. I od tamtej pory nadzoruje między innymi drogowców z gabinetu w ratuszu.

Tyle że dymisja Szymańskiego skomplikowała sytuację nie tylko zarządu, ale również właśnie urzędu miasta. Ten ostatni musiałby poszukać nowego p.o. dyrektora, bo Mirosław Kozłowicz wielokrotnie powtarzał, że po zakończeniu pracy u boku prezydenta Bruskiego chce wrócić na dawną posadę (obecnie w ZDMiKP przebywa na bezpłatnym urlopie). A tajemnicą poliszynela jest fakt, że do schedy po Szymańskim (nie podał powodów swojej rezygnacji) nikt faktycznie się nie garnie. Chociażby w obliczu trwającego sporu wokół przedłużenia trasy Uniwersyteckiej.

W środę Kozłowicz zmienił jednak zdanie w sprawie swojej przyszłości. – Rozpiszemy nowy konkurs, co oznacza moją rezygnację. Miałem inne plany, ale interes ZDMiKP i mieszkańców jest ważniejszy niż moje plany – powiedział „Wyborczej”. Formalnie dymisja ma nastąpić w nadchodzący piątek.

Powiązane treści