Bydgoszcz
6C
Słonecznie
45% wilgotność
Wiatr: 3km/h NW
H 6 • L 6
5C
Sob
4C
Nd
7C
Pon
14C
Wt
15C
Sr
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaBydgoszczEdukacjaMuzeum Wojsk Lądowych: Przeszłość opowiadana na sposób XXI-wieczny
Muzeum Wojsk Lądowych
23.11.2015 | 14:52

Muzeum Wojsk Lądowych: Przeszłość opowiadana na sposób XXI-wieczny

Ubranie się w mundur, strzelanie z broni, wzięcie eksponatu do ręki? W Muzeum Wojsk Lądowych jest to możliwe!

Na zdjęciu: Bydgoskie muzeum z roku na rok wzbogaca się o nowe eksponaty, także dzięki dobrej współpracy z zagranicznymi placówkami.

Fot. Stanisław Gazda

Dyrektor Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy dr Mirosław Giętkowski nie kryje dumy, że udało mu się urzeczywistnić jego wizję funkcjonowania muzeum. Mamy oto w Bydgoszczy muzeum otwarte na widza i dla widza, który nie tylko, że do muzeum przyjdzie i z niego wyjdzie, ale zechce doń wrócić drugi i n-ty raz. A jednym z magnesów, który przyciąga do tej placówki jest to, że bazuje ona na technice XXI wieku; multimediach i interaktywności.

Przychodzący do Muzeum Wojsk Lądowych niemal od progu mogą odczuć, że wchodzą do muzeum związanego z wojskiem i techniką wojskową. Mogą wręcz potykać się o uzbrojenie, umundurowanie. A jest tego naprawdę mnóstwo. Na dole znajduje się sala przeznaczona na wystawy okolicznościowe – obecnie prezentowana jest tam wystawa pn. „Polskie sztandary nad Berlinem”. W szczególne dni, na przykład podczas Nocy Muzeów, instalowana bywa kamera i dołączone do komputera oprogramowanie pozwalające na zobaczenie siebie na ekranie monitora w… umundurowaniu z dowolnej epoki; założenie na siebie wszystkiego – od majtek po hełm.

Ogromnym powodzeniem cieszą się tzw. żywe lekcje dla grup zorganizowanych, podczas których uczestnicy zajęć mogą nie tylko zobaczyć realny mundur, ale włożyć go na siebie. Podobnie rzecz się ma z bronią. Tę także można wziąć do ręki i poznać mechanizm działania.

Duża sala na piętrze Muzeum Wojsk Lądowych przy ul. Czerkaskiej podzielona jest na trzy segmenty dotyczące: historii wojskowości do 1939 roku, lat 1940-1945 i okresu powojennego. Jest też miejsce na wyeksponowanie wszystkiego, co wiąże się z misjami pokojowymi oraz uczestnictwem żołnierzy w misjach wojskowych i stabilizacyjnych. Zapoznanie się tylko z jednym segmentem, to tak potężna dawka informacji, że chcąc przejść do kolejnych, trzeba będzie zawitać do muzeum ponownie.

Przy ścianach stoją klimatyzowane gabloty, a w nich przedmioty jedynie sygnalizujące tematykę. Jej rozwinięcie dokonuje się za pośrednictwem kilkunastu interaktywnych kiosków multimedialnych – pulpitów z ekranami dotykowymi. Za dotknięciem ekranu widz zobaczy m.in. jak działa broń; może nacisnąć spust, odpalić pocisk, zobaczyć, co dzieje się z prochem, nabojem, komorą nabojową, porównując zasady oddawania strzału w różnych typach broni – od najbardziej archaicznej po najbardziej współczesną.

Z bronią wiąże się pomysł, który dzięki Muzeum Wojsk Lądowych już się urzeczywistnił. Mowa o forum dotyczącym broni i uzbrojenia. Organizowanych raz w miesiącu „Spotkań z bronią” w ubiegłym roku było osiemnaście. Wśród konsultantów spotkań był m.in. biegły sądowy z zakresu broni strzeleckiej, amunicji, czy broni białej. Omawiał rozwój broni, ale też odpowiadał na pytania, dzięki czemu kolekcjonerzy, otrzymywali pełne i rzetelne informacje na interesujące ich tematy. Forum podejmować może też tematy dotyczące konserwacji broni i uzbrojenia, mając wsparcie ze strony Wydziału Konserwacji Metalu na UMK w Toruniu, jedynej w Polsce placówki zajmującej się konserwacją metalu. Nowy cykl Spotkań ruszy prawdopodobnie w styczniu przyszłego roku.

Dyrekcja Muzeum Wojsk Lądowych nosi się z zamiarem zorganizowania w 2016 roku dużego, ogólnopolskiego spotkania kolekcjonerów broni, ale też chce dać możliwość zaprezentowania się polskim producentom uzbrojenia.

Pod auspicjami Muzeum Wojsk Lądowych działa Archiwum „Pamięć Bydgoszczan”. Udało się pozyskać całą dokumentację fotograficzną POW. Jest to ponad 40 tysięcy klatek negatywowych, pięknie opisanych, a do tego są segregatory z tzw. stykówkami. Zdjęcia sukcesywnie poddaje się są digitalizacji, co pozwoli na stworzenie programu komputerowego i udostępnianie ich za pomocą Internetu w formie ogólnie dostępnego archiwum cyfrowego.

Archiwum „Pamięć Bydgoszczan” to także rejestrowanie, archiwizowanie i udostępniania nagrań, fotografii oraz relacji świadków minionych wydarzeń z życia Bydgoszczy i Polski, w tym od uczestników walk na wszystkich frontach II wojny światowej, pełniących służbę w okresie powojennym oraz relacje uczestników misji pokojowych. A wszystko to dzięki prywatnej pasji Marcina Rudowicza, pracownika Muzeum Wojsk Lądowych. Historyk kilka lat temu zaczął od dokumentowania kamerą wideo relacji kombatantów, którzy odwiedzali muzeum przy okazji spotkań rocznicowych. W bazie Archiwum „Pamięć Bydgoszczan” jest już ponad 150 relacji. Materiały są i będą nadal gromadzone, a następnie udostępniane w dwóch miejscach: w Muzeum Wojsk Lądowych i w Bibliotece Głównej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Wybrane fragmenty wspomnień znajdą się także w Kujawsko-Pomorskiej Bibliotece Cyfrowej.

Muzeum Wojsk Lądowych to nie tylko budynek. Są coraz większe szanse na wykorzystanie 5 ha na Osowej Górze, gdzie zostanie wyeksponowane prawie sześćdziesiąt typów jednostek ciężkiego sprzętu. Będzie go można nie tylko oglądać, ale także nim jeździć i strzelać!

Nie spodziewałem się, że uda nam się tak wspaniale rozwinąć współpracę międzynarodową –przyznaje dyrektor Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy dr Mirosław Giętkowski. –Wspaniali są nasi przyjaciele z Norwegii, którzy nie dość, że ofiarowali naszemu muzeum trzy unikatowe działa oraz trzy wózki do moździerza, to jeszcze na swój koszt przetransportowali je do Bydgoszczy i ciągle otwarci są na współpracę a także wymianę eksponatów. Podobnie dobre kontakty są z muzealnikami z Austrii, dzięki którym Muzeum Wojsk Lądowych wzbogaciło się o amerykańską haubicę M-109. Jesteśmy jedyną zagraniczną placówką z którą Austriacy zdecydowali się współpracować. Ciekawie na przyszłość wróżą zainicjowane kontakty ze Słoweńcami i Węgrami, dzięki którym Muzeum Wojsk Lądowych wzbogaci się wkrótce o kolejne niezwykłe eksponaty.

Powiązane treści